poniedziałek, 30 grudnia 2013

Merry Marshmallow - kolejny zapach Świąt.

O zapachu...


Grudniowe święta jeszcze nigdy nie zapowiadały się aż tak słodko! A wszystko za sprawą Yankee Candle – niezastąpionego specjalisty od domowej aromaterapii, który (na okoliczność zbliżających się celebracji) wciela się w postać brodatego Mikołaja i serwuje nam garść smakowitych łakoci. Wosk Merry Marshmallow to przepyszna tarteletka – oblana śnieżnym, białym lukrem i pachnąca jak kultowa, cukrowa pianka. Słodycz tego świątecznego deseru przełamuje silna esencja waniliowa, która sprawia, że aromatyczne pianki nigdy się nie nudzą, nigdy nie powszednieją.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.





Merry Marshmallow to jeden z tych zapachów, który gościł w moim domu w okresie Świątecznym. Mimo tego uważam, że będzie się on nadawał do palenia przez cały rok. Delikatny, słodki, waniliowy aromat bardzo przypadł mi do gustu.

Merry Marshmallow to zapach cukrowych pianek, z nutą wanilii -> jeżeli ktoś lubi łakocie z pewnością się z nim zaprzyjaźni! Uważam, że ten zapach nie jest tak typowo świąteczny jak np. Christmas Memories czy Christmas Eve. Dlatego ja zaliczyłabym go nie do zapachów okolicznościowych a do aromatów uniwersalnych :).

Kojarzy mi się on z wybrykami na śniegu w towarzystwie przyjaciół w dzieciństwie. Co prawda nigdy nie miałam przyjemności kosztować takich pianek i nie bardzo one kojarzą mi się z zimą, jeżeli jednak mają taki piękny zapach to mój apatyt na nie diametralnie wzrósł!

W odróżnieniu od niektórych zapachów wosk Merry Marshmallow mogę palić godzinami! Nie drażni on mojego nosa ani nie doprowadza do bólu głowy, po prostu idealny zapach na zimowe wieczory (i nie tylko)!

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!



niedziela, 22 grudnia 2013

DERMEDIC Hydrain3 Hialuro Płyn micelarny H2O



DERMEDIC Hydrain3 Hialuro Płyn micelarny H2O

Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas Hialuronowy, Hydroveg VV, Gliceryna

  • Również dla osób nie tolerujących tradycyjnych preparatów do demakijażu

  • Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości

  • Nie podrażnia oczu – hypoalergiczny

  • Nie wysusza skóry jak inne środki myjące

  • Nie zatyka porów

  • Nie pozostawia filmu na skórze

Rezultat: Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości

Skład: Aqua, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Hyaluronate, Urea, Diglycerin, Sodium PCA, Hydrolyzed Wheat Protein, Sorbitol, L-Lysine, Allantolin, Lactic Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

Cena: ok. 20zł / 200ml



Lubię produkty Dermedic, jedne są dla mnie bardzo dobre a inne mniej. Dermedic Hydrain3 Hialuro to nowość wśród płynów micelarnych na mojej półce. Opinie o nim są różne, w większości jednak przychylne. Płyn nie podrażnia mojej skóry ani oczu. Nowością dla mnie jest również mocznik, który znajduje się w składzie wysoko. Gdybym miała porównać to jak radzi sobie z demakijażem to postawiłabym go na jednym miejscu z płynem micelarnym BeBeauty i Tołpa, Dermo Face Physio. Ten jednak według mnie ma ciekawszy skład. Podoba mi się uczucie świeżości i orzeźwienia po jego użyciu. Samo opakowanie zachęca mnie do jego używania, być może nie jest nadzwyczaj urodziwe, ale ma coś w sobie. Zapach według mnie nie jest drażniący, ale jak wiadomo to kwestia gustu. Nie pozostawia na skórze lepkości.

Ogólnie jestem zadowolona z tego płynu, jak tylko będę widziała go w jakiejś korzystnej promocji to chętnie zaopatrzę się w kilka buteleczek :).

Używałyście go już? Co o nim sądzicie?



piątek, 20 grudnia 2013

Kosmetyki mineralne - podstawowe informacje.

Czym są kosmetyki mineralne?

Kosmetyki mineralne w swoim składzie zawierają jedynie czyste pigmenty, minerały w formie proszku takie jak: cząsteczki miki, tlenki żelaza, tytanu i cynku a również kamienie półszlachetne, np. cytryn czy kwarcyt. Dobre kosmetyki mineralne "nie psują się" to znaczy, że nie mają określonej daty przydatności.

Kosmetyki nie od zawsze zajmowały ważne miejsce w codziennym makijażu kobiety. Niegdyś stosowano je jedynie w przypadku skóry bardzo podrażnionej i wrażliwej, np. po zabiegach. Po minerały sięgano również z racji braku innych produktów do makijażu, jako tymczasowe zamienniki. Obecnie zyskują one coraz większą sympatię wśród kobiet na całym świecie.

Kosmetyki mineralne są moim zdaniem idealne dla każdej cery. Łączą ze sobą dwie ważne cechy: delikatny, naturalny look w duecie z dobrym kryciem. Minerały nie powodują podrażnień, nie wysuszają skóry, podobno pomagają leczyć trądzik i stany zapalne a ponadto tworzą na naszej skórze barierę chroniąc ją przed zanieczyszczeniami.

............................


źródło zdjęcia: zeberka.pl

............................

Dlaczego warto zamienić dotychczas używane kosmetyki na kosmetyki mineralne?

1. Dobre kosmetyki mineralne nie mają daty ważności, nawet, gdy robimy sobie makijaż tylko od czasu do czasu nie musimy martwić się, że nie damy rady zużyć kosmetyku przed końcem daty jego przydatności.

2. Kobiety o bladej cerze dużo łatwiej znajdą odpowiedni dla siebie odcień podkładu, większość sklepów z minerałami oferuje szeroką paletę barw. Odcienie można bez problemu ze sobą mieszać aby uzyskać idealnie dopasowany kolor do naszej cery.

3. Kosmetyki mineralne mają dobre działanie dla skóry: nie wysuszają jej, chronią przed szkodliwymi czynnikami, chronią przed promieniowaniem UV, są bakteriobójcze, łagodzą podrażnienia.

4. Kosmetyki mineralne pozwalając nam na stopniowanie krycia, wyglądają naturalnie na twarzy, nie ścierają się, nie zmieniają koloru po aplikacji. Można przy ich pomocy zatuszować naczynka, blizny, wypryski, przebarwienia oraz wyrównać koloryt cery.

5. Kosmetyki mineralne są wielozadaniowe, np. przy pomocy cienia do powiek możemy stworzyć kolorowy lakier do paznokci z bezbarwnego lub błyszczyk/pomadkę do ust. Kolory cieni również możemy ze sobą mieszać tworząc oryginalne, niepowtarzalne odcienie. Cieni możemy używać na sucho lub na mokro, dzięki czemu same decydujemy czy nasz makijaż ma być delikatny, czy bardziej wyrazisty.

6. Kosmetyków mineralnych możemy używać na całym ciele :).

7. Możemy używać ich po zabiegach.

............................

A wady? Mi przyszły do głowy cztery:

1. Kosmetyki mineralne należy przechowywać w ciemnym, suchym i chłodnym miejscu, ale przecież wszystkie produkty mają jakieś określone wymagania co do sposobu ich przechowywania ;).

2. Kosmetyki mineralne, zwłaszcza podkłady zwykle nie współpracują dobrze nakładane na kremy z filtrami.

3. Minerały dosyć mocno "pylą" podczas nakładania. Niektóre możemy "okiełznać" stosując odpowiednie triki a na inne chyba nie ma rady :). Dlatego podczas aplikacji podkładu, czy pudru lepiej nałożyć na siebie coś w czym nie zamierzamy wychodzić lub nakryć się ręcznikiem.

4. Kosmetyki mineralne są trudniej dostępne niż te tradycyjne.


............................


źródło zdjęcia: earthnicity.pl/shop

............................


O czym należy pamiętać przed pierwszym makijażem mineralnym?

Aplikując podkład mineralny musimy trzymać się zasady, że im mniej produktu na pędzlu tym lepiej. Nakładamy cienką warstwę, rozcieramy a w razie konieczności czynność powtarzamy do momentu uzyskania zadowalającego nas krycia.

Aby w pełni cieszyć się pięknym makijażem mineralnym należy zaopatrzyć się w dobrej jakości pędzle. To jaki kształt ma mieć dany pędzel jest kwestią indywidualną. U mnie do aplikacji podkładu najlepiej sprawdza się flat-top, natomiast puder nakładam pędzlem kabuki :). Pędzle do makijażu mineralnego powinny być gęste, delikatne dla skóry i bardzo miękkie.

Przed aplikacją podkładu twarz należy nawilżyć i poczekać aż krem dobrze wchłonie się w skórę.

Kosmetyki mineralne najwygodniej i chyba najhigieniczniej stosuje się przesypując niewielką ilość do wieczka z którego później nabieramy proszek na pędzel.

Po nałożeniu produktu na pędzel przed aplikacją należy "strzepać" nadmiar kosmetyku.

............................

Moje najlepsze i najgorsze wspomnienia podczas pierwszych prób używania kosmetyków mineralnych :)

Moje najgorsze wspomnienia dotyczą pierwszej aplikacji mineralnych cieni do powiek. Myślałam, że zwariuje :). Nakładając cienie kompletnie nie byłam zadowolona z efektu jaki tworzył się na moich powiekach. Mogłam gimnastykować się nie wiadomo jak a efekt końcowy był straszny. Później doszłam do tego, że baza pod cienie której używałam nie nadawała się do używania w duecie z cieniami mineralnymi. Aktualnie nie stosuję żadnej bazy i cienie trzymają się dobrze i ładnie wyglądają na powiece :). Jak widać nie można od razu przekreślać danego produktu, tylko szukać powodu przez który on się u nas nie sprawdza - może da się temu jakoś zaradzić :)

Najlepsze wspomnienie to pierwsza aplikacja podkładu mineralnego. Byłam zachwycona tym jak łatwo i szybko można go zaaplikować. A efekty mnie powaliły! Twarz promienna, naturalnie wyglądająca, gładka, o idealnym kolorycie i bez niedoskonałości - czego chcieć więcej? :)

................................................................

..............................................


Jakie jest Wasze zdanie na temat kosmetyków mineralnych? Jakie są według Was ich największe zalety i wady?

............................


Ten post bierze udział w Akcji „Earthnicity – naturalne testowanie”
 
............................

czwartek, 19 grudnia 2013

Yankee Candle - Christmas Memories


Yankee Candle - Christmas Memories


O zapachu...


Przyprawy korzenne, słodkie pierniczki i aromat unoszący się znad kufla parującego, winnego grzańca – tak większości z nas kojarzy się zapachowa esencja zimowych świąt. Mocny, bogaty aromat ociepla grudniowe wieczory i kreuje w magiczny sposób świąteczną, rodzinną atmosferę – niepowtarzalną, niosącą za sobą uczucie szczęśliwej celebracji. Na bazie takich słodkich, rozgrzewających nut specjaliści od aromaterapii stworzyli kompozycję Christmas Memories. Wątki idealnie doprawionych łakoci zamknięto w formie dekoracyjnego wosku, który – już w chwilę po podgrzaniu – wypełnia dom atmosferą przyjaźni, przywołując wszystkie, najlepsze, świąteczne wspomnienia.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Prawdziwie charakterny zapach długo unoszący się w powietrzu. Dla wielbicieli korzennego aromatu oraz przypraw. Wyraźny, ostrawy, wprowadzający w świąteczny klimat.

Wystarczy rozpuścić niewielki kawałek wosku aby napełnić pomieszczenie aromatem.

Christmas Memories - jak sama nazwa wskazuje to idealny zapach do palenia również w ciągu roku, gdyż dzięki niemu możemy przypomnieć sobie zapach świątecznych potraw i grudniową atmosferę. Kojarzy mi się z przede wszystkim z czasem spędzanym w rodzinnym gronie.

Zapach zdecydowanie dla osób gustujących w mocnych, bogatych aromatach. Sprawdza się szczególnie w większych pomieszczeniach.

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

środa, 18 grudnia 2013

Yankee Candle - November Rain


Yankee Candle - November Rain

O zapachu...


Nieważne coby mówili – prawdą jest, że jesień ma też swoje pozytywne strony! Ciepłe, ale nie upalne słońce, rześkie, przesiąknięte deszczem powietrze i panorama kreowana kolorami spadających liści. To właśnie takie kadry z jesiennego krajobrazu potrafią rozświetlić i ocieplić każdy, ciemny i ponury wieczór! Dlatego też Yankee Candle zebrał wszystkie, najpiękniejsze aromaty listopadowych dni i zamknął je w wosku November Rain. Zjawiskowa, zaskakująca kompozycja łączy w sobie świeżość ozonu, ciepło bursztynu i aromat jesiennych liści, a powstały w ten sposób zapach skutecznie wzbudza tylko pozytywne emocje.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.



November Rain to zdecydowanie jeden z moich faworytów wśród zapachów Yankee Candle. Ma w sobie coś ekscytującego. Aromat dosyć mocny i wyraźny, ale mimo to nieprzytłaczający. Powiedziałabym, że jest to świeży, romantyczny męski zapach.

Nie do końca kojarzy mi się z deszczem, ale z romantycznym, jesiennym spacerem jak najbardziej! Mogłabym palić go na okrągło. Jego obecność mnie relaksuje i wprowadza w dobry humor. Pięknie unosi się w powietrzu wywołując miłą atmosferę. Mogłabym czuć go codziennie - nie tylko w listopadzie :).

Szczególnie polecam!

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle znajdziecie w sklepie Internetowym goodies.pl!