niedziela, 7 lipca 2013

Produkty prosto z Krety, czyli słów kilka o kolejnym sponsorze nagród do urodzinowego konkursu!

Produkty prosto z Krety, czyli słów kilka o kolejnym sponsorze nagród do urodzinowego konkursu!


Witajcie Kochani! Dziś chciałabym napisać Wam parę słów o kolejnej firmie, która zdecydowała się na przekazanie swoich produktów do konkursu urodzinowego, który wystartuje na blogu 15 lipca.
Mowa tutaj o sklepie Kreta24.pl.
Czy zajmuje się firma? Jest bezpośrednim importer produktów z Krety: OLIVALOE NATURAL COSMETICS oraz RENIERIS MINOS CRETE'S BEST. Nie jest to jednak jedyne zajęcie tej Firmy :). Co piszą o sobie prywatnie? Tutaj pozwolę sobie wkleić informacje bezpośrednio ze strony kreta24.pl:

Kilka słów o nas...
Na co dzień zajmujemy się informatyką ale udało nam się połączyć pasję związaną z naszym "miejscem na ziemi" Kretą.
Stanowimy zgrany zespół młodych ludzi. Naszym celem jest propagowanie "zdrowego stylu życia" Od lat jeździmy w nasze ukochane miejsce , gdzie czas płynie wolniej i nikt się nie spieszy.
Będziemy starali się sukcesywnie zwiększać asortyment produktów regionalnych , ponieważ mamy to, co najlepsze z Krety !

W drodze na Balos 
 Chciałabym się skupić jednak najbardziej na kosmetykach Olivaloe Natural Cosmetics.
,,Kosmetyki OLIVALOE są testowane dermatologicznie, nietestowane na zwierzętach, wolne od alergicznych substancji zapachowych, bez parabenów, olei mineralnych, glikolu propylenowego, wazeliny i silikonu."
 Olivaloe 

Z tej kategorii obecnych w sklepie jest aktualnie 46 produktów. Według informacji na stronie wszystkie te kosmetyki produkowane są w regonie Chania na wyspie Kreta. Do ich produkcji stosowane są organiczne oliwki oraz organiczny aloes. Wszystkie te kosmetyki można przejrzeć tutaj. Ja pozwolę sobie pokazać Wam kilka z nich - wybrałam te produkty, które najbardziej mnie ciekawią.

1. Cenię aloes za jego łagodzące oraz kojące właściwości, dlatego nie mogłabym nie zauważyć żelu aloesowego, który ta firma ma w swojej ofercie. Co prawda mam już swój ulubiony żel aloesowy, ale ten również może okazać się niezłym produktem! Cena: 37 zł / 200 ml.


2. Olivaloe Masło do ciała do skóry suchej. Masło do ciało Olivaloe z organiczną oliwą z oliwek, organicznym aloesem, olejkiem z awokado, o specjalnej i wyjątkowej formule dedykowanej do skóry suchej i pękającej, zwłaszcza w obszarach wymagających wyjątkowo silnego nawilżenia, takich jak łokcie i pięty. Jego skład, oparty na skoncentrowanych składnikach najwyższej jakości i zapewniających najlepsze odżywienie i nawilżenie, takich jak olej z awokado, olej z nasion lnu, alantoina, olej palmowy, witamina E i prowitamina B5, pozwala skórze na regenerację w głębszych warstwach, uzupełnia naturalne rezerwy wody oraz substancji odżywczych i lipidów zapewniając jej tym samym miękkość i elastyczność.
Pojemność: 200ml. Cena: 49 zł



W ofercie znajduje się kilka produktów idealnych na teraz! Kosmetyki z filtrami to niezbędnik, a te prezentują się zachęcająco! 

3. Olivaloe - ochrona przeciwsłoneczna twarzy z organicznej oliwy z oliwek, organicznego aloesu. Zawiera witaminę E i ekstrakt z zielonej herbaty.
Chroni skórę przed promieniowaniem ultrafioletowym UVB i UVA. Przeznaczenie: wszystkie typy skóry.



4. Olivaloe - ochrona przeciwsłoneczna włosów z organicznej oliwy z oliwek i organicznego aloesu. Chroni w okresie letnim, kiedy włosy najbardziej cierpią z powodu promieniowania słonecznego i soli morskich.
Składniki odżywcze i filtry przeciwsłoneczne takie jak wyciąg z  czerwonych winogron, prowitamina B5 i wyciąg z korzenia Jicama, chronią włosy nie niszcząc ich koloru i nadając im trwały blask.


5. Olivaloe Olejek brązujący SPF5, Zapewnia długotrwały efekt opalenizny, jednocześnie zabezpiecza skórę przed wysuszeniem i łuszczeniem, w wyniku czego, opalenizna utrzymuje się dłużej. 






6. W ofercie znajdziemy również cztery rodzaje mydła w kostce - 200 gram po 12 zł


Składy większości kosmetyków znajdziemy na stronie, nie chciałam ich tu wklejać aby post nie stał się zbyt długi :).


Kreta24.pl przygotowała dla Was jeszcze jedną niespodziankę, poza nagrodami do konkursu!
Oliwa z oliwek, greckie specjały, produkty Bio czy też kosmetyki naturalne Olivaloe mogą być Wasze z 15% rabatem

Specjalnie dla Was - czytelników mojego bloga!

Wystarczy przy składaniu zamówienia wpisać kod: madamegreen





czwartek, 4 lipca 2013

Lato z Firmoo-Darmowe okulary dla Nowych Klientów!


Lato z Firmoo-Darmowe okulary dla Nowych Klientów!




Mamy lato, na ulicy możemy zobaczyć wiele osób noszących okulary. Okulary korekcyjne mogą pomagać nam radzić sobie z promieniami słonecznymi bez łzawienia oczu i bólu głowy.  Zrobienie zakupów na Firmoo.com jest najlepszym sposobem, aby świetnie wyglądać latem i  co najważniejsze nie narażać swoich oczu na przykre dolegliwości. Nowe wersje oprawek i soczewek pojawiają się co roku jednak przyciemniane okulary korekcyjne od Firmoo to trend ceniony przez osoby zainteresowane modą, który może wyglądać dobrze nie tylko przez jeden sezon. Ponadto nowi klienci w lipcu mogą otrzymać pierwszą parę okularów za darmo od Firmoo. Wystarczy jedynie pokryć koszty dostawy.  

 
 

Okulary, które możemy znaleźć w tym sklepie inspirowane są przez najlepszych projektantów mody przy czym ich ceny są naprawdę bardzo korzystne. W ofercie są modne kolory na lato: róże, zielenie, żółcie, pomarańcze i wiele innych. Latem okulary są niezbędnym elementem dla każdego - nie tylko dla osób potrzebujących okularów korekcyjnych, ale również dla wszystkich tych, którzy chcą chronić swoje oczy dzięki okularom przeciwsłonecznym. Oprawki okularów możemy dopasować do swojego stylu, panującej mody lub po prostu tak aby się wyróżniać. 
   

 

Jeżeli nie wiesz jaki styl oprawek wybrać, możesz zainspirować się zdjęciami poniżej na których kobiety dołączyły do swoich stylizacji swoje ulubione okulary od Firmoo.








 








 
















 


















(Powyższe zdjęcia modeli pochodzą z Firmoo+.)

Nowych klientów zapraszam do sprawdzenia wszystkich produktów wchodzących w promocję - pierwsza para za darmo w Firmoo. Trzeba tylko zapłacić koszty przesyłki. Kto pierwszy, ten lepszy!

Ponadto Firmoo chętnie nawiązuję współprace mającą na celu promowanie marki. Obszar programu partnerskiego obejmuje cały świat, więc nie ważne gdzie mieszkasz - możesz do niego dołączyć. Aby przyłączyć się do programu partnerskiego należy wypełnić formularz aplikacji tutaj.

O Firmoo:
Firmoo jest największym i najpopularniejszym sklepem internetowym oferującym kupno okularów online. Firmoo stara się oferować swoim klientom produkty najwyższej jakości w najbardziej przystępnych cenach. Ceny okularów zaczynają się od 8 dolarów, są one o 80%, 90% tańsze w porównaniu z lokalnymi sklepami.



Macie już swoje okulary od Firmoo? :)


Lakiery termiczne od allepaznokcie.pl. Opinia.

 Lakiery termiczne od allepaznokcie.pl. Opinia.


Jakiś czas temu pokazywałam Wam zamszowe pazurki, które wykonałam przy pomocy zestawu od allepaznokcie.pl. Dziś słów kilka o dwóch maluszkach - lakierach termicznych.




Numerki, które posiadam to 26 i 20. Ich pojemność to 5 ml, lakiery te kosztują 5,80 zł, ale obecnie jest na nie promocja i możemy je kupić po 5,50 zł.  Na zdjęciach poniżej pokazałam jak lakiery wyglądają zaraz po pomalowaniu, czyli w czasie gdy jest ciepło.


 



















Na zdjęciu poniżej można zobaczyć różnicę między kolorami. Lakier zmienia się w ten sposób, gdy np. weżniemy w ręce  zimną butelkę.



Gdy zanurzymy paznokcie w zimnej wodzie kolory prezentuję się w ten sposób:


 Lakiery schną dosyć szybko, ciemniejszy lakier jest łatwiejszy w aplikacji. Nie wiem dlaczego, ale tym jaśniejszym łatwo zostawić nieładne smugi na paznokciach. Jeżeli chodzi o trwałość to tu również lepiej spisuje się ciemny lakier, który wytrzymał na moich paznokciach trzy dni. Jaśniejszy lakier już pod koniec drugiego dnia nie wyglądał dobrze, gdyż zaczął odpadać małymi płatami z powierzchni paznokci. Po zastosowaniu odpowiedniego top-coatu z pewnością moglibyśmy cieszyć się tym efektem dłużej. Jeżeli chodzi o kolorystykę to dla mnie tutaj również zdecydowanym faworytem jest ciemniejsza wersja (nr 20). Jasny róż z pewnością lepiej prezentowałby się na długich paznokciach. Lakiery termiczne nie są dla mnie jednak czymś bez czego nie mogłabym się obyć, to po prostu fajny gadżet, coś innego :). Znacie ten rodzaj lakierów?


Te i wiele innych lakierów możecie zakupić w sklepie:





wtorek, 2 lipca 2013

"Potęga doświadczenia, stabilny rozwój i produkty najwyższej jakości to nasz sposób na sukces." Barwa - kolejny Sponsor nagród w urodzinowym konkursie! :)

"Potęga doświadczenia, stabilny rozwój i produkty najwyższej jakości to nasz sposób na sukces." Barwa - kolejny Sponsor nagród w urodzinowym konkursie! :)

Świetnie zgadliście, że kolejna przesyłka przybyła od firmy Barwa :).





,,Historia firmy BARWA rozpoczęła się w 1949 roku od produkcji środków czystości. Z biegiem czasu oferta firmy poszerzona została o ozdoby choinkowe, a w latach 70-tych na stałe do oferty weszły mydła. W kolejnym dziesięcioleciu Barwa zaczęła produkować kosmetyki, które obecnie, obok mydeł i środków czystości, są głównym profilem działalności Spółki. 

Odkryj świat firmy Barwa. Dowiedz się, jak tworzyła się historia jednej z najstarszych firm kosmetycznych w Polsce. Zapraszamy w niezwykłą podróż po kartach historii WCZORAJ i DZIŚ."


 

Najbardziej znanymi przeze mnie produktami firmy Barwa są kosmetyki z serii Siarkowa Moc, które dosyć często widuję na sklepowych pułkach. Mydło siarkowe z tej linii - najlepsze jakie znam! Największą zaletą Barwy jest dla mnie jej długoletnie doświadczenie.

Serdecznie zapraszam na fanpage firmy Barwa!

poniedziałek, 1 lipca 2013

Czerwcowe denko - po raz pierwszy na blogu :)


 Czerwcowe denko - po raz pierwszy na blogu :)

Wreszcie zdecydowałam się na publikowanie comiesięcznego zużycia kosmetyków :). Zawsze obawiałam się, że gromadzenie pustych opakowań jest uciążliwe i zajmuje sporo miejsca, ale nie było wcale tak źle, można to sobie w prosty sposób zorganizować :) A z racji wchodzącej w życie od dziś ustawy "śmieciowej" czyszczenie i segregowanie pustych opakowań będzie i tak niezbędne :P.

Jestem zadowolona z ilości pustych opakowań, chociaż zaczęłam poważnie myśleć o denku dopiero 10 dni temu. Poza produktami na zdjęciu, wykończyłam jeszcze kilka innych, ale opakowania wylądowały w koszu a ja nie bardzo pamiętam po czym. Teraz będę sumiennie gromadziła puste pudełka przez cały miesiąc! :)


 Spora część tych produktów już od dłuższego czasu leżała otwarta, a ja nigdy nie mogłam się zmobilizować aby zużyć je do końca i otwierałam następne aby podzielić się z Wami kolejną recenzją  :). Doskonałym tego przykładem jest ciasteczkowy jogurt do ciała Fennel - prawie połowa tego produktu czekała na mnie od marca. Udało mi się również cudem zużyć resztkę kolagenowego serum do mycia włosów, z którym się nie polubiłam... Resztka starczyła na dwa umycia włosów, a czekała na zużycie od kwietnia... Wstyd! Obiecuję jednak poprawę :D!



 1. Choisee, Żel pod prysznic pomarańcza i trawa cytrynowa. Bardzo przyjemny produkt, który mimo zamieszania wokół firmy Choisee chętnie zużyłam. Bardzo ładnie pachnie, dobrze się pieni i nie wyrządza krzywdy skórze. Żel bardzo przypadł do gustu Arkowi*.
Nie kupię ponownie, ale tylko ze względu na to, że nie jest on już dostępny (przynajmniej aktualnie).
 Zastępca: Choisee, Arbuzowy żel pod prysznic oraz resztka alg pod prysznic od BingoSpa :)

2. Florina (Bielenda), Nawilżający żel pod prysznic z peelingującymi drobinkami. Używałam tego produktu razem z moim chłopakiem, to było już nasze trzecie opakowanie. Szczerze mówiąc nie mogłam się już doczekać momentu, gdy to opakowanie zrobi się puste! Żel bardzo fajnie peelinguje dzięki czemu skóra jest gładka, nie zauważyłam jednak aby nawilżał czy też czynił inne cuda ;). Ogólnie produkt nie jest zły, ale ze względu na nijaki zapach w żaden sposób nie umilał kąpieli i szybko mi się znudził. Raczej nie kupię tego produktu ponownie.


3. Revitale, Henna Wax Treatment -  Odżywka do włosów z ekstraktem z pszenicy, nadająca objętość, sprawia, że włosy zyskują objętość i połysk, oraz zostają wzmocnione od wewnątrz. Działanie jest bardzo dobre, ale niestety moje włosy po tej odżywce znacznie szybciej się przetłuszczają.
 Nie kupię ponownie.
Zastępca: Regenerująca maska do włosów, Venita.

4. Szampon, Babydream. Produkt na ogół znany i lubiany. Na moich włosach na początku się sprawdzał, ale po zużyciu kilku butelek przestały one reagować na niego tak przyjaźnie. Po umyciu miałam problemy z rozczesaniem a włosy były szorstkie i pozbawione blasku. Ta buteleczka została zużyta jednak do innego celu - szampon fajnie się sprawdza przy myciu pędzli i do tego będzie mi dalej służyć, gdyż mam w zapasie jeszcze trzy opakowania :).

 5. BingoSpa, kolagenowe serum do mycia włosów. 
Tak jak już pisałam wcześniej - kompletnie nie polubiłam się z tym produktem i nie sięgnę po niego ponownie! (klik do recenzji).
 Zastępca: kolejna buteleczka serum jedwabnego :).

6. Love Me Green, witalizujący szampon do włosów. Mój zdecydowany faworyt! Polubiłam ten szampon ogromnie, jedyne co w nim mnie nie zachwyca to cena. Z tego właśnie powodu chociaż bardzo bym chciała raczej nie powrócę do tego produktu :(.  No chyba, ze "mikołaj" mnie hojnie obdaruje zapasem na kilka miesięcy :D! (klik do recenzji)
Zastępca: Labrayon – Szampon z portugalskiej zielonej glinki.


 7. Fennel, Jogurt do ciała o zapachu Ciasteczek z Czekoladą. Mmm... świetny produkt o którym pisałam tu. Pachnie cudownie i cudownie działa na moją skórę :D! Był to wielki powrót do tego produktu, gdyż od marca opakowanie otwarte i w ponad połowie zużyte leżało samotnie na dnie szafki :). 
Zastępca: Oliwkowe masło do ciała Fennel, trochę pozazdrościłam Mamie tego produktu i musiałam również sobie sprawić to cudeńko :). Opinię Mamy znajdziecie tu.

8. Farmona, Sweet Secret, Masło do ciała Ciemna czekolada i orzech pistacji, miałam do dyspozycji nieznaczną ilość, która otrzymałam do przetestowania od Sajjidy :). Masełko bardzo ładnie pachnie i świetnie się wchłania. 
Jeżeli spotkam ten produkt na sklepowej półce a moje zapasy masełkowe się uszczuplą to z pewnością wrzucę go do koszyka :).



9. Clean Clear, głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy. Pomagałam zużyć ten produkt Arkowi, ale i mi i jemu jakoś żmudnie to szło. Pianka nie powala na kolana swoim działaniem. Co prawda nie szkodzi, ale też niewiele robi. Nie wysusza skóry i jest przyjemna w użyciu - tutaj zalety się kończą. Po umyciu nią twarzy nie ma uczucia świeżej, oczyszczonej skóry. Nie radzi sobie nawet z lekko zanieczyszczoną cerą. Nie redukuje świecenia się skóry, nie zwalcza wyprysków, zaskórników. Średnio radzi sobie ze zmywaniem z twarzy maseczek czy też olejku.
Nie kupię ponownie.

10. Oriflame, Pure Skin, żel do mycia twarzy. Bardzo polubiłam się z tym produktem! Nie mam cery tłustej, ale moja twarz potrafi się świecić a na nosie i brodzie mieszkają wredne zaskórniki. Są również takie dni, gdy patrząc rano w lustro nie dowierzam skąd nagle wzięło się tyle wstrętnych pryszczy. Ten produkt to mój ratunek! Świetnie oczyszcza twarz, zmywa z niej pozostałości po maseczkach peel off, olejkach. Po umyciu twarzy tym żelem koloryt skóry jest znacznie poprawiony a świecenie się w strefie "T" przestaje być problemem! Lubię również nakładać ten żel na szczoteczkę i masować zaskórniki.
Za jakiś czas z pewnością kupię ponownie, na razie mam zamiar zużywać zapasy :P
Zastępca: Choisee, Żel do mycia twarzy Róża & Miód.


11. Intimelle, delikatny żel do higieny intymnej. Aloes. Świetny, łagodny produkt. Nie zawiera SLS, nie wysusza i nie podrażnia. Z pewnością kupię ponownie! 
Zastępca: ten sam żel, ale w innej wersji - kora dębu. 


12. Veet, Sensitive skin, Hair Removal Cream. Okropność... podrażnił moją skórę, nie spowolnił odrastania włosków. To chyba najgorszy produkt tego typu jaki kiedykolwiek używałam. Okropnie cuchnie i nie usuwa dokładnie włosów. Nie kupię go ponownie.
Zastępca: powracam do - Veet, Krem do depilacji pod prysznic.


13. Be Beauty, płyn micelarny. Kolejna już pusta buteleczka. Płyn zużywam na bieżąco i chętnie do niego wracam. Dobrze radzi sobie z demakijażem i nie podrażnia skóry. Z racji na pogłoski, że ma zniknąć z biedronkowej półki (chociaż to się raczej nie zapowiada) mam w zapasie jeszcze trzy opakowania. Kupię ponownie jak zużyję zapasy :).

14. Yves Rocher, Nutri Specific, Ultra Confort (Krem odżywczy na dzień). Zimą był ok, ale gdy przyszła wiosna miałam uczucie, że jest on dla mojej skóry zbyt "ciężki" i za tłusty (chociaż do całkowitych tłuścioszków nie należy). Nie zapchał mojej skóry, dobrze nawilża. Nie jest jednak produktem do którego wrócę. Nie kupię ponownie.
Zastępca: kolejne opakowanie nawilżającego kremu Gerovital Plant.


15, 16, 17, 18, 19, 20
Troszkę kolorówki:
 - bronzer od Maybelline, którego z pewnością więcej nie kupię. Ma prawie zerową pigmentację, jest bardzo suchy oraz ciężki w aplikacji. 
- Verona, Ingrid, Idealist Powder, nie wrócę do tego produktu, chociaż nie jest on tak do końca zły. Dosyć dobrze matuje i dopasowuje się do koloru cery. Niestety jest nietrwały i tworzy na twarzy dosyć sztuczny efekt. 
- Lakier magnetyczny, Editt Cosmetics :) Drobinkowy, ciemnoczerwony. Nie zawsze chciało mi się go używać razem z magnesem, ale świetnie sprawdzał się również bez wzorków ze względu na swoje szybkie schnięcie.
- Potrójny cień do powiek, Sensique. Pigmentacja bardzo słaba, jednak z racji tego, że bardzo lubię odcienie zieleni udało mi się go zużyć :). Niestety nie jestem w stanie podać numerka, gdyż starł się z opakowania.
- Carmex Moisture Plus Clear, klik do recenzji. Zużyłam już kilka opakowań, ale chyba więcej nie kupię tej wersji. Zauważyłam, że po odstawieniu na kilka dni tego balsamu stan ust zaczyna się znacznie pogarszać jakby były one od niego uzależnione :P. Przerzucę się na wersję truskawkową w tubce :).
- Pomadka Colour Attraction, Oriflame.


Znacie któryś z tych produktów? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat? :)

PS Jestem ciekawa jaki jest Wasz stosunek do Ustawy "śmieciowej"?