Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2016

Neutrogena - Visibly renew elasticity boost Emulsja do ciała - mój hit!


Neutrogena - Visibly renew elasticity boost Emulsja do ciała - mój hit!

Innowacyjna emulsja do ciała do codziennego stosowania Visibly Renew marki Neutrogena zapewnia długotrwałe nawilżenie i pomaga przywrócić skórze elastyczność, dając efekt, który widzisz i czujesz. Zawiera intensywnie nawilżającą Formułę Norweską i minerały, które pomagają zwiększyć produkcję kolagenu w skórze. Nietłusta konsystencja szybko się wchłania.

Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Petrolatum, Dimethicone, stearyl alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Leontopodium Alpinium Extract, Magnesium Asparate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate, Ethylhexylglycerin, Palmitic Acid, Steraic Acid, Ammonim Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Alcohol, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Parfum.

czwartek, 19 listopada 2015

Kallos, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka. Recenzja. Skład.


Kallos, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka. Recenzja. Skład.


Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i regenerujących protein mleka odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki w ich włóknach. Odżywia i chroni suche, łamiące się włosy. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące. 

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolized Milk Protein, Hydrolized Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone 

czwartek, 8 października 2015

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.


Lovely, Color Wear Long Lasting. 





Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust? 
Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela. 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Drinki z parasolką, słońce, gorący piasek... Jak nie spalić się na raka? II Olejki do opalania.

Drinki z parasolką, słońce, gorący piasek... Jak nie spalić się na raka?  II Olejki do opalania. 

Kolejny post z tej serii. Tym razem o dwóch olejkach do opalania. Szanse na upalne dni w tym roku są już raczej marne, ale myślę, że warto zrecenzować te produkty.


Bielenda, Bikini, Dwufazowy super przyspieszacz opalania SPF 6

Zawiera wodoodporną formułę, fotostabilne filtry UVA i UVB oraz podwójną dawkę kwasu hialuronowego. Każdy rodzaj skóry.
Zapewnia piękne opalone ciało w krótszym czasie. Widocznie zwiększa intensywność opalenizny.
Przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu skóry i utracie wody z naskórka.
Zapobiega powstawaniu przebarwień spowodowanych słońcem – chroni przed fotostarzeniem.
Wspomaga ochronę anti - age i opóźnia procesy starzenia się skóry.
Intensywnie nawilża, poprawia jędrność i elastyczność skóry.
Piękne, opalone ciało w krótszym czasie. Przyspieszacz szybko się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie gładkiej, miękkiej i jedwabistej skóry.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Paraffinum Liquidum (Mineral oil), C12-15 Alkyl Benzoate, Glycerin, Acetyl Tyrosine, Riboflavin, Octovrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Tocopheryl Acetate, Sodium Chloride, Citric Acid, Disodium EDTA, Methylparaben, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate.


sobota, 15 sierpnia 2015

Drinki z parasolką, słońce, gorący piasek... Jak nie spalić się na raka? I


Drinki z parasolką, słońce, gorący piasek... Jak nie spalić się na raka? 

Czas wrócić do normalności, obowiązków i blogowania - za którym swoją drogą mocno tęskniłam. Zapraszam na post o kilku produktach do opalania, które sprawdziły mi się na wakacyjnych wyjazdach i nie tylko.
Mamy połowę sierpnia, ale w zasadzie dopiero teraz robi się gorąco, dlatego myślę, że może ktoś skorzysta z moich recenzji jeszcze w tym roku :)!

Soraya, After Sun, Balsam rozświetlający utrwalający opaleniznę ze złocistymi drobinkami


niedziela, 19 lipca 2015

Bio-Oil. Uniwersalny olejek to twarzy i ciała. Recenzja.


Bio-Oil. Uniwersalny olejek to twarzy i ciała. Recenzja.


Bio‑Oil jest specjalistycznym produktem do pielęgnacji skóry, przygotowanym aby pomóc poprawić wygląd bliz, rozstępów i nierównomiernego kolorytu skóry. Jest również efektywny w przypadku problemu ze skórą starzejącą się i odwodnioną. Od wprowadzenia na światowe rynki w 2002 r., Bio‑Oil zdobył 238 nagród w kategorii produktów do pielęgnacji skóry. W 20 krajach zajmuje 1 miejsce w sprzedaży produktów poprawiających wygląd blizn i rozstępów.
Skład: Paraffinum Liquidum, Triisononanoin, Cetearyl Ethylhexanoate, Isopropyl Myristate, Retinyt Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Anthemis Nobilis Flower Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Calendula Officinalis Extract, Glycine Soja Oil, BHT, Bisabolol, Parfum, Alpha-lsomethyl lonone, Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Farnesol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, CI 26100.


środa, 24 czerwca 2015

Rimmel Wake me up, poranne przebudzenie z Rimmel :)


Rimmel Wake me up, poranne przebudzenie z Rimmel :)



Długo oczekiwany! Podkład, który dotrzymuje Ci kroku w Twoim aktywnym życiu.
Rimmel przedstawia nowy podkład Wake Me Up. Pierwszy rozświetlający podkład, który natychmiast obudzi Twoją skórę i sprawi, że będzie promieniała zdrowym blaskiem.

Obudź swoja cerę! Lekka, delikatna konsystencja ułatwia aplikację podkładu i zapewnia efekt gładkiej cery. Filtr SPF 15 chroni skórę przed promieniami UV, a rozświetlające perełki sprawiają, że cera promienieje. Dzięki formule zawierającej peptydy skóra staje się bardziej elastyczna, a kompleks nawilżający oraz witaminy C i E odżywiają ją i nadają jej zdrowy wygląd. Ty możesz czuć się bez życia, ale Twoja cera nie zdradzi tego!

Podkład natychmiast eliminuje oznaki zmęczenia, dzięki czemu skóra jest widocznie odmłodzona. Wake Me Up funkcjonuje tak intensywnie jak Ty – utrzymuje się na skórze do 10 godzin i zapewnia krycie na poziomie średnim do pełnego. Nawet jeśli nie przespałaś nocy, nikt się o tym nie dowie.

Odkryj źródło świeżości w butelce – nowy podkład Wake Me Up.


piątek, 1 maja 2015

Przegląd cieni do powiek. Minirecenzje. Inglot, Sleek, MUR, cienie mineralne...


Przegląd cieni do powiek. Minirecenzje. Inglot, Sleek, MUR, cienie mineralne...


Niedawno w końcu udało mi się zrobić porządek ze swoimi cieniami, zostawiłam tylko te, które spełniają moje oczekiwania, które lubię i których chętnie używam. Chociaż ciągle mam ochotę na więcej i więcej... postanowiłam na jakiś czas przystopować. Na dzień dzisiejszy zawartość mojego pudełka wygląda tak i pewnie przez najbliższy czas taka pozostanie. 



piątek, 17 kwietnia 2015

poniedziałek, 16 lutego 2015

Kilka nowości w kosmetyczce, zakupy z drogerii Rossmann


Kilka nowości w kosmetyczce, zakupy z drogerii Rossmann

Szukając odpowiednich dla siebie podstawowych produktów kosmetycznych, często przeszukuję chyba całe "Internety" aby znaleźć coś co mnie zainteresuje i zachęci do przetestowania. Ostatnio staram się jednak szukać takich produktów, które mogę kupić w pobliżu. Miałam już kilka produktów Alterra i praktycznie zawsze byłam z nich zadowolona, kosmetyki Isana kupowałam bardzo rzadko. Postanowiłam tym razem wrzucić ich trochę do koszyka. Isana jest to linia kosmetyków w Rossmannie, którą charakteryzują bardzo niskie ceny, co mi kojarzyło się zawsze z gorszą jakością, rozwiązaniem ekonomicznym, ale niekoniecznie słusznym. Jeżeli chodzi o Isanę, to kupowałam wcześniej chyba tylko dwa produkty, odżywkę do włosów i kokosowy żel, jednak oba te kosmetyki zostały wycofane :(




Skusiłam się na dwa żele - melon i gruszka oraz nowy owocowy, oba pachną bardzo ładnie i dobrze spełniają swoją funkcję. Wersja melon i gruszka z pewnością zagości u mnie na stałe :) Żałuję, że wcześniej jakoś nie byłam przekonana do tych żeli, to całkiem przyzwoite produkty w nieprzyzwoicie niskiej cenie ;)

Kolejny produkt to żel do mycia ciała i twarzy z serii Isana Med. Od początku nie miałam zamiaru używać go do mycia twarzy, ze względu na SLS w składzie, wolę łagodniejsze produkty, jak np. żele do mycia twarzy z Fitomed. Jednak bądź co bądź nawet tak (według mnie) drogie produkty do oczyszczania twarzy jak np. Vichy Normaderm również zawierają również mają swoim składzie SLS. Kupiłam go w promocji za 2,99 zł, a jego regularna cena to chyba ok. 4 zł. Opakowanie jest wygodne. produkt ma dosyć ładny, apteczny, lekko ziołowy zapach/ Konsystencja nie jest zbyt gęsta, jednak mi odpowiada. Świetnie sprawdza się u mnie jako żel do mycia ciała, a także włosów ;)

Skusiłam się również na krem do rąk z aloesem, tego produktu nie będę długo opisywała, jest krem w niskiej cenie, dosyć przeciętny, nic zaskakującego, nie zagości u mnie na stałe.

Mimo niezbyt pochlebnych opinii skusiłam się również na odżywkę b/s do włosów suchych i zniszczonych. Szczerze jestem mile zaskoczona. Odżywka ułatwia rozczesywanie, podoba mi się jej zapach i ładnie nabłyszcza moje włosy. W promocji kosztowała ok. 5zł.

Jeżeli chodzi o produkty Isana to wrzuciłam do koszyka jeszcze suchy szampon, który również był w promocji (ok. 6 zł). Szampon jest całkiem ok, jestem z niego zadowolona, spełnia swoją funkcję, ma dosyć przyjemny zapach i dobrą cenę (regularnie ok. 10 zł), nie wiem jednak jeszcze jak jest z jego wydajnością.

Skusiłam się również na trzy inne produkty. Rimmel Match perfection, podkład w kolorze porcelanowym po raz kolejny trafił do mojej kosmetyczki, jego odcień bardzo mi odpowiada, do tego podkład jest lekki, nie wysusza i nie podrażnia mojej skóry, ma wygodne opakowanie, jego cena jest w porządku, wygląda na twarzy naturalnie i ma wystarczające dla mnie krycie :), Wrzuciłam do koszyka również Nawilżający Sorbet na Rozstępy z Venus z nadzieją, że poprawi stan mojej skóry na brzuchu, jak będzie jeszcze nie wiem, ale spodobał mi się jego zapach i to, że dobrze się wchłania w skórę. Ostatnim produktem jest top coat z Wibo, który ma nadawać efekt żelowych paznokci, mam co do niego mieszane odczucia, jednak może rozwinę tę myśl, po dłuższym okresie używania tego produktu.

Może macie jakieś swoje ulubione produkty Isana, które mogłybyście mi polecić? :))


wtorek, 10 lutego 2015

Czarujące zapachy i perły z Murano....

Po wielu trudach, długiej przerwie... Jestem! I witam się recenzją, w dodatku taką pachnącą....
Opowiem Wam o dwóch zapachach z nowej kolekcji Jacques Battini & Murano od Jacques Battini.

,,Murano to kilka małych wysepek położonych  na lagunie nieopodal Wenecji,  na których
od 700 lat wytwarza się najpiękniejsze na świecie wyroby ze szkła.  Aby uszlachetnić nasze perfumy Jacques Battini wspólnie z VERTO ARTISTICO MURANO GLASS nawiązaliśmy bliska współprace, dzięki której mogą Państwo znaleźć w naszychperfumach i wodach toaletowych oryginalne koraliki wykonane przez jedną z najlepszych pracowni z Murano . Każdy z tych koralików jest ręcznie wykonany co nadaje im wyjątkowości i pozwala stworzyć przepiękna kolekcje."




W skład kolekcji wchodzą cztery zapachy, dwa dla pań oraz dwa dla mężczyzn. 

Coraille Elegance - eksplozja zmysłów. Styl i elegancja dla kobiet chcących oczarować swoją zmysłowością. 

Corail - zmysłowy i uwodzicielski zapach dla niezależnych kobiet uwieziony w eleganckim flakoniku...

L'uomo Elegante - szyk i elegancja dla silnych i niezależnych mężczyzn.

L'uomo Sport - szyk i wigor uwięzione w nietuzinkowym zapachu dla aktywnych mężczyzn.

Każdy flakonik ozdobiony jest oryginalną perłą Murano, którą możemy nosić na ręce jako bransoletkę. 

Jakiś czas temu w moim mieście został otwarty sklep z biżuterią wykonaną ze szkła z Murano, często obok niego przechodzę i z fascynacją przyglądam się wystawie, ceny jednak nie są niskie. Teraz mam  chociaż namiastkę tego co tam widzę dzięki koralikom dołączonym do flakonów zapachów Jacques Battini. 

Przez ostatni czas testowaliśmy dwa zapachy - Coraille Elegance oraz L'uomo Sport.

Coraille Elegance



Nuta głowy: cytryna, pomarańcza, mandarynka
Nuta serca: jaśmin, frezja, morski
Nuta bazy: drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, ambery

Delikatny, kobiecy, spokojny te przymiotniki jako pierwsze przychodzą mi do głowy na myśl o tym zapachu. 

Oczarował mnie od pierwszego psiknięcia mimo, iż nie przepadam za cytrusowymi nutami. Cytrusy są tutaj przyjemne, choć ulotne. Zapach z czasem dojrzewa. Nabiera według mnie odrobinę obiecanej elegancji, staje się bardziej szykowny chociaż dalej jest łagodny i ma w sobie coś dziewczęcego, świeżego.

 Zapach kojarzy mi się z latem, morzem, łąką, piknikiem...  Przyjemny, minimalistyczny i utrzymany w harmonii zapach o wysokiej jakości, spodoba się z pewnością tym panią, które lubią zapachy spokojne, subtelne, dosyć słodkie i niezobowiązujące. 
Z drugiej strony jest to flakon, który odważyłabym się podarować komuś w prezencie, nawet nie znając preferencji zapachowych tej osoby. Wydaje mi się, że nawet osoba, która preferuje bardziej zdecydowane i odważne zapachy od czasu do czasu chętnie sięgnęłaby po delikatny i bardzo przyjemny Corail Elegance.
Kolejny raz również jeżeli chodzi o stosunek ceny do jakości w przypadku Jacques Battini nie ma na co narzekać. 

L'uomo Sport 

Nuta głowy: Bergamotka, jabłko, pieprz
Nuta serca: Lawenda, orris, neroli
Nuta bazy: drzewo cedrowe, ambery, tonkowiec wonny

Zapach na początku zdaje mi się być mało oryginalny, ale przyjemny, bardzo męski, świeży ale i zdecydowany. Dobra kompozycja nuty głowy, jednak wydaje mi się, że już nie raz wąchałam bardzo podobne kombinacje. Jednak to, co dzieję się później jest o wiele bardziej ciekawe.

 Zapach z czasem robi się delikatniejszy, bardziej subtelny, zmysłowy, nieco kwiatowy, ciepły a jednak dalej bardzo męski, na końcu pozostawiając woń odrobinę słodką, tajemniczą. Ja wyczuwam w nim również delikatny zapach marcepanu. 

Chociaż początek, przed rozwinięciem się zapachu nie zrobił na nas wrażenia to dalsza część tej wonnej przygody wynagrodziła nam to z nawiązką.

Obecnie w sklepie trwa promocja na wszystkie cztery zapachy z kolekcji Jacques Battini & Murano, ich cena po promocji to 59,95zł, dlatego uważam, że tym bardziej warto spróbować. Damskie perfumy mają pojemność 80 ml, natomiast męskie wody toaletowe 100 ml.

Zapraszam do sklepu: sklep.jacquesbattini.pl 

poniedziałek, 12 maja 2014

Olej z kiełków pszenicy (zimnotłoczony), Fitomed.


Olej z kiełków pszenicy (zimnotłoczony), Fitomed.

Kiełki zbożowe mają wysoką wartość odżywczą ze względu na obecność różnych witamin i składników mineralnych. Ponadto zawierają fosfolipidy, lecytynę, fitosterole, karoteny a także fitohormony. Olej tłoczy się na zimno aby nie uszkodzić cennych substancji czynnych. Obok oleju rokitnikowego olej z kiełków pszenicy ma najwyższą zawartość witaminy E. Stosowany w maseczkach oraz emulsjach odżywczych i odmładzających do pielęgnacji cery z pierwszymi oznakami starzenia się i cery dojrzalej.

Olej tłoczony na zimno
Cena: 17 zł
Dostępność: klik



Olejek z kiełków pszenicy, który jako ostatni z olejowej oferty Fitomed'u trafił w moje ręce zrobił na mnie spore wrażenie. Sama nie wiem, dlaczego tak z tym zwlekałam. Okazał się on być chyba najbardziej uniwersalnym olejem, jaki miałam kiedykolwiek w swojej kosmetyczce.
Oleje zwykle używam na włosy, rzadziej nakładam je na ciało, czy też zmywam nimi makijaż. Ten olej nadaje się świetnie do wszystkich tych celów. 
Na ciało:
Olej z kiełków pszenicy bardzo szybko wchłania się w skórę, dlatego jego stosowanie jest bardzo wygodne. Daje natychmiastowy efekt miękkiej i nawilżonej skóry a stosowany regularnie poprawia jej sprężystość  i sprawia wrażenie zdrowej, dobrze odżywionej skóry.
Na twarz: 
Olej z kiełków pszenicy sprawdził się u mnie również używany zamiast kremu na noc. Efekty: skóra nawilżona, promienne, gładka i przyjemna w dotyku.
Na włosy:
Pierwszy raz spotkałam się z olejem, który w kontakcie z włosami zachowuje się w taki sposób. Nakładając go nie muszę się martwić, że pobrudzę wszystko wokół siebie. Ze względu na to jest to najchętniej stosowany przeze mnie olej do olejowania włosów na noc. Efekty: włosy lśniące, miękkie i sypkie.
Do demakijażu:
Zwilżonym wacikiem olejem z kiełków pszenicy wykonuję demakijaż głównie wtedy, gdy moja skóra jest przesuszona. Olej naprawdę dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Stosuję go zarówno do demakijażu twarzy jak i oczu. Zauważyłam, że moje rzęsy również na tym skorzystały - zmniejszyło się ich wypadanie, a one same wyglądają na mocniejsze, ładniejsze oraz lepiej zachowują się podczas makijażu.
To do jakiego celu będziemy go używać zależy wyłącznie od naszych potrzeb oraz wyobraźni. To nie tylko gotowy kosmetyk pielęgnacyjny, ale również półprodukt na bazie którego możemy stworzyć inne kosmetyki według własnych potrzeb ;) Oleje z firmy Fitomed mają wygodne, zamykane na "klik" opakowanie. Jest ono lekkie i przeźroczyste co również uważam, za zaletę. Dodatkowo produkty Fitomed możemy kupić nie tylko w sklepie Internetowym (klik), ale również w niektórych aptekach. 

czwartek, 10 kwietnia 2014

Lily Lolo - Cherry Blossom

    Lily Lolo - Cherry Blossom

Jasny, brzoskwiniowo-różowy róż z bardzo delikatnie mieniącymi się drobinkami, wprost stworzony dla osób o jasnej karnacji. Cherry Blossom doda Twojej twarzy zdrowego blasku. Nakładaj go na tzw. „jabłuszka”, by uzyskać efekt promiennej cery.
  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
  • naturalny i delikatny
  • lekka i jedwabiście gładka konsystencja
  • daje subtelne wykończenie; bardziej intensywny efekt można uzyskać nakładając kilka warstw
  • 100% naturalny
  • odpowiedni dla wegetarian i wegan
Składniki: Mika, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza
3g w 20ml słoiczku z sitkiem 42.90 zł

Cherry Blossom to bardzo ciekawy odcień różu. W zasadzie ani to brzoskwiniowy ani różowy, ani satyna ani perła, kolor ani ciepły ani chłodny. Tak naprawdę posiada on wszystkie te cechy.
W opakowaniu bardzo mocno się mieni jednak na policzku nie rzuca się to tak w oczy - nie widać żadnych drobinek. Odcień jest bardzo naturalny, bezpieczny nawet dla najjaśniejszej karnacji.  Po dobrym roztarciu zostawia na policzku delikatną poświatę, którą łatwo pomylić z naturalny, młodzieńczym  rumieńcem :)
Róż jest bardzo łatwy w "obsłudze", dobrze się go blenduje, bez problemu można go nałożyć bez wyrządzenia sobie na twarzy "krzywdy" w postaci brzydkich plam. Jeżeli chodzi o trwałość tego różu to jest ona dobra, po 6 godzinach noszenia makijażu róż jest jeszcze na moich policzkach widoczny, chociaż wymaga odświeżenia. Kolor kojarzy mi się z latem. Jego pigmentacja jest bardzo dobra dlatego słoiczek różu LilyLolo mimo tego, że nie ma zbyt wielkiej pojemności starczy mi z pewnością na bardzo długu.
Bardzo polubiłam się z tym produktem , chociaż nie jest to mój ulubiony kolor. Przychodzą takie dni w których mam ochotę na taki łososiowo-brzoskwiniowy wtedy Cherry Blossom przychodzi mi z pomocą i nigdy się na nim nie zawiodłam. Po "spotkaniu" z tym różem mam ochotę na inne produkty Lily-Lolo :).


wtorek, 18 marca 2014

Fennel o zapachu kokosowych ciastek

Fennel o zapachu kokosowych ciastek <3! 

Uwielbiam kokosowy zapach, a tutaj jest on jeszcze połączony z ciasteczkami. Dla mnie idealny umilacz, zwłaszcza na jesienno-zimowe wieczory. Kosmetyki Fennel poznałam już wcześniej i bardzo się z nimi polubiłam. Ostatnim razem testując te kosmetyki nie miałam się do czego przyczepić. Tym razem używałam oba te produkty trochę dłużej i mogę powiedzieć nieco więcej. Tak jak napisałam wcześniej zapach tych kosmetyków przypadł mi do gustu - niestety po ponad miesiącu od otwarcia jogurtu do ciała aromat nieco wietrzeje i nie zachwyca tak samo jak na początku. Być może to ze względu na niedokładne zakręcanie słoiczka? Nie wiem, starałam się go zawsze dobrze dokręcać. Z peelingiem nic takiego się nie dzieje. Ok - jedźmy dalej :)!
Body Yogurt
"Kojący, lekki i łatwo wchłaniający się, apetyczny Jogurt do Ciała o zapachu Kremowego Ciastka z Kokosem. Intensywnie nawilża i ujędrnia, przywraca skórze elastyczność i pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Delikatna formuła nadaje skórze jedwabistą gładkość i aromatyczny zapach.
Nie pozostawia tłustych śladów, szybko się wchłania, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.
Pojemność: 300 g, cena: 30 zł"
Konsystencja tego produktu nie przypomina ani konsystencji masła ani balsamu, nie nazwałabym jej również konsystencją jogurtu, chociaż do niej jest chyba najbardziej podobna. To co mi się bardzo podoba w tym kosmetyku to błyskawiczne wchłanianie się. Skóra po posmarowaniu tym jogurtem jest bardziej gładka w dotyku. Zapach utrzymuje się na ciele przez pewien czas co może być i wadą, i zaletą. Dla mnie na początku było zaletą, zwłaszcza kiedy smarowałam się nim przed snem, gdyż w dzień zbyt mocno "mieszał się" z perfumami. Teraz, gdy zapach wywietrzał i jest mniej przyjemny wolałabym aby nie było go w ogóle. Z tego co pamiętam w przypadku jogurtu o zapachu czekoladowych ciastek takiego problemu nie było. Regularne używanie tego kosmetyku pomaga utrzymać właściwe nawilżenie skóry. Same opakowania tych produktów są zachęcające - wręcz "apetyczne" :).

Body Scrub
"Oczyszczający Peeling o zapachu Kremowego Ciastka z Kokosem i drobinkami kokosa, które delikatnie usuwają martwy naskórek. Oczyszcza wygładza, pobudza mikrokrążenie i nadaje skórze zdrowy wygląd. Posiada apetyczny kokosowy zapach. Dzięki peelingowi skóra będzie lepiej wchłaniać substancje aktywne zawarte w kremach i balsamach. Pojemność: 300 g, cena: 30 zł"
Jeden z najlepszych peelingów jakie używałam. Pięknie, apetycznie pachnie. Zapach nie wietrzeje w opakowaniu. Siłę "zdzierania" określiłabym" jako umiarkowaną. Skóra po takimi peelingu jest gładka a w dodatku ładnie pachnie. Kosmetyk bardzo wydajny i przyjemny w używaniu :) Dla mnie i moich zmysłów peeling tym produktem to cudowny relaks. Nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy ani tłustego filmu.
Uważam, że ceny tych produktów są zwyczajne - 30 zł za dobry produkt nie jest kwotą wygórowaną. A co byście powiedziały aby zakupić te dwa produkty w cenie jednego? Dla mnie bomba :) Tak się składa, że aktualnie mamy taką możliwość. Zajrzyjcie i zapoznajcie się z promocją: klik.

poniedziałek, 17 marca 2014

Amilie Mineral Cosmetics: korektor pistachio, róż tip top, róż goldenpeach.

     

Amilie Mineral Cosmetics: korektor pistachio, róż tip top, róż golden peach.

Amilie to polska, stosunkowo młoda firma oferująca kosmetyki mineralne. W ofercie Amilie znajdziemy podkłady, korektory, pudry i róże mineralne w różnych odcieniach. Szczególnie bogata jest kolorystyka podkładów - obecnie znajdziemy 6 tonacji i łącznie 30 różnych odcieni.
W swojej kolekcji posiadam trzy produkty tej firmy: korektor pistachio i dwa róże rozświetlające: Tip Top i Golden Peach. Przyznam szczerze, że mam ochotę na więcej. Ceny kosmetyków mineralnych Amilie są niewysokie co dodatkowo mnie zachęca :)
Wszystkie słoiczki, które posiadam mieszczą w sobie po 4 g "proszku".

Amilie - korektor mineralny Pistachio

Odcień odpowiedni dla jasnej i średniej karnacji.
Korektor doskonale neutralizuje wszelkie, nawet mocne zaczerwienienia, takie jak wypryski czy pęknięte naczynka. Dzięki czemu nawet cera z problemami może wyglądać zdrowo i świeżo. Dla najlepszych rezultatów używaj przed nałożeniem podkładu. Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry.
Cena: 29 zł/4 gramy
Odcień tego korektora może przy pierwszym kontakcie trochę przerazić. Ma bardzo jasny, pistacjowy kolor. Żeby uzyskać dobry efekt po nałożeniu tego korektora należy się trochę nagimnastykować. Kosmetyk ten jest również odrobinę kapryśny - nałożony na przesuszoną skórę może podkreślać skórki oraz ciężko się rozcierać. Mimo to naprawdę warto się trochę pomęczyć. Ja używam go głównie wtedy, kiedy mam "gorszy dzień" - na mojej skórze znajdują się wtedy wypryski, zaczerwienienia a naczynka są jakby bardziej widoczne. Przed przystąpieniem do wykonywania makijażu na twarz nakładam lekki krem nawilżający i czekam aż dobrze się wchłonie. Pistachio ze względu na swój kolor należy nakładać przed podkładem. Ważne jest dobre roztarcie tego produktu. Następnie nakładam podkład - w zależności od tego, czy podkład, który nakładam ma lekką formułę, czy jest kryjący korektor "prześwituje" lub jest zupełnie niewidoczny... W związku z tym korektor ten wolę używać w duecie  ze średnio kryjącym podkładem. Kiedy jednak mam ochotę nałożyć lżejszy podkład - mieszam korektor Pistachio z innym korektorem w neutralnym odcieniu. Korektor jest bardzo wydajny, biorąc pod uwagę jego gramaturę starczy chyba na wieki. Bardzo dobrze kryje zaczerwienienia i naczynka a także rumień! Tak, zdarzało mi się go nakładać na całe policzki i naprawdę fajnie się spisywał :)Mimo, iż na początku byłam do niego sceptycznie nastawiona kompletnie nie żałuję tego zakupu.

Amilie - rozświetlając róż mineralny Tip Top

Delikatny rozświetlacz w kolorze jasno łososiowym z iskrzącymi siędrobinkami, które pięknie rozświetlają policzek. Nadajedoskonałe wykończenie makijażu. Idealny na lato.
Rozświetlacz posiada gładką, jedwabistą konsystencję dzięki której aplikacja kosmetyku to czysta przyjemność.
Cena: 29 zł / 4 gramy
Tip Top to tak w zasadzie bardziej rozświetlacz niż róż :) Ten produkt bardzo przypadł mi go gustu i chociaż używam go dopiero od kilku dni wiem, że ciężko byłoby mi się z nim rozstać. To jak pięknie rozświetla, dając piękną taflę możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Drobinki są praktycznie niewidoczne, przyznam nawet, że podczas czytania opisu produktu na stronie Amilie zdziwiłam się, że znajduje się w tym produkcie jakikolwiek brokat :) Tip Top ma aksamitną konsystencje i jest bardzo przyjemny w aplikacji. Ładnie się rozciera i pozwala nam stopniować efekt jaki chcemy osiągnąć. Ładnie podkreśla kości policzkowe oraz nadaje się również do nakładania w kąciki oczu. W zasadzie można go używać jako rozświetlacza lub jako różu. Również jest bardzo wydajny! :)

Amilie - róż mineralny Golden Peach

Ciepły, brzoskwiniowo-złoty róż do policzków o satynowym wykończeniu. Delikatnie podkreśla policzek, dając naturalny, zdrowy, świeży wygląd. Róż posiada gładką, jedwabistą konsystencję dzięki której aplikacja kosmetyku to czysta przyjemność. Budowany stopień krycia pozwala na uzyskanie dowolnej intensywności koloru. Cena: 29 zł / 4 g
Bardzo ładny brzoskwiniowo-złoty odcień. Przy ciemniejszej karnacji można dzięki niemu osiągnąć subtelny efekt, jednak przy bardzo jasnej - takiej jak moja łatwo z nim przesadzić. W moim przypadku wystarczy odrobina tego różu na policzkach dodatkowo bardzo dokładnie roztarta. W taki sposób osiągam ładny, dosyć wyraźny efekt. Róż w tym odcieniu bardzo ładnie podkreśla policzki, rozświetla je oraz ociepla ogólny wygląd cery. Nałożony w nadmiarze może wyglądać zbyt pomarańczowo, co raczej mało komu pasuje.
Jeżeli któryś z tych produktów Was szczególnie zainteresował to mogę pokazać jak prezentuje się na twarzy :)
Jestem zadowolona z tych produktów a w szczególności z rozświetlacza Tip Top. Mam ochotę wypróbować kilka odcieni podkładów i jeszcze jakieś inne róże :).

wtorek, 25 lutego 2014

Puder utrwalająco-matujący Velvet HD Earthnicity

Puder utrwalająco-matujący Velvet HD Earthnicity
Puder utrwalająco-matujący Velvet HD Earthnicity sprawia, że skóra staje się miękka, gładka i aksamitna w dotyku. Jest on wielozadaniowy: podkreśli koloryt skóry, zmniejszy widoczność zmarszczek i rozjaśni cerę. Doskonale matuje – pochłania nadmiar sebum, nie dopuszczając do nieestetycznego błyszczenia twarzy przez wiele godzin. Nałożony na twarz nie daje afektu świecenia się(nie ma drobinek brokatu)-dodaje jedynie lekkiego, subtelnego blasku. Ten specjalistyczny puder sprawdzi się w codziennym użytku, jak i na większe okazje w błysku fleszy - gdzie innowacyjna formuła optycznie skoryguje strukturę skóry.
Komponuje się zarówno podkładami sypkimi jak i tradycyjnymi podkładami w płynie. Puder jest zapakowany w 30 ml słoiczek z sitkiem i zawiera około 4.5g produktu.
Earthnicity ma w swojej ofercie dwa rodzaje pudrów: Silk Glow o którym już wcześniej pisałam oraz Velvet HD. Ten pierwszy tworzy na skórze rozświetlającą taflę natomiast Velvet HD jest raczej pudrem matującym. Plastikowe opakowanie z sitkiem. Uważam, że otworki są troszkę zbyt duże przez co łatwo można puder rozsypać. Bardzo drobno zmielony, gładki, delikatny pyłek. Jego konsystencja jest rewelacyjna. Mimo, że puder ma biały kolor na twarzy zachowuje transparentność.
Świetnie sprawdza się do rozcierania różu, czy też bronzera dzięki temu, że nie zmienia koloru nałożonego przed nim produktu a bardzo łatwo i szybko można nim rozetrzeć granice. Ładnie matuje twarz, przy czym wygląda bardzo naturalnie. Po nałożeniu tego pudru twarz wygląda zdrowo i świeżo a błyszczenia pozbywam się na kilka godzin (mam cerę mieszaną). Nałożony w odpowiedniej ilości potrafi zdziałać cuda - pozostawia twarz gładką i przyjemną w dotyku :). Nie można jednak przesadzić z jego ilością bo będzie widoczny na skórze co wygląda mało estetycznie.
Mogłabym się pokusić o nazwanie tego produktu Photoshop'em w pudrze. Optycznie wyrównuje strukturę skóry, równocześnie zapobiega błyszczeniu i nadaje zdrowego blasku oraz ładnie odbija światło. Bardzo dobrze utrwala makijaż. Dla porównania róż mineralny Delicate z Earthnicity utrzymuje się na mojej skórze ok. 4-5 godzin a po przypudrowaniu pudrem Velvet HD jego trwałość przedłuża się do 8 godzin.
Pudełko nie jest do końca wypełnione, co widać na zdjęciu poniżej. Myślałam, że taka ilość kosmetyku szybko zostanie przeze mnie zużyta - myliłam się, puder Velvet HD jest naprawdę bardzo wydajny.
Ciężko byłoby porównać mi go do pudru Silk Glow, gdyż pełnią one zupełnie inne funkcje. Oba są świetne i z obu jestem bardzo zadowolona. Lubię również używać ich jednocześnie - nakładam wtedy Velvet HD na "strefę T" a Silk Glow na policzki.
Produkty Earthnicity testuję dzięki akcji „Naturalne Testowanie”.
KOD RABATOWY -20%: ZIMASCGKY, ważny do 28 lutego.

Zapraszam również do zapoznania się z:
Kosmetyki mineralne – podstawowe informacje.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Mineralne cienie Earthnicity - Tarnished i Snow.

Mineralne cienie Earthnicity - Tarnished i Snow.




Earthnicity Mineralne cienie do powiek

Cienie mineralne Earthnicity są niezwykle trwałe, a ich kolory zachwycają nasyceniem naturalnych barw. Dostępne są w wielu wyjątkowych odcieniach.

Nasze cienie do powiek zapakowane są w 3 ml słoiczki z sitkiem, w których znajduje się około 1,2 g produktu.

Cena detaliczna 31,99 zł

Dostępność: klik


Niedawno pisałam Wam o dwóch kolorach cieni mineralnych Earthnicity - klik. Dziś pokażę Wam kolejne dwa:

SNOW – odcień śnieżnobiały, odpowiedni do podkreślania lub uwydatniania

TARNISHED – głęboki odcień brązowego, rozświetlający

O tym jak współpracuję się z cieniami Earthnicity pisałam już w poprzednim poście. Chciałaby jednak jeszcze coś dodać. Cień Tarnished osypuje się trochę bardziej niż pozostałe odcienie, które testowałam, ale jest to często spotykane w przypadku ciemniejszych kolorów. Dodatkowo podczas mocniejszego rozcierania cienia robi się on bardziej matowy niż rozświetlający.

Tarnished - jest dosyć "trudnym" cieniem, którego raczej nie da się nałożyć w pośpiechu. Należy dłużej z nim popracować aby efekt był zadowalający. Ma bardzo ładny, mało spotykany odcień, które określiłabym jako brąz wpadający w szary.

Na przedstawionych zdjęciach cień Tarnished nałożyłam na zewnętrznej części górnej powieki.

Snow - biały cień, który powinien znaleźć się w każdej damskiej kosmetyczce. Ładnie na-pigmentowany, odświeża spojrzenie, nałożony na wewnętrzny kącik oka świetnie podkreśla i rozświetla makijaż.

Na przedstawionych zdjęciach cień Snow nałożyłam na wewnętrzny kącik.



Jeżeli zainteresowałam Was kosmetykami Earthnicity to mam dla Was niespodziankę :)

Produkty Earthnicity testuję dzięki akcji „Naturalne Testowanie”.


KOD RABATOWY -20%: ZIMASCGKY, ważny do 28 lutego.

Zapraszam również do zapoznania się z:





niedziela, 23 lutego 2014

Zarumieniłam się! Delicate, róż mineralny Earthnicity.


Zarumieniłam się! Delicate, róż mineralny Earthnicity.



Pisałam już o kilku kosmetykach mineralnych firmy Earthnicity, dziś chciałabym przedstawić Wam róż Delicate, które podbił moje serce!

Jest to delikatny, lekko brzoskwiniowy odcień, który pasuje nawet do bardzo jasnej karnacji - takiej jak moja. Opakowanie mieści w sobie 3,5 g dobrze na-pigmentowanego a co za tym idzie bardzo wydajnego różu. O tym, że jest przyjazny dla skóry pisać raczej nie trzeba, gdyż jest to oczywiste w przypadku dobrej jakości kosmetyków mineralnych. Plastikowe opakowanie z sitkiem, poręczne i wygodne w użytku. Róż bardzo łatwo się aplikuje i rozciera. Przypudrowany trzyma się na mojej skórze przez ok. 7-8 godzin, później wymaga poprawki.

Odcień jest bardzo neutralny i będzie pasował do różnych odcieni cery, mimo iż po nałożeniu na policzki może nas trochę wystraszyć, gdy jesteśmy właścicielkami bardzo jasnej karnacji. Nie ma się czego obawiać, wystarczy go dobrze rozetrzeć aby prezentował się świetnie :).

Na zdjęciu poniżej można zauważyć jak smutno i blado wygląda moja twarz bez różu oraz to jak optycznie "żywsza" i zdrowsza staje się po jego aplikacji.

Jest to jeden z najdłużej utrzymujących się róży jakie używałam. Zauroczył mnie głównie ze względu na swój kolor ♥ i brak podkreślania suchych skórek na policzkach.

Cena detaliczna 59,99 zł

Dostępność: klik

Jeżeli z jakiegoś powodu obawiasz się używania różu przeczytaj post do końca :)!



Wiem, że spora liczba kobiet obawia się używania różu. Uważam, że naprawdę warto jest się przemóc i poeksperymentować z tym kosmetykiem. Nie dość, że podkreśla on kości policzkowe to nadaje twarzy zdrowego, promiennego wyglądu. Twarz nie wygląda "płasko" jak w przypadku, gdy pokryjemy ją samym podkładem i pudrem. Policzki delikatnie pokryte różem z pewnością dodają uroku. Sama mam cerę naczynkową i spotkałam się z opinią, że nie powinnam używać różu. Ale dlaczego? Przecież po wyrównaniu kolorytu cery podkładem i zamaskowaniu niedoskonałości korektorem na mojej twarzy nie widać już tak mocno czerwonych policzków. Nie widzę zatem powodu, dla którego miałabym nie sięgać po róż :)

Jestem zdania, że w makijażu warto próbować wszystkiego, eksperymentować i krytycznym okiem obserwować efekty :)!


wtorek, 11 lutego 2014

Cienie mineralne Earthnicity w akcji - Champagne i Copper

 


Cienie mineralne Earthnicity w akcji - Champagne i Copper




Earthnicity Mineralne cienie do powiek

Cienie mineralne Earthnicity są niezwykle trwałe, a ich kolory zachwycają nasyceniem naturalnych barw. Dostępne są w wielu wyjątkowych odcieniach.

Nasze cienie do powiek zapakowane są w 3 ml słoiczki z sitkiem, w których znajduje się około 1,2 g produktu.

Cena detaliczna 31,99 zł

Dostępność: klik

CHAMPAGNE – cielisty odcień z matowym wykończeniem

COPPER – kolor miedziany z odcieniem pomarańczu, rozświetlający



Dzięki akcji "Naturalne testowanie z Earthnicity" mam również przyjemność testować cztery różne cienie mineralne. Dziś będzie o dwóch z nich. 



Kolor Copper od Earthnicity ma świetną pigmentację. Lubię nakładać ten cień, gdyż jego aplikacja to dla mnie sama przyjemność. Od dawna szukałam takiego odcienia miedzi. Copper pięknie komponuje się chyba z każdym kolorem, dlatego możemy dać ponieść się fantazji i za każdym razem używać go w innym połączeniu. Świetnie prezentuje się również nałożony solo na całą powiekę ruchomą. Copper wcale nie odbiega jakością od moich dotąd ulubionych cieni a biorąc pod uwagę cenę i pojemność to właśnie on przejmuje prowadzenie. W dodatku minerały zawsze będą u mnie "nad" zwykłymi kosmetykami. Miedź chociaż nie jest najjaśniejszym kolorem nie sprawia wiele problemów i nie osypuje się mocno podczas aplikacji. Niestety dotąd wszystkie ciemniejsze odcienie, nie ważne czy zwykłych cieni prasowanych lub sypkich czy minerałów okropnie męczyły mnie tym, że brudziły wszystko dookoła podczas aplikacji.



Cielisty cień Champagne jest bardzo delikatny. Fajnie sprawdza się jako baza pod inne cienie, oraz przy rozcieraniu nad załamaniem. Cielisty odcień można wykorzystać nakładając niewielką ilość przy rozcieraniu innych cieni lub nakładając go na powiekę w większej ilości. Nałożony solo da bardzo dyskretny efekt, ale ładnie wyrówna koloryt skóry.



Jestem bardzo zadowolona z tych cieni. Jeżeli chcecie się dowiedzieć co sądzę o pozostałych dwóch odcieniach śledźcie moje wpisy na bieżąco!