Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

Earthnicity - Konkurs WYNIKI



czwartek, 15 maja 2014

Earthnicity - propozycja nowych odcieni podkładów mineralnych+ KONKURS


Earthnicity - propozycja nowych odcieni podkładów mineralnych+ KONKURS 

Działanie podkładów Earthnicity poznałam już jakiś czas temu na własnej skórze i ciągle jestem z nich bardzo zadowolona. Jedynym problemem był dla mnie (jak i z pewnością dla innych osób) mały wybór wariantów kolorystycznych w jasnych odcieniach. Na szczęście Earthnicity staje naprzeciw naszym oczekiwaniom. 

Do oferty podkładów mineralnych Earthnicity w Polsce mają dojść dwa nowe odcienie.  Zostaną one wybrane spośród czterech przedstawionych przeze mnie na swatchach (wyżej w sztucznym świetle, niżej - w świetle dziennym).

Podkład o jasnym odcieniu z żółtym pigmentem:
NBG 414-1   oraz
NBG 414-2
Podkład o jasnym beżowym odcieniu:
NUD 414-1
NUD 414-2

A na zdjęciu poniżej nowe odcienie zestawione z odcieniami już obecnymi. Wśród proponowanej czwórki, znalazłam odcień idealny dla siebie. Wcześniej najbardziej pasował mi odcień Alabaster, który był jednak trochę zbyt jasny, natomiast odcień porcelain ma w sobie delikatne różowe tony. Idealny dla mnie okazał się NBG 414-2 i muszę przyznać, że byłabym bardzo zadowolona, gdyby to właśnie ten odcień został wprowadzony do oferty Earthnicity. Wszystkie cztery kolory, według mnie są bardzo trafione i wyglądają naturalnie, niestety wprowadzone do sprzedaży zostaną tylko dwa z nich. A Wy, na które kolory stawiacie? Macie pomysł na nazwę dla nich? Jeżeli tak to zapraszam Was na konkurs ;)!
Poza nowymi kolorami podkładów pojawi się również nowy odcień różu ;) Oba róże bardzo ładnie połyskują a zdjęcia nie oddają ich pełnego uroku. 

KONKURS
REGULAMIN AKCJI DOTYCZĄCEJ WPROWADZENIA NOWYCH ODCIENI PODKŁADÓW
Earthnicity Minerals Polska
§1 Postanowienia ogólne
1. Niniejszy Regulamin określa zasady i warunki uczestnictwa oraz sposób wyłaniania zwycięzców w Konkursie
2. Organizatorem konkursu jest firma Interpromo, wyłączny dystrybutor kosmetyków Earthnicity Minerals w Polsce, ul. Kochanowskiego 55 A, 33-300 Nowy Sącz. 3. Akcja zostanie przeprowadzona na terytorium Polski za pośrednictwem Internetu. 4. Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie od 14.05.2014 do 21.05.2014 roku do godziny 12:00.
5. Wysyłającym nagrody do zwycięzców jest organizator i odbywa się to na jego koszt. §2 Zasady udziału w akcji 1. Warunkiem wzięcia udziału w akcji jest zgłoszenie swoich 2 propozycji odcieni podkładów wraz z podaniem ich nazwy w komentarzu na blogu pod postem ze swatchami dotyczącym próbek. Osoba, która wymyśli i poda nazwy podkładów, które najbardziej spodobają się firmie i blogerce wygrywa. 2. Nagrodą dla zwycięzcy jest 4 g wybranego podkładu z obecnej oferty kolorystycznej lub puder Silk Glow 2.5 g, lub 4g podkładu mineralnego w nowym odcieniu (w tym przypadku czas oczekiwania będzie wynosił 4-5 tygodni)  . 3. Jeżeli osoba nagrodzona nie poda adresu do 7 dni nagroda przepada. §3 Postanowienia końcowe 1. Wzięcie udziału w konkursie jest równoznaczne z akceptacją niniejszego Regulaminu. 2. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian niniejszego Regulaminu oraz przedłużenia lub skrócenia czasu trwania Akcji oraz jej poszczególnych etapów bez podania przyczyny, ale po wcześniejszym zawiadomieniu Uczestników Akcji za pośrednictwem strony Facebook.com/earthnicitypolska.
3. Dane osobowe będą przetwarzane dla potrzeb wysyłki nagród, materiałów do testów konsumenckich, przekazywania informacji na temat akcji i konkursów organizowanych przez Interpromo oraz dla celów informacji o produktach i promocjach Earthnicity. 4. W kwestiach nieobjętych niniejszym regulaminem stosuje się odpowiednie przepisy Kodeksu Cywilnego.


A więc do dzieła :)!
Nagrodą dla zwycięzcy jest 4 g wybranego podkładu z obecnej oferty kolorystycznej lub puder Silk Glow 2.5 g, lub 4g podkładu mineralnego w nowym odcieniu (w tym przypadku czas oczekiwania będzie wynosił 4-5 tygodni) .
Osoba, która wymyśli i poda nazwy podkładów, które najbardziej spodobają się firmie i blogerce wygrywa.
Wystarczy wybrać po jednym odcieniu podkładu z każdej grupy i wymyślić dla nich nazwę ;) Dodatkowo wybierzcie odcień różu, który bardziej przypadł Wam do gustu (odcienia różu nie trzeba nazywać). Dla ułatwienia kontaktu w komentarzu pod postem podajcie również swój adres e-mail.
Przykład jak powinno wyglądać zgłoszenie:
Wybieram odcienie:
Podkład NBG 414-1 -> nazwa xxx
Podkład NUD 414-1 -> nazwa yyy
Róż: El 414-1
adres email: aaa@bb.cc
Na zgłoszenia macie czas do 20 maja 2014 roku! 
Powodzenia!


piątek, 11 kwietnia 2014

Paczka ambasadorki od Playboy i Streetcom :)

 Paczka ambasadorki od Playboy i Streetcom :)  

Udało mi się załapać do nowej kampanii na Streetcom i dziś rano dotarła do mnie paczka. Wszystko ładnie opakowane i przyjemne dla oka. A co w środku? Każda ambasadorka w swojej paczce znalazła dwa pachnące lotiony do ciała Playboy Play It Sexy oraz Playboy Vip, 40 próbek (po 6ml) balsamu Playboy Play It Sexy, 15 ulotek oraz przewodnik ambasadorki.
Od razu zabrałam się za wąchanie balsamów. Oba mają ciekawe zapachy, są one dosyć intensywne i to co mnie zupełnie zaskoczyło - zapach utrzymuje się na skórze do tej pory, a testowałam je około godziny 11 :). Jeżeli chodzi o aromat to zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu Playboy Vip o zapachu orchidei niż Play it Sexy pachnący według tego co jest na opakowaniu wanilią i piżmem (ja wyczuwam w nim również odrobinę kakao). Balsamy nie mają zbyt dobrego składu (na drugim miejscu znajduje się parafina) dlatego uważam, że są to bardziej produkty "na wyjście" niż przeznaczone do codziennej pielęgnacji. Balsam Playboy Vip ma w sobie delikatne drobinki dzięki, którym skóra bardzo ładnie połyskuje :)
Mam masę próbek do rozdania, muszę brać się do roboty i podzielić się nimi z koleżankami :) Szkoda, że wszystkie próbki są takie same, fajnie byłoby poznać zapachy wszystkich czterech nowych balsamów! Mimo wszystko jestem zadowolona z paczki ambasadorskiej i zabieram się za testy.
A może Wam też udało się załapać do tej kampanii? :)

wtorek, 25 lutego 2014

Pewnego dnia w grudniu...


Pewnego dnia w grudniu...



Martyna Ochnik autorka "Pewnego dnia w grudniu" jest Warszawianką. Jako absolwentka biologii na Uniwersytecie Warszawskim, podjęła pracę w laboratorium szpitalnym. Dało jej to możliwość obserwowania ludzkich typów. Jednym z jej zainteresowań była niegdyś astrologia. Zadebiutowała w 2008 roku powieścią "Pan Wichrów i Powiewów". Natomiast w 2011 roku wydawnictwo Zysk i S-ka opublikowało książkę pod tytułem Oszołomy - jedną z pierwszych powieści opowiadających o wydarzeniu w Smoleńsku.

"Pewnego dnia w grudniu" to pierwsza z książek Martyny Ochnik, którą przeczytałam. Czas powieści osadzony jest na koniec PRL'u i początek Trzeciej Rzeczpospolitej. Autorka przedstawia smutną historię pewnej dziewczyny. Cała opowieść ma w sobie dużo tajemnicy, delikatnie okraszona mrokiem wciąga czytelnika, stopniowo tworząc coraz silniejszą potrzebę rozwiązania zagadek i znalezienia odpowiedzi na pojawiające się pytania.

Książka skrywa w sobie dwa rodzaje narracji, dwa różne czasy, dwie różne historie, które w połączeniu dają pełny obraz fabuły. Stanowi swojego rodzaju układankę. Dokładając klocek raz z jednej raz z drugiej strony dochodzimy do końca, gdzie owe części układanki składają się w całość. Jest to z pewnością rodzaj powieści szkatułkowej. Dzięki takiej budowie możemy poznać dwie główne bohaterki: Barbarę i Polę.

Barbara spotkała dawno nie widzianą znajomą Annę, która opowiedziała jej historię Poli. Dziennikarka zaszokowana losem dziewczyny postanowiła na własną rękę rozpocząć śledztwo. Barbara dała do przeczytania rękopis powieści o losach Poli swojemu koledze...

Utwór literacki rozpoczyna opowieść o rodzicach Poli. Ta część książki była dla mnie najbardziej monotonna i niezajmująca na tyle, że ciężko było mi przebrnąć przez te kilka pierwszych stron.

Apolonia - już od samego poczęcia nie miała łatwego życia. Niechciana przez matkę. W późniejszym czasie przeżyła kilkukrotnie śmierć bliskich jej osób. Z nauką nie miała problemów - mówiono, że posiadała talent literacki.  Chodząc do szkoły znalazła oparcie w Michale, w późniejszym czasie również w Dorocie, która towarzyszyła jej w codziennych zmaganiach. Czytała dużo książek. Ze względu na brak planów na przyszłość i niechęć do wszystkich tych rzeczy, którymi interesowały się inne dziewczęta w jej wieku, posądzano Polę o autyzm. Dziewczyna miała nadprzyrodzoną zdolność, którą była niezamierzona anomalna perturbacja (psychokineza). W późniejszym czasie Pola zainteresowała się również ezoteryką a jeszcze dalej techniką wpływania na świadomość pokazującą, iż nie istnieje coś takiego jak "przypadek". Podążając głębiej za historią dziewczyny wchodzimy w coraz bardziej mroczne i niewytłumaczone zjawiska.

Jest to pozycja, którą na pewno warto przeczytać - zapisze się w mojej pamięci jeszcze na długo. Historia Poli najpierw mocno chwyta za serce z taką siłą, że niejednokrotnie zdarzyło mi się przecierać wilgotne kąciki oczu. Niestety zakończenie mocno mnie rozczarowało, ponieważ zostawiło po sobie szereg pytań bez odpowiedzi. Przez coraz to rosnące napięcie oczekiwałam po zakończeniu czegoś rozluźniającego - odrobiny uśmiechu. W zamian otrzymałam nierealną scenę (podchodzącą pod fantastykę) wieńczącą do pewnego czasu tak realistyczną i wzruszającą historię. Nie spodziewałam się odnalezienia tak wielu fantazyjnych historii w tej powieści. Brakuje mi również rozwinięcie wątku Barbary. Mimo wszystko polecam lekturę tej książki, niekoniecznie pewnego dnia w grudnia - po prostu kiedykolwiek.

Moja ocena: 7/10

autor: Martyna Ochnik
tytuł: "Pewnego dnia, w grudniu"
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: Poznań 2013
 
 

środa, 5 lutego 2014

W sukience do sukcesu - Dorota Stasikowska-Woźniak, Wioletta Uzarowicz.

W sukience do sukcesu - Dorota Stasikowska-Woźniak, Wioletta Uzarowicz.


Premiera: 23 października 2013r.

Opis książki: To kompendium wiedzy wizerunkowej nowoczesnej kobiety sukcesu, który pomoże Ci osiągnąć Twoje cele zawodowe, zachowując równocześnie harmonię i równowagę w życiu prywatnym. Ta książka jest o zmianie. Bardziej spektakularnej - zewnętrznej i często głębokiej, a nie zawsze od razu widocznej – wewnętrznej. Pokażemy Ci jak robią to inne, zobaczysz, jak krok po kroku możesz przeprowadzić te zmiany sama. Ponoć u kobiet bardzo często pierwszą oznaką mającej nadejść rewolucji w życiu jest gruntowna zmiana wyglądu. Coś w tym jest, prawda? Metamorfozy pokażą Ci jak bardzo makijaż, fryzura i strój mogą wydobyć i pokazać światu Twoją inną, nową twarz kobiety sukcesu.

Razem z nami możesz także nauczyć się jak dobierać strój, przygotować się do rozmowy z pracodawcą i napisać nowoczesne cv, jak kontrolować mowę ciała, panować nad emocjami, jak planować sukces, jak zarządzać domowym budżetem i w jaki sposób skutecznie dbać o zdrowie. 100 kroków do sukcesu to praktyczne porady ekspertek bazujących na własnym doświadczeniu zawodowym i pracy dla Dress for Success Poland.

Polecamy też rozmowy z naszymi VIPami. Panie których nazwiska zna każdy, które są wzorcem dla tak wielu Polek, opowiadają m.in. zasadach którymi kierują się w pracy, o zdarzeniach, które zmieniły bieg ich życia, o tym co pomaga im przeżywać trudne chwile i wychodzić zwycięsko z życiowych zakrętów.

Książka dla każdej kobiety. Poradnik, który warto przeczytać nie tylko wtedy, gdy planujemy dokonanie zmian w swoim życiu, ale również wtedy, gdy stoimy w miejscu nie robiąc ze sobą nic. Dzięki lekturze "W sukience do sukcesu" uzmysłowiłam sobie jak ważne są i ile korzyści mogą przynieść nawet najmniejsze zmiany. Nie tylko te wewnętrzne, ale także te, która widać na pierwszy rzut oka. Przecież w wielu sytuacjach najważniejsze jest pierwsze wrażenie.

Pierwszy rozdział poradnika to piękne zdjęcia kobiet, które przeszły przez metamorfozę. Większość z przemian jest naprawdę zaskakująca. Panie wywarły na mnie zupełnie inne wrażenie przed przemianą i po niej. Dzięki tak naprawdę niewielkiej przemianie - nowej fryzurze i dobrze wykonanemu makijażowi mało pewne siebie Panie stały się pięknymi kobietami sukcesu. Wszystkie przemiany były wykonywane w taki sposób, aby wygląd Pań pasował ich charakterowi i funkcji jakie pełnią. Chociaż to dopiero początek poradnika to już w tym momencie skusiłam się na przemyślenia, dotyczące tego jaka jestem naprawdę a jak przez mój wygląd widzą mnie inni ludzie.

W tej części znajdują się również podstawowe informacje na temat sztuki makijażu. Najbardziej interesujące wydały mi się być makijaże "krok po kroku". Dowiedziałam się kilku nowych rzeczy na temat tego jak powinien wyglądać makijaż do pracy, makijaż wieczorowy, czy też koktajlowy. Wszystkie makijaże wykonywane były przy pomocy kosmetyków firmy Loreal, którą osobiście bardzo lubię.

Dalej możemy zapoznać się z sylwetkami Beneficjentek Dress for Success Poland, dzięki którym dowiadujemy się jak metamorfoza zmieniła życie tych Pań.


Drugi rozdział przedstawia rozmowy o sukcesie i życiowej zmianie. Wyjaśnia kim jest dama i co to znaczy być damą sukcesu. Znajdziemy tu między innymi wywiad z Panią Jolantą Kwaśniewską czy też Panią Dorotą Soszyńską. Książka pokazuje życiowe zmiany i poczynania dam sukcesu - kobiet, które dzięki swojej własnej pracy, świadomości swoich atutów oraz słabości, przewidywalności i przedsiębiorczości osiągnęły zamierzony cel znajdując się na samym szczycie swojej kariery. Może dzięki wskazówkom tych Pań dla którejś z nas ten rok okaże się rokiem przełomowym w życiu?

Rozdział trzeci to 100 kroków do sukcesu - przebrnięcie przez niego zajęło mi najwięcej czasu, ale nie ze względu na to, że jest nieciekawy, czy też niesamowicie długi, ale na to, że warto poświęcić mu trochę więcej czasu i skupić się na wszystkich wypisanych krokach.


Pani Dorota Stasikowska-Woźniak zaprosiła do tworzenia tego rozdziału ekspertki i ekspertów, związanych z Dress for Success Poland. Czytając 100 kroków do sukcesu możemy stworzyć swoją własną drogę do zamierzonego celu. Nie są to sztywne reguły, ale wartości nad którymi powinnyśmy się zastanowić. Wskazówki na co warto zwracać uwagę i jak się zachowywać aby uzyskać przewagę i zyskać szacunek w oczach innych ludzi. Punkty o tym jak przygotować się na rozmowę kwalifikacyjną, jak napisać właściwe CV oraz przykładowe pytania z rozmowy kwalifikacyjnej i odpowiedzi na nie. Jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej? Co powinnam mieć w swojej torebce idąc na rozmowę o pracę? Jak powitać pracodawcę? Jak powinien wyglądać nasz profil na portalu społecznościowym? Czy warto go posiadać? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w rozdziale trzecim.

100 kroków do sukcesu to rozdział który nie pisze jedynie autor ale również czytelnik, dzięki prowadzonej przez siebie Księdze Sukcesu.

Rozdział czwarty przedstawia organizację Dress for Success Poland. Opisuje to czym organizacja się zajmuje, jak doszło do jej powstania oraz prezentuje jej zasady i przedstawia osoby współpracujące z Dress for Success Poland.

Ostatnie dwa rozdziały dotyczą Warszawskiej Akadamii Wizerunku oraz Autorów poradnika.

Całość napisana bardzo swobodnym, zrozumiałym, dosyć luźnym językiem. "W sukience do sukcesu" to zbiór porad i wskazówek dla każdej kobiety, która chce osiągnąć w swoim życiu sukces, podnieść się z dołka i rozpocząć swoje życie na nowo. Pomaga dokonać przemiany na każdym kroku zaczynając od wyglądu zewnętrznego, dalej pokazując to jak powinnyśmy się zachowywać, kończąc na głębszej, wewnętrznej zmianie. Pomimo, iż tytuł książki na to zupełnie nie wskazuje również mężczyźni mogą znaleźć odpowiedzi na interesujące ich pytania w tym poradniku.


Książka dostępna na stronie www.burdaksiazki.pl: klik




piątek, 20 grudnia 2013

Kosmetyki mineralne - podstawowe informacje.

Czym są kosmetyki mineralne?

Kosmetyki mineralne w swoim składzie zawierają jedynie czyste pigmenty, minerały w formie proszku takie jak: cząsteczki miki, tlenki żelaza, tytanu i cynku a również kamienie półszlachetne, np. cytryn czy kwarcyt. Dobre kosmetyki mineralne "nie psują się" to znaczy, że nie mają określonej daty przydatności.

Kosmetyki nie od zawsze zajmowały ważne miejsce w codziennym makijażu kobiety. Niegdyś stosowano je jedynie w przypadku skóry bardzo podrażnionej i wrażliwej, np. po zabiegach. Po minerały sięgano również z racji braku innych produktów do makijażu, jako tymczasowe zamienniki. Obecnie zyskują one coraz większą sympatię wśród kobiet na całym świecie.

Kosmetyki mineralne są moim zdaniem idealne dla każdej cery. Łączą ze sobą dwie ważne cechy: delikatny, naturalny look w duecie z dobrym kryciem. Minerały nie powodują podrażnień, nie wysuszają skóry, podobno pomagają leczyć trądzik i stany zapalne a ponadto tworzą na naszej skórze barierę chroniąc ją przed zanieczyszczeniami.

............................


źródło zdjęcia: zeberka.pl

............................

Dlaczego warto zamienić dotychczas używane kosmetyki na kosmetyki mineralne?

1. Dobre kosmetyki mineralne nie mają daty ważności, nawet, gdy robimy sobie makijaż tylko od czasu do czasu nie musimy martwić się, że nie damy rady zużyć kosmetyku przed końcem daty jego przydatności.

2. Kobiety o bladej cerze dużo łatwiej znajdą odpowiedni dla siebie odcień podkładu, większość sklepów z minerałami oferuje szeroką paletę barw. Odcienie można bez problemu ze sobą mieszać aby uzyskać idealnie dopasowany kolor do naszej cery.

3. Kosmetyki mineralne mają dobre działanie dla skóry: nie wysuszają jej, chronią przed szkodliwymi czynnikami, chronią przed promieniowaniem UV, są bakteriobójcze, łagodzą podrażnienia.

4. Kosmetyki mineralne pozwalając nam na stopniowanie krycia, wyglądają naturalnie na twarzy, nie ścierają się, nie zmieniają koloru po aplikacji. Można przy ich pomocy zatuszować naczynka, blizny, wypryski, przebarwienia oraz wyrównać koloryt cery.

5. Kosmetyki mineralne są wielozadaniowe, np. przy pomocy cienia do powiek możemy stworzyć kolorowy lakier do paznokci z bezbarwnego lub błyszczyk/pomadkę do ust. Kolory cieni również możemy ze sobą mieszać tworząc oryginalne, niepowtarzalne odcienie. Cieni możemy używać na sucho lub na mokro, dzięki czemu same decydujemy czy nasz makijaż ma być delikatny, czy bardziej wyrazisty.

6. Kosmetyków mineralnych możemy używać na całym ciele :).

7. Możemy używać ich po zabiegach.

............................

A wady? Mi przyszły do głowy cztery:

1. Kosmetyki mineralne należy przechowywać w ciemnym, suchym i chłodnym miejscu, ale przecież wszystkie produkty mają jakieś określone wymagania co do sposobu ich przechowywania ;).

2. Kosmetyki mineralne, zwłaszcza podkłady zwykle nie współpracują dobrze nakładane na kremy z filtrami.

3. Minerały dosyć mocno "pylą" podczas nakładania. Niektóre możemy "okiełznać" stosując odpowiednie triki a na inne chyba nie ma rady :). Dlatego podczas aplikacji podkładu, czy pudru lepiej nałożyć na siebie coś w czym nie zamierzamy wychodzić lub nakryć się ręcznikiem.

4. Kosmetyki mineralne są trudniej dostępne niż te tradycyjne.


............................


źródło zdjęcia: earthnicity.pl/shop

............................


O czym należy pamiętać przed pierwszym makijażem mineralnym?

Aplikując podkład mineralny musimy trzymać się zasady, że im mniej produktu na pędzlu tym lepiej. Nakładamy cienką warstwę, rozcieramy a w razie konieczności czynność powtarzamy do momentu uzyskania zadowalającego nas krycia.

Aby w pełni cieszyć się pięknym makijażem mineralnym należy zaopatrzyć się w dobrej jakości pędzle. To jaki kształt ma mieć dany pędzel jest kwestią indywidualną. U mnie do aplikacji podkładu najlepiej sprawdza się flat-top, natomiast puder nakładam pędzlem kabuki :). Pędzle do makijażu mineralnego powinny być gęste, delikatne dla skóry i bardzo miękkie.

Przed aplikacją podkładu twarz należy nawilżyć i poczekać aż krem dobrze wchłonie się w skórę.

Kosmetyki mineralne najwygodniej i chyba najhigieniczniej stosuje się przesypując niewielką ilość do wieczka z którego później nabieramy proszek na pędzel.

Po nałożeniu produktu na pędzel przed aplikacją należy "strzepać" nadmiar kosmetyku.

............................

Moje najlepsze i najgorsze wspomnienia podczas pierwszych prób używania kosmetyków mineralnych :)

Moje najgorsze wspomnienia dotyczą pierwszej aplikacji mineralnych cieni do powiek. Myślałam, że zwariuje :). Nakładając cienie kompletnie nie byłam zadowolona z efektu jaki tworzył się na moich powiekach. Mogłam gimnastykować się nie wiadomo jak a efekt końcowy był straszny. Później doszłam do tego, że baza pod cienie której używałam nie nadawała się do używania w duecie z cieniami mineralnymi. Aktualnie nie stosuję żadnej bazy i cienie trzymają się dobrze i ładnie wyglądają na powiece :). Jak widać nie można od razu przekreślać danego produktu, tylko szukać powodu przez który on się u nas nie sprawdza - może da się temu jakoś zaradzić :)

Najlepsze wspomnienie to pierwsza aplikacja podkładu mineralnego. Byłam zachwycona tym jak łatwo i szybko można go zaaplikować. A efekty mnie powaliły! Twarz promienna, naturalnie wyglądająca, gładka, o idealnym kolorycie i bez niedoskonałości - czego chcieć więcej? :)

................................................................

..............................................


Jakie jest Wasze zdanie na temat kosmetyków mineralnych? Jakie są według Was ich największe zalety i wady?

............................


Ten post bierze udział w Akcji „Earthnicity – naturalne testowanie”
 
............................

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Czym jest klub CaliVita i jak do niego przystąpić?

Nie wiem czy znany jest Wam temat klubu CaliVita. Dowiedziałam się o nim całkiem niedawno a dziś podzielę się z Wami informacją na jego temat.

Co to jest w ogóle CaliVita i czym się zajmuje?

,, CaliVita® International jest dynamicznie rozwijającą się korporacją międzynarodową, wywodzącą się z firmy California Fitness. Celem powołania do życia CaliVita® International była odpowiedź na zmieniające się oczekiwania nowej epoki, przy jednoczesnym wykorzystaniu sprawdzonych doświadczeń, które przez ponad dziesięć lat były realizowane przez California Fitness.

W ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość potrzeby prowadzenia zdrowego stylu życia, co niewątpliwie jest zasługą również naszej firmy. Na całym świecie, CaliVita® International propaguje nowy, pod względem jakości, styl życia. Pod pojęciem tym kryje się prowadzenie zdrowego stylu życia, którego obecnie nieodłączną częścią - oprócz regularnego uprawiania ruchu i zdrowego odżywiania się - jest również systematyczne zażywanie suplementów żywieniowych. CaliVita® International to również oferta biznesowa na prowadzenie dochodowego przedsięwzięcia, co z kolei umożliwia uzyskanie materialnego bezpieczeństwa. (…)”

Firma CaliVita według swoich przekonań dba szczególnie o wysoką jakość oferowanych produktów a jej głównym celem jest promocja zdrowego stylu życia. W ofercie znajdziemy ponad 100 różnych produktów, są to m.in.: witaminy, preparaty roślinne, kosmetyki i inne produkty pomocne przy różnorodnych dolegliwościach, walce z odchudzaniem, pielęgnacji ciała czy też codziennej suplementacji.

Wszystkie produkty są pochodzenia naturalnego, nie zawierają chemicznych dodatków, polepszaczy smaku i zapachu. Koszt jednej dawki dziennego użycia produktów zawiera się w cenie 2 – 3 papierosów :).

Na stronie CaliVita możemy przeczytać:

,, Wśród składników aktywnych naszych preparatów znajdują się witaminy, składniki mineralne,antyoksydanty, aminokwasy,enzymy, niezbędne kwasy tłuszczowe, wyciągi z roślin leczniczych, adaptogeny, substancje wspomagające odchudzanie, błonnik, itd.”



Brzmi ciekawie prawda? Produkty możemy zakupić online tutaj. Jednak to nie wszystko! CaliVita daje nam również możliwość robienia zakupów dla siebie ze zniżką lub zarobieniu „kieszonkowego”, które w dużej mierze zależne jest od Naszego zaangażowania. Moją uwagę szczególnie przykuł tekst, który znalazłam na stronie www.toiowo.com.pl. Są to słowa od Państwa Małgorzaty i Kazimierza Białek, którzy od ponad 15-stu lat stosują właśnie te preparaty.

Czym jest klub CaliVita i jak do niego przystąpić?

Klub CaliVita działa na podobnej zasadzie jak firmy kosmetyczne, których konsultantki proponują nam produkty z katalogu (np. Avon, Oriflame, Mariza). Wspólna cecha tych wszystkich firm to możliwość kupowania produktów dla siebie (klubowicza) w niższej cenie (bez marży) oraz możliwość ich odsprzedawania z narzuconą marżą.

Przystąpienie do Klubu CaliVita jest bezpłatne, trzeba jednak spełnić jeden warunek. Złożyć zamówienie za minimum 78PH (punkty handlowe), czyli ok. 85 zł oraz wypełnić ankietę rejestracyjną. Dokonać tego można tutaj.

Po przystąpieniu do Klubu dodatkowo otrzymujemy:

-KARTĘ konsumenta z indywidualnym numerem klubowym.

-Prenumeratę czasopism CaliNews, CaliNetInfo - z artykułami medycznymi, doświadczeniami Klubowiczów z produktami, nowościami i aktualnymi promocjami.

-Wydawnictwa firmowe w opakowaniu, a w nim: Katalog Produktów, Nowa Jakość Życia (plan marketingowy, system rabatowy), Cennik, Regulamin, Długopis.

-Płytę DVD z filmami imprez organizowanych przez CaliVita + film motywacyjny.

-Własną stronę internetową - roczny koszt utrzymania na serwerze 166 PLN. (nie jest wymagana)

Zasady Klubu CaliVita zdają się być jasne, przystąpienie do niego nie wymaga od nas dalszego robienia zakupów oraz jest bezpłatne. Opinie o działaniu suplementów CaliVita są pozytywne co skłania mnie do większego zainteresowania tą firmą. Dodatkowo będąc w grupie Państwa Małgorzaty i Kazimierza Białek otrzymamy wsparcie i rady dotyczące odpowiedniego doboru suplementów do naszych potrzeb.

Oczywiście najważniejsze jest zdrowe, racjonalne odżywianie i aktywność fizyczna – tego nie zastąpią nam suplementy, ale z pewnością mogą nam pomóc w drodze do dobrego samopoczucia :).

[youtube width="600" height="365" video_id="dJvmH7v6HIQ"]

Więcej informacji znajdziecie na:




czwartek, 5 grudnia 2013

Powrót sklepu z biżuterią Venisima :)!

Czekałam, czekałam i się doczekałam! Pamiętacie jak pisałam o różowym komplecie z kryształków lodowych (klik)? Wrócił do życia sklep z biżuterią Venisima, a ja już zdążyłam znaleźć w ofercie swojego ulubieńca :))!  Dodatkowo dla fanów przewidziana jest ciekawa promocja - darmowe pakowanie!:)


wtorek, 3 grudnia 2013

Elegancja i jakość w niskiej cenie. Perfumy od Jacques Battini -idealny prezent pod choinkę :)!

Komplet upominkowy White Spark od Jacques Battini.

Arek opisał męski zestaw a teraz przyszła kolej na mnie i na opinię o White Spark.


KOMPLET Spark White made with Swarovski elements 50ML PER + Body Lotion

Komplet Spark White to subtelna i zmysłowa kompozycja kwiatowa zdolna zaintrygować każdego mężczyznę ceniącego dyskretny szyk i elegancje.



  • Nuta głowy: mandarynka, gruszka, czerwone jagody

  • Nuta serca: gardenia, jaśmin, frezja, frangipani

  • Nuta bazy: gardenia, paczula, brązowy cukier, piżmo

Cena: 69.95 zł

Dostępność: klik

Zawartość zestawu: perfumy 50 ml + balsam do ciała 200ml.


Estetyczne, przyjemne dla oka opakowanie o eleganckiej kolorystce i ciekawej fakturze kryje w sobie dwa produkty. Pierwszym z nich jest biały flakonik ze złotymi akcentami i ozdobnym kryształkiem Swarovski'ego. Kryje on w sobie perfumy o dosyć prostej nazwie "white spark" (biała iskra). Już sam wygląd tego kompletu cieszy oko i sprawia, że mamy duże oczekiwania co do tego co kryje się w środku.

W ostatnim czasie zrobiłam się mało wymagająca co do zapachów i wiele z nich przypada mi do gustu. Inaczej było kiedyś - nie mogłam znaleźć dla siebie niczego z czego mogłabym być zadowolona. White Spark jest zapachem bardzo delikatnym, lekko słodkim, owocowo-kwiatowym. Różni się jednak od zapachów kwiatowo-owocowych jakie miałam dotąd okazję wąchać.

Zapach ten kojarzy mi się z niewinnością, spokojem, ukojeniem. Jest to również zapach dzięki któremu można się zrelaksować, odpocząć. Nie męczy nawet w te "cięższe" dni.


 To co najbardziej podoba mi się w zapachach tej firmy to ich jakość! Trwałości nie mam nic do zarzucenia, skóra pięknie pachnie przez cały dzień a ubrania jeszcze dłużej. Wykonanie flakonów również jest na wysokim poziomie. Jednak to co zaskakuje najmocniej to same zapachy, które rozwijają się na skórze wraz z upływem czasu. Jest to cecha charakterystyczna dla drogich zapachów, które kosztują zwykle ponad 200 zł podczas, gdy w sklepie Jacques Battini ceny za buteleczkę zaczynają się od ok. 30 zł a komplet możemy kupić już od 49 zł.


W zestawie znajduje się balsam do ciała z tej samej linii zapachowej co perfumy. Zdziwiłam się jego składem, gdyż przeważnie perfumowane lotiony mają słabe właściwości pielęgnujące a tutaj dosyć blisko w składzie znajdziemy masło shea, które ja w balsamach bardzo lubię. Niedość, że skóra delikatnie pachnie i nie "gryzie się" z perfumami to w dodatku jest miękka i dobrze nawilżona. Naprawdę nie mam się czego przyczepić.


 Gdybym dostała taki prezent z pewnością byłabym z niego zadowolona, zwłaszcza dlatego, że jest to zapach bardzo uniwersalny i charakteryzujący się wysoką jakością. Gotowa byłabym również kupić taki prezent dla bliskiej osoby :).

wtorek, 26 listopada 2013

Glinki na każdą okazję



Pielęgnują każdy rodzaj skóry. Zawierają całą masę różnych minerałów. Krzem i fosfor, potas i żelazu, wapń oraz magnes. Oto glinki, dzięki którym cera może wyglądać lepiej. O ile będą dobrane w odpowiedni sposób.

Być może nie są przyjemne w dotyku ani nie mają wyglądu, który zachęcałby do nałożenia na twarz, jednak maseczki z glinek to naprawdę świetny sposób na poprawę stanu cery. Odżywiają skórę, usuwają zgromadzone w niej toksyny lub po prostu wspomagają regenerację. Przyjrzyjmy się im bliżej i sprawdźmy, które mogą być używane do czego.

Glinka zielona – do cery trądzikowej i tłustej

To bardzo mocne maseczki. Ponieważ wyrównuje pH skóry i odblokowuje pory, sprawdza się przy cerze tłustej i trądzikowej. Ważną cechą charakterystyczną maseczek z glinek zielonych jest blokowanie namnażania się bakterii. Co w praktyce skutkuje zmniejszeniem trądziku.

Niektórzy stosują takie maseczki jako peeling. Często wykorzystywane są do walki z cellulitem oraz stanami zapalnymi skóry i egzemą. W niektórych przypadkach glinki zielone pomagają w zabliźnianiu się ran.


Żółta – do skłonnej do podrażnień i poszarzałej

Maseczki wykorzystujące glinki żółte są znacznie słabsze od tych zielonych. Ich kolor bierze się z wysokiej zawartości żelaza. Zalecane są głównie do skóry skłonnej do podrażnień, poszarzałej. Ich działanie to przede wszystkim oczyszczanie, odkażanie, wygładzanie i ściąganie. Jednym słowem, wszystko to, co potrzebne do odnowy cery.

Warto podkreślić, że glinki żółte mają właściwości odkażające i detoksykujące. Oczyszczają twarz likwidując zaskórniki. Co ważne, takie maseczki redukują pory, a więc zapobiegają rozwojowi trądziku.

Biała – do skóry suchej i wrażliwej

Inna nazwa tych glinek to glinki chińskie lub porcelanowe. Można je znaleźć w wielu kosmetykach, gdyż wykorzystywane są jako pigment do barwienia kosmetyków. Oczywiście, można je także stosować w postaci maseczek.

W takiej sytuacji działają przeciwzapalnie, absorbując szkodliwe substancje. Ściągają skórę, jednocześnie jednak nie są zbyt mocne. To dlatego zalecane są do skóry suchej i wrażliwej. Często wykorzystują je osoby borykające się ze zmarszczkami.


Różowa – do skóry alergicznej

Tak, jak w przypadku wielu innych kosmetyków, także maseczki z glinek powinny być dostosowane do wymagań stawianych przez cerę alergiczną. Tymi, które rekomendowane są osobom z uczuleniami są glinki różowe. Są na tyle łagodne, że nie powodują podrażnień, jednocześnie jednak wspomagają regenerację skóry.

Cechują je właściwości wygładzające i nawilżające. W ten sposób pozwalają walczyć z niedoskonałościami cery i przywracać jej zdrowy wygląd.

 Czerwona – do cery naczynkowej

Szczególnie wrażliwą cerą jest ta naczynkowa. To dlatego maseczki glinkowe wykorzystywane przez osoby z taką skórą powinny być szczególnie delikatne. Wymaganiom tym odpowiadają glinki czerwone. W przemyśle kosmetycznym wykorzystywane są także jako pigment lub samoopalacz.

W przypadku regeneracji skóry twarzy mają właściwości wygładzające. Neutralizują wolne rodniki, nawilżają i poprawiają odporność skóry. Mogą być stosowane także przy różowatym trądziku.

Specyficznym rodzajem glinki jest ta określana jako czarna. Pochodzi z Morza Martwego i charakteryzuje się dużą zawartością mikroelementów. Wykorzystywana jest w spa do usuwania cellulitu. Uważa się, że przywraca jędrność i nawilża skórę.

Artykuł przygotowany został przez specjalistów z apteki Cefarm24.pl.

Wpis gościnny.

piątek, 22 listopada 2013

Cosmabell, intensywny zabieg złuszczający - rewolucja w pielęgnacjistóp?




Oglądając opinie tego typu produktów byłam niesamowicie zaciekawiona ich działania. Wydawało mi się to niemożliwe, aby w tak krótkim czasie pozbyć się szorstkich, suchych stóp. Udało mi się załapać do testów złuszczających "skarpetek" firmy Cosmabell dzięki portalowi urodaizdrowie.pl.

Na początku wkleję kilka ważnych informacji na temat tego produktu:
Cosmabell® Foot Peel to innowacyjny preparat, który pozwala na intensywną i bardzo wygodną pielęgnacje stóp.

Specjalne skarpetki nasączone kompleksem kwasów owocowych rozluźniają połączenia między martwymi komórkami naskórka, dzięki czemu usuwają szorstką skórę pięt, a także odciski i modzele. Foot Peel działa na całą powierzchnię stóp, co dodatkowo pozwala usunąć przebarwienia, drobne blizny i skutecznie walczy z objawami starzenia się skóry.

Intensywny kompleks kwasów AHA + BHA zapewnia kompletną regenerację i odnowę skóry – redukuje problem suchości i łuszczenia się, reguluje gospodarkę wodno – lipidową, a także działa antybakteryjnie i ogranicza problem nad-potliwości

Regularna eksfoliacja wzmacnia naskórek, ograniczając ryzyko wrastania paznokci i i uszkodzeń skóry związanych z noszeniem niewygodnego obuwia.

Po około 7 dniach uzyskasz ostateczny efekt w postaci jedwabiście gładkiej, odżywionej i intensywnie nawilżonej skóry stóp!

Innowacyjny kompleks naturalnych składników aktywnych:





  • KWAS GLIKOLOWY – pozyskiwany z trzciny cukrowej, intensywnie złuszcza martwy naskórek usuwając suchą, szorstką skórę stóp, dodatkowo regeneruje popękane pięty, usuwa modzele, nagniotki, drobne blizny i przebarwienia


  • KWAS SALIYCYLOWY – oprócz silnych właściwości złuszczających, działa silnie antybakteryjnie i ogranicza rozwój drobnoustrojów odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach stóp – naturalnym źródłem kwasu salicylowego jest wierzba biała


  • KWAS MLEKOWY – naprawia wewnętrzne bariery skóry zapobiegające utracie wody, głęboko nawilża i regeneruje, usuwa oznaki starzenia się skóry, a także łagodzi podrażnienia


  • KWAS CYTRYNOWY, JABŁKOWY – złuszczający zbędny naskórek, intensywnie rozjaśniają przebarwienia i drobne blizny, poprawiają elastyczność i jędrność skóry


  • KOLAGEN – regeneruje i spłyca drobne zmarszczki, poprawia sprężystość skóry i zwiększa jej odporność na urazy mechaniczne


  • KWAS HIALURONOWY – tworzy na powierzchni skóry ochronną warstwę, która zabezpiecza przed urazami i podrażnieniami, głęboko nawilża, zatrzymuje w skórze wodę i likwiduje problem suchości


  • EKSTRAKT z ALOESU – działa przeciwzapalnie, nawilża i regeneruje skórę, dostarczając jej całą moc substancji odżywczych i witamin


  • EKSTRAKT z OGÓRKA – rozjaśnia przebarwienia i blizny, łagodzi podrażnienia, wygładza i usprawnia przepływ krwi


  • WYCIĄG z BLUSZCZU i ROZMARYNU – wzmacnia naczynia krwionośne, oraz usprawnia przepływ krwi i limfy, przyczyniając się do likwidacji obrzęków, przyspiesza gojenie się skóry i redukuje drobne blizny


  • MOCZNK – substancja naturalnie występująca w naszym organizmie, zastosowana w produkcie usuwa zewnętrzne warstwy martwych komórek naskórka i głęboko nawilża całą skórę



Produkt dostajemy zapakowany w kartonik oraz dodatkowo zabezpieczony srebrnym woreczkiem. Same skarpetki to foliowe "woreczki" dosyć solidnie nasączone. W kartoniku znajdują się również samoprzylepne paseczki, którymi możemy sobie zakleić skarpetki na stopach tak aby nam nie spadały. Rozmiar mojej stopy to 39 i z tego co mi się wydaje stopy powyżej rozmiaru 42 nie zmieściłyby się w tych "skarpetkach". Po nałożeniu ich na stopy należy ubrać grube skarpetki. Nie przeszkadzają w chodzeniu jednak trochę szeleszczą a poruszaniu się towarzyszy dziwne uczucie przemieszczania się płynu. Miałam wrażenie, że skarpetki z płynem mogą pęknąć pod moim ciężarem jednak nic takiego się nie wydarzyło. Zapach płynu jest niezbyt przyjemny, spirytusowy. Po zabiegu, który ma trwać około 90-120 minut należy zdjąć folię i spłukać nadmiar żelu ciepłą wodą. Następnego dnia moczymy stopy 10 minut w ciepłej wodzie.

Przez dwa pierwsze dni nie działo się nic specjalnego. Na trzeci dzień zaczęła delikatnie odchodzić skóra z wierzchniej części stopy, ten proces nie zmieniał się przez następne dwa dni. Dopiero 6 dnia ze środkowej części spodniej części stóp oraz z palców również zaczęła schodzić skóra. W tym momencie zaczęła się prawdziwa rewolucja :) Od 7 dnia skóra zaczęła schodzić dużymi płatami z całej powierzchni stopy - niezbyt estetyczny i komfortowy stan, jednak czego się nie robi dla ładnych stóp :). Dopiero 9 dnia zauważyłam odchodzenie ostatnich płatów skóry z pięt i z miejsca w którym miałam tzw. modzele. Cały proces trwał 10 dni, czyli troszkę dłużej niż zapowiada producent.

Po tych 10 dniach stan moich stóp znacznie się poprawił. Skóra między piętą a "modzelami" stała się bardzo miękka i gładka. Pięty również wyglądały dużo lepiej chociaż do ideału jeszcze im daleko! Na "obrzeżach" pięt nadal skóra jest szorstka. W miejscu, gdzie miałam wcześniej modzele zaszła chyba największa rewolucja! Zgrubienia są już mało widoczne z czego bardzo się cieszę. Żałuję jednak, że stopy nie odmieniły się w taki sposób jakiego się spodziewałam. Liczyłam na to, że będę gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Jest lepiej, ale nie najlepiej... Szkoda! Dodatkowo przez ok. dwa tygodnie (podczas i po zabiegu) spotkałam się z dziwnym uczuciem ciągle wilgotnych stóp - nic takiego nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Stopy wydawały się być wilgotne mimo iż, tak naprawdę były suche. Od wykonania zbiegu minął już miesiąc a efekty, które dzięki niemu uzyskałam nadal się utrzymują.





Wydanie ostatecznej decyzji na temat produktu jest dla mnie trudne. Produkt faktycznie działa, ale nie do końca tak jak sobie to wyobrażałam. Poprawa jest na pewno znaczna, ale do idealnie gładkich stóp moim stopom jest jeszcze daleko :). Uważam, że produkt powinien mieć trochę niższą cenę, 79 zł to nadal troszkę zbyt wiele. Gdyby produkt kosztował ok. 40 zł to chętnie sięgałabym po niego regularnie, co kilka miesięcy. Być może produkt zadziałałby całkowicie, gdyby moje stopy były w lepszym stanie. Na pewno jednak warto spróbować i samemu ocenić jaki wpływ mają skarpetki Cosmabell na Wasze stopy.

Produkt testowałam dzięki firmie Cosmabell, za pośrednictwem portalu urodaizdrowie.pl.

czwartek, 14 listopada 2013

Najniższe ceny, bogaty asortyment i profesjonalna obsługa! Polecamdrogerię

Najniższe ceny – brzmi ciekawie, prawda? A gdyby tak znaleźć sklep, w którym dziesiątki produktów oferowanych jest w cenach najniższych na rynku? Sklep w którym promocje, bonusy i przeceny obecne są zawsze? Nie da się przejść obojętnie obok takich okazji. Nie mówię tutaj o pseudo-promocjach jakie możemy często spotkać w supermarketach – w „superkoszyku” naprawdę się opłaca. Ja skusiłam się nieraz i jestem pewna, że Wy też znajdziecie coś dla siebie. Dziś napiszę Wam o sklepie, który jest mi znany już prawie od roku i dzięki profesjonalizmowi osób w nim pracujących zdobył moje zaufanie.

SuperKoszyk.pl powstał w 2006 r. Wykorzystując prawie 20-letnie doświadczenie w tradycyjnej sprzedaży i dystrybucji kosmetyków oraz chemii gospodarczej wyszliśmy naprzeciw potrzebom Klientów - uruchomiliśmy sprzedaż przez Internet.

Nasze atuty to:

  • zakupy „pod drzwi” - bez wychodzenia z domu

  • niskie ceny

  • ponad 7000 towarów

  • szybka dostawa

  • grono doświadczonych pracowników

  • brak pośredników

W naszym asortymencie znaleźć można wyselekcjonowane spośród pełnej oferty najbardziej poszukiwane i najczęściej kupowane kosmetyki, chemię gospodarczą, materiały do higieny, środki ochronne pozwalające cieszyć się słońcem i wypoczynkiem. Są to towary znanych i uznanych marek, dlatego jakość proponowanych towarów nie budzi wątpliwości. Nasze przesyłki są starannie zapakowane i szybko docierają do Odbiorcy. Zadowolenie naszych Klientów dopinguje nas do dalszego rozwoju.


W „Super Koszyku” znajdziemy szeroko pojętą chemię gospodarczą, artykuły higieniczne, kosmetyki dla niej jak i dla niego, produkty dla dzieci, produkty sezonowe oraz artykuły dla zwierząt. W tym jednym miejscu można zrobić zakupy dla całej rodziny, które zostaną dostarczone prosto pod nasze drzwi. Co ja również uważam za bardzo istotny element – najtańsza opcja wysyłki kurierskiej kosztuje zaledwie 9,5 zł co w porównaniu z innymi sklepami internetowymi wychodzi dla nas zdecydowanie na plus. Zakupy możemy również odebrać w paczkomacie. Firma obiecuje, że zamówienia realizowane są w ciągu 24 godzin i tak faktycznie się dzieje, w dodatku nasze zakupy są bardzo dobrze zabezpieczone. Firma stosuje ekologiczne wypełniacze i w związku z tym do zamówienia dokłada worek do którego możemy zapakować niepotrzebne nam zabezpieczenia paczki. Kontakt z obsługą drogerii jest bardzo łatwy i przyjemny. W razie problemów, nieprzewidzianych braków towaru obsługa „superkoszyka” dzwoni do nas i stara się załatwić sprawę w jak najbardziej korzystny dla klienta sposób.

Konkurencyjne ceny, szeroki asortyment, wygoda i mega profesjonalna obsługa to cechy z jakimi spotkałam się przy każdych zakupach w sklepie superkoszyk.pl

Nie można także przejść obojętnie obok estetycznej i przejrzystej strony internetowej, która również zachęca do zakupów.

Zobaczcie same jakie dobroci kosmetyczne (i nie tylko) w atrakcyjnych cenach przygotowała dla nas drogeria:



AIR WICK Wkład do Odświeżacza Fresh Matic 250 ml - 9,99 zł
BLEND-A-MED Pasta do Zębów Przeciwpróchnicza 125 ml Ziołowa Kolekcja 4,49 zł
PALETTE Permanent Natural Colors Farba do Włosów 6,99 zł
ORIGINAL SOURCE Żel pod Prysznic 250 ml 5,99 zł
Joanna Naturia Color Farba do Włosów 4,49 zł
DZIDZIUŚ Kindii Chusteczki dla Niemowląt Special Care 72 szt. 3,59 zł
WIBO Odżywka do Paznokci 11 ml z Jedwabiem 3 sztuki. 11,67 zł.
To oczywiście tylko niewielka część produktów o tak korzystnej cenie. Zapraszam do zapoznania się z pełną ofertą drogerii, a zwłaszcza do obejrzenia aktualnych promocji i bonusów.
*Wpis jest artykułem sponsorowanym, jednak opisuje moje własne doświadczenie z tym sklepem.

niedziela, 7 lipca 2013

Jak nie robić konkursów na blogu? Czyli, kiedy coś nam "śmierdzi" grą losową!

Jak nie robić konkursów na blogu? Czyli, kiedy coś nam "śmierdzi" grą losową!

Słów kilka o tym co jest wszechobecne na blogach i co mnie osobiście trochę rozśmiesza. 
W wielu konkursach zwycięzcy wyłaniani są drogą losową co według prawa jest rzeczą niedozwoloną, gdy nie mamy do tego celu odpowiedniego zezwolenia Izby Celnej lub nie zgłosiliśmy konkursu. Czy osoby, które organizują takie konkursy na blogach posiadają ową zgodę? Nie sądzę... Tym bardziej, że w regulaminach takich konkursów można znaleźć, że:

,,Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych
(Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
"

Natomiast w innym punkcie znajduje się informacja, że zwycięzcy zostaną wybrani w drodze losowania.

Jak widać organizator takiego konkursu sam sobie zaprzecza... Rozumiem, że można być niedoinformowanym, ale jeżeli już zamieszczamy w regulaminie, że konkurs nie podlega jakiejś ustawie to wypadałoby się z tą ustawą zapoznać.
 
Takie praktyki są stosowane nie tylko przez "młodych" Blogerów, ale również przez duże firmy i znanych Blogerów.

Nie mam na celu obrażanie kogokolwiek, kto taki regulamin tworzy. Myślę jednak, że warto się trochę zastanowić bo to co robicie jest ze sobą sprzeczne i nielogiczne. Na jakiej zasadzie można stwierdzić, że konkurs w którym zwycięzcy są wyłaniani drogą losowania, czyli w sposób przypadkowy nie podlega przepisom tej Ustawy?

Od czego zależy to czy potrzebujemy zezwolenia?

Organizowanie „małych” loterii fantowych bez zezwolenia.
Od dnia 14 lipca 2011 roku organizowanie loterii fantowych i gry w bingo fantowe w przypadku gdy wartość wszystkich nagród nie przekracza kwoty 3.560,83zł nie wymaga zezwolenia a wystarczające jest jedynie zgłoszenie tej loterii lub bingo fantowego. Dokonanie takiego zgłoszenia jest bezpłatne. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

Nie wiem jak odnosi się to do organizowanych rozdań na blogach, gdzie zwycięzcy wyłaniani są drogą losową. Z pewnością, gdy mamy zamiar taki konkurs przeprowadzić - warto zasięgnąć informacji na ten temat od odpowiedniego Organu.

Jakie są konsekwencje nielegalnej gry losowej?
Organizator oczywiście nie umknie odpowiedzialności karnej, gdy Izba Celna zainteresuje się konkursem - a osób "życzliwych" z pewnością nie brakuje.
Wszystkie osoby, które biorą udział w takiej nielegalnej loterii również nie są bezkarne!

Temat ten był poruszany już przez wiele osób, ale widzę, że nie wszyscy podchodzą do niego poważnie. Być może część z tych osób nie jest do końca poinformowana o konsekwencjach swojego działania. Jeżeli mój post nie wyjaśnił Wam wszystkim wątpliwości - polecam przeszukać Internet a znajdziecie mnóstwo innych wpisów. Najlepiej jednak udać się z wizytą do Izby Celnej, gdzie uzyskacie rzetelne informacje i odpowiedzi na wszystkie pytania.




czwartek, 4 lipca 2013

Lato z Firmoo-Darmowe okulary dla Nowych Klientów!


Lato z Firmoo-Darmowe okulary dla Nowych Klientów!




Mamy lato, na ulicy możemy zobaczyć wiele osób noszących okulary. Okulary korekcyjne mogą pomagać nam radzić sobie z promieniami słonecznymi bez łzawienia oczu i bólu głowy.  Zrobienie zakupów na Firmoo.com jest najlepszym sposobem, aby świetnie wyglądać latem i  co najważniejsze nie narażać swoich oczu na przykre dolegliwości. Nowe wersje oprawek i soczewek pojawiają się co roku jednak przyciemniane okulary korekcyjne od Firmoo to trend ceniony przez osoby zainteresowane modą, który może wyglądać dobrze nie tylko przez jeden sezon. Ponadto nowi klienci w lipcu mogą otrzymać pierwszą parę okularów za darmo od Firmoo. Wystarczy jedynie pokryć koszty dostawy.  

 
 

Okulary, które możemy znaleźć w tym sklepie inspirowane są przez najlepszych projektantów mody przy czym ich ceny są naprawdę bardzo korzystne. W ofercie są modne kolory na lato: róże, zielenie, żółcie, pomarańcze i wiele innych. Latem okulary są niezbędnym elementem dla każdego - nie tylko dla osób potrzebujących okularów korekcyjnych, ale również dla wszystkich tych, którzy chcą chronić swoje oczy dzięki okularom przeciwsłonecznym. Oprawki okularów możemy dopasować do swojego stylu, panującej mody lub po prostu tak aby się wyróżniać. 
   

 

Jeżeli nie wiesz jaki styl oprawek wybrać, możesz zainspirować się zdjęciami poniżej na których kobiety dołączyły do swoich stylizacji swoje ulubione okulary od Firmoo.








 








 
















 


















(Powyższe zdjęcia modeli pochodzą z Firmoo+.)

Nowych klientów zapraszam do sprawdzenia wszystkich produktów wchodzących w promocję - pierwsza para za darmo w Firmoo. Trzeba tylko zapłacić koszty przesyłki. Kto pierwszy, ten lepszy!

Ponadto Firmoo chętnie nawiązuję współprace mającą na celu promowanie marki. Obszar programu partnerskiego obejmuje cały świat, więc nie ważne gdzie mieszkasz - możesz do niego dołączyć. Aby przyłączyć się do programu partnerskiego należy wypełnić formularz aplikacji tutaj.

O Firmoo:
Firmoo jest największym i najpopularniejszym sklepem internetowym oferującym kupno okularów online. Firmoo stara się oferować swoim klientom produkty najwyższej jakości w najbardziej przystępnych cenach. Ceny okularów zaczynają się od 8 dolarów, są one o 80%, 90% tańsze w porównaniu z lokalnymi sklepami.



Macie już swoje okulary od Firmoo? :)


środa, 26 czerwca 2013

Google+, Bloglovin, Facebook - czyli zaglądaj do mnie dalej :)


Google+, Bloglovin, Facebook - czyli zaglądaj do mnie dalej :)

Jak już wiecie lub nie wiecie, lista czytelnicza niedługo zniknie. Nie wiem jak będzie z gadżetem obserwatorów, ale i tak staje się on w tym momencie bezużyteczny, bo żaden obserwator nie będzie widział nowych postów. Z racji tego i ja chciałabym Was zaprosić do dalszego śledzenia moich wpisów. Są na to trzy sposoby i oczywiście możecie skorzystać z każdego z nich :).

Pierwszy z nich to dołączenie do kręgów w Google+, przyznam, że ta opcja jakoś bardziej do mnie przemawia niż bloglovin. Jak dodać mnie do kręgów?
Po lewej stronie, na basku bocznym znajduje się widżet "G+ Obserwatorzy". Klikamy "dodaj do kręgów" a następnie wybieramy jedną z dostępnych opcji, przeważnie jest to "obserwowani". Gotowe. Teraz możecie śledzić moje wpisy na swoim koncie Google +, link do mojego konta: klik.



Drugą opcją jest Bloglovin. Jak śledzić mnie na bloglovin? Również na basku bocznym po lewej stronie znajduje się widżet. Znajdziecie go zaraz pod tym z obserwatorami G+. Aby "zaobserwować" mojego bloga w bloglovin wystarczy kliknąć na przycisk "Follow this Blog with bloglovin".
Link do moich wpisów na bloglovin: klik.



Jeszcze niżej znajduje się widżet pozwalający Wam trafić na fanpage mojego bloga, w taki sposób również macie łatwiejszy dostęp do treści na nim. Serdecznie zaprasza :)



Jaka forma odpowiada Wam najbardziej? :) Będziecie mnie śledzić po wycofaniu obserwatorów w bloggerze? :)


wtorek, 25 czerwca 2013

Pomysł na post z nieba nie spadnie! Czyli bez ładu, tematu i sensu :) Co u mnie słychać?

Pomysł na post z nieba nie spadnie! Czyli bez ładu, tematu i sensu :)

Czuję nieodpartą ochotę napisania czegoś, ale nie do końca wiem co chciałabym przekazać :). Recenzji nie będzie, bo wszystkie produkty są na etapie testowania. Zarzucam Was ostatnio masą postów związanych ze Sponsorami nagród do konkursu - mam nadzieję, że aż tak Was nie męczą? :P

Co u mnie słychać? 

Klika dni temu na świat przyszedł mój Bratanek, naprawdę śliczny maluszek z niego jest :). W sumie jak każdy, bo przecież wszystkie dzieci mają w sobie urok. 

Wczoraj otrzymałam e-maila od marki Wibo, iż dostanę zestaw lakierów jako wyróżnienie w konkursie na 22 ambasadorkę :)! Jupi :)! Tematem konkursu były kolory lata, należało wykonać kolaż :).


Kolejną przyjemną rzeczą, jest fakt, że mam już u siebie nagrody dla Was od: Pierre Rene, Noble Health, Virtual, Carmex, By Dziubeka + dwóch tajemniczych jak na razie firm. 

Również wczoraj otrzymałam nagrodę-wyróżnienia od przemiłej Eweliny z bloga: pracowniaporannychprzyjemnosci.blogspot.com
Do pracowni bardzo lubię zaglądać! Znajduję tam ciekawe przepisy, recenzje i swatche kosmetyków - w większości marek selektywnych, na które chociaż na blogu Eweliny mogę popatrzeć :P. Sama autorka wydaje się być osobą niezwykle otwartą i szalenie ciekawą. Jeżeli jeszcze nie znacie Pracowni, to zapraszam Was to jej odwiedzenia! :)

Kilka dni temu postanowiłam zorganizować swoje pierwsze denko - trochę dziwnie bo po 20-tym dniu miesiąca. No trudno, ważne, że denko będzie - podejrzewam, że w lipcu :P. Już trochę pustych pudełek nazbierałam, cieszę się bo ta akcja zmobilizowała mnie do wykorzystania kosmetyków już otwartych i większym lub mniejszy stopniu używanych. Tak kurcze mam... testuję jedne balsam, zużyję ok. 75% produktu, zrecenzuję i biorę się za kolejny. Mam nadzieję, że teraz zrobi się w moich szafkach trochę luźniej :). No i wreszcie balsamuje się 2 razy dziennie - a wcześniej często o tym zapominałam.

Hm.... Wygląda na to, że wreszcie dostanę swoje boxa Face&Look, ale jak na razie nie ma co zapeszać :].

A co słychać u Was? :-)


sobota, 8 czerwca 2013

Wish lista na wakacje :)

 Wish lista na wakacje :)

Wakacje już nie długo, słońce wreszcie daje o sobie znać :), ale nie o tym... Ostatnio notorycznie "popełniam" nieprzemyślane zakupy. Postanowiłam wreszcie to jakoś pozbierać, zmienić. Aby sobie pomóc stworzyłam listę, którą mam nadzieję, uda mi się zrealizować chociaż po części do końca wakacji :).



1. Grzebyk z Inglot'a, który chodzi za mną od kilku miesięcy a ja jakoś ciągle o nim zapominam :)



2. Płyn do czyszczenia pędzli. MAC.




















3. Kryolan. Puder fiksujący makijaż lub Glazel puder fiksujący makijaż.


















4. Delikatny bronzer do jasnej karnacji. Polecacie jakiś?
5. Delikatny róż do jasnej karnacji. Polecacie jakiś? Marzy mi się MAC Royal Sunset, ale nie mam dostępu do produktów MAC'a.
6. Hakuro h76

















7.  Hakuro h79.

















8. Pędzel do konturowania twarzy Hakuro h15












 





9. Pędzel do podkładu Hakuro h50 - zastąpiony Girls Best Friend do zadań specjalnych oraz Ecotools Buffing Brush

 















10. Hakuro h24

















11. Maestro - Pędzel do brwi - 630

















12. Maestro - Eyeliner – Pędzel do rysowania kresek - 790 - PROSTY 

















13. Czarny eyeliner w żelu essence.

Zastanawiam się jeszcze czy nie zamienić 7,8,11 i 12 na zestaw Real Techniques:





Znacie, używacie któregoś z tych produktów? A może jesteście w stanie polecić mi coś innego? :)




piątek, 31 maja 2013

Zapraszam na konkurs w Pracowni Porannych Przyjemności!


Zapraszam na konkurs w Pracowni Porannych Przyjemności!

Więcej informacji na stronie organizatora, link do konkursu:





piątek, 24 maja 2013

Moje zakupy Rossmann - 40%


Moje zakupy Rossmann - 40% 

Wszyscy się chwalą to i ja pokażę co udało mi się zakupić w pierwszy dzień promocji. Mam takie szczęście, że mieszkam w mieście w którym półki chyba nigdy nie robią się puste i mogłabym iść na zakupy nawet w ostatni dzień a wyszłabym z tym co sobie zaplanowałam :). 
Ostatnim razem nakupowałam sporo rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebowałem ale zwyczajnie chciałam je mieć - tym razem było całkiem inaczej. Kupiłam tylko to co było mi potrzebne, nie znalazłam jedynie szminki w odpowiednim kolorze, gdyż jedyna która mi się podobała już od jakiegoś czasu mieszka w mojej kosmetyczce. A swoją drogą - może znacie jakąś dobrą szminkę, która kolorem byłaby podobna do mojej ukochanej Maybelline Moisture Extreme 721 Pinky beige? Zależy mi przede wszystkim na trwałości i na tym aby nie podkreślała suchych skórek :).


 Poza tym co jest na zdjęciu do koszyka wpadł jeszcze kremik dla mamy, waciki i brzoskwiniowa pianka (również na promocji, za niecałe 4 zł :).

1. Bronzer miss sporty Tan up Your World - zakochałam się w nim od pierwszego maźnięcia twarzy :) Jest nienachalny ale dobrze napigmentowany. Nie zawiera żadnych świecących drobinek. Kolor to fajny, przygaszony brąz - nie pomarańczowy. W dodatku jego pojemność to aż (ok.)17 gram a kosztował mnie nieco ponad 11 zł.



2.  Podkład Soraya Make-up HD Self adaptor, podkład kryjący. Wzięłam odcień 01, który miał być beżowy a w rzeczywistości jest lekko pomarańczowy. Na początku uznałam, że to tragedia, ale już się do niego jakoś przekonałam. Dobrze, że jest mało wydajny, zużyję go, ale już na pewno do niego nie wrócę :).


3. Paleta korektorów 4in1, Wibo. Już od dawna miałam ochotę na tego rodzaju paletkę korektorów, a ta w dodatku kosztowała mnie w dniu promocji 7 zł! Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji jej używać to sądzę, że warto się w nią zaopatrzyć. Ja jestem bardzo zadowolona :).


4. Żel do stylizacji brwi, Wibo. Na ten produkt również nie mogę narzekać, jak tylko mi się skończy to pobiegnę po drugi :) .Dla mnie to przede wszystkim duża oszczędność pieniędzy (zapłaciłam ok. 7zł), czasu i cierpliwości :).



Jestem zadowolona ze swoich skromnych zakupów :). A jak Wam się udała wyprawa do Rossmanna? Dużo  nieplanowych produktów wpadło do koszyka? :)

Zapraszam na konkurs:
http://madamegreen-testerka.blogspot.com/2013/05/wygraj-voucher-na-dowolnie-wybrany-kurs.html
Niestety jeszcze nikt się nie zgłosił... :(