Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 czerwca 2015

Idealna multirama od artepoint.pl

Idealna multirama od artepoint.pl

Nad kupnem multiramy zastanawialiśmy się już od jakiegoś czasu. Wybór w sieci i w sklepach stacjonarnych jest spory, jednak nie mogliśmy przez długi czas znaleźć nic co odpowiadałoby naszym oczekiwaniom. Bardzo miło zaskoczyła nas oferta sklepu artepoint.pl, gdzie nie tylko możemy wybrać ilość ramek ale również ich kolor i zadecydować o tym, czy chcemy aby w naszych ramkach znalazło się szkło czy plexi. Plexi jest świetnym wyborem ze względu bezpieczeństwa, zwłaszcza jeżeli w naszym domu przebywają małe dzieci. Za niewielką opłatą możemy również zamówić wybrany przez siebie grawer. Do zestawu dołączony jest szablon, według którego możemy powiesić ramy co znacznie ułatwia sprawę. Dosyć innowacyjny jest dla mnie sposób montażu multiram od Artepoint, jego instrukcję umieszczam poniżej:


sobota, 13 czerwca 2015

WOW! Różowy ELEFUN S2. Recenzja.


Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad kupnem nowego uchwytu do samochodu. Wybór jak się okazuje nie jest wcale taki łatwy. Szukałam czegoś praktycznego, solidnego, ale nic jakoś szczególnie nie wpadło mi w oko. Do czasu, gdy został mi zaproponowany do testów ELEFUN S2 w jakże nietypowym a zarazem uroczym kolorze. Pomyślałam, że czegoś takiego właśnie szukałam, jest praktyczny, wygląda solidnie a w dodatku ma to coś, co wyróżnia go spośród wielu innych modeli.

Kolor różowy podobno najbardziej lubią małe dziewczynki a z czasem fascynacja nim zazwyczaj opada po to, aby z wiekiem na nowo do niego dojrzeć. Ja swój okres buntu na róż mam za sobą i aktualnie jest to kolor, który w palecie barw jak najbardziej akceptuję. Może nie do końca lubię go w swojej garderobie, ale wszelkie dodatki i gadżety w tym kolorze cieszą moje oko. Mimo że wielu mężczyzn nie ma problemu z noszeniem ubrań w tym kolorze, róż wciąż pozostaje zarezerwowany głównie dla płci żeńskiej. 





środa, 20 maja 2015

Naturalna Pani Domu. Sprzątaj: Ekologicznie, tanio i bez wysiłku.

Naturalna Pani Domu. Sprzątaj: Ekologicznie, tanio i bez wysiłku.
Karyn Siegel-Maier

W swojej biblioteczce mam książkę, która z pewnością ma już swoją dość długą historię. O ile się nie mylę należała kiedyś do mojej Babci. Niestety (a może "stety") widać na niej wyraźne ślady użytkowania a jej język nie do końca mi odpowiada. Jest to książka, w której znajdują się różne naturalne porady związane z gospodarstwem domowym. Książkę mogę już odłożyć do lamusa bo znalazłam dla niej godny zamiennik. Kusząca piękną okładką książka Karyn Siegel-Maier "Naturalna Pani Domu" to zbiór 150 sposób na ekologiczne, tanie i łatwe sprzątnie. Z racji, że świadomość Polaków na temat ochrony środowiska wciąż rośnie a gotowe ekologiczne środki czystości są stosunkowo drogie myślę, że ta pozycja powinna Was zainteresować.



wtorek, 5 maja 2015

Kasandra - Wyśmienita jakość... Idealna cena....?

Kasandra - Wyśmienita jakość... Idealna cena....?

Kasandra to nie zwykły sklep internetowy, jakich znaleźć można wiele jeśli
wziąć pod uwagę dziedzinę dekoracji wnętrze. Kasandra to sklep, w którym
zakupić można ozdoby zdecydowanie niebanalne. Najbardziej wyjątkowe
pośród tych wszystkich dostępnych na rynku. Szeroka oferta została przygotowana
specjalnie z myślą o Klientach, którzy uwagę przywiązują do detali.
Skierowana jest do wszystkich tych, których nie zadowala zwykła firanka
po prostu wiszące w oknie czy też nudna pościel, zwyczajnie spełniająca swoje
praktyczne funkcje. Sedno tkwi w tym, aby te elementy to była również charakterystyczna ozdoba,
wyciągająca najpiękniejsze wnętrze na zewnątrz. Sprawiająca, że zwykłe pomieszczenie
ożyje i nabierze wyjątkowego wymiaru. Gwarantująca, iż każda aranżacja będzie tą jedyną. Zadowalającą i jak najbardziej satysfakcjonującą. Wszystkie produkty jakie można
znaleźć w ofercie czyli firanki, zasłony i dodatki do nich, pościel, obrusy, serwetki i bieżniki
oraz inne artykuły stanowiące niezwykłą ozdobę, cechują precyzyjnie wykonania i zastosowanie materiałów najwyższej jakości... (możesz przeczytać pełny opis firmy tutaj).

Ja miałam okazję sprawdzić osobiście te wszystkie obietnice. Wchodząc na stronę sklepu Kasandra to co zwróciło moją uwagę to przejrzystość i miły dla oka szablon. Ręce mi opadają i jednocześnie odechciewa mi się zakupów, gdy wchodzę do e-sklepu i moim oczom pokazuje się strona zupełnie nieprzemyślana i wyglądem przypominająca pracę na informatyce trzecioklasisty w podstawówce... Po sklepie poruszam się z łatwością, produkty podzielone są na dokładne kategorie.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Yankee Candle - Midsummers Night


Yankee Candle - Midsummers Night

O zapachu...


Zaśnij głęboko i wejdź do fantastycznego świata dzikiego lasu, w którym buszują rezolutne elfy i duchy, i w którym rozgrywają się zawiłe, miłosne intrygi. Przywitaj się ze słynnym Pukiem i zanurz w fabule spisanej ręką Mistrza Szekspira. A potem... obudź się z tej letniej fantazji i zatoń w męskim aksamicie Midsummer's Night – głębi cudownego wosku, którego kompozycja zainspirowana została losami Tytanii, Hermii i Lizandra. Stań na brzegu jawy i snu, przekonaj się, jak bardzo hipnotyzujące jest połączenie ciężkiego piżma, mahoniowej wody kolońskiej, paczuli i słodkich, korzennych wątków.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Moje wielkanocne dekoracje. DIY na Wielkanoc.


 Moje wielkanocne dekoracje. DIY na Wielkanoc.

Kilka propozycji na dekoracje wielkanocne. Liczę na to, że któryś z pomysłów przypadnie Wam do gustu. Zapraszam :)

1. Wielkanocna zawieszka - pisanka z puzzli.


Do przygotowania zawieszki potrzebujemy: kleju (ja użyłam kleju na gorąco, ale może być też inny klej, którym sprawnie posklejamy puzzle), niepotrzebne puzzle, pędzelek lub gąbeczka do malowania, farby (dowolne, np: akrylowe dla plastyków, farby do malowania ścian, plakatówki, farby wodne, farby w spray'u, dekoracyjne itd), wstążka, sznurek lub tasiemka.

Z puzzli układamy wzór pisanki, pozostawiające przerwy pomiędzy puzzlami (najlepiej zabezpieczyć powierzchnię na której pracujemy, ja użyłam niepotrzebnych kartek). Następnie na pozostawione przerwy naklejamy kolejne puzzle łącząc je z pierwszą warstwą. Na drugą warstwę puzzli naklejamy jeszcze jedną. Czekam aż klej wyschnie. Przygotowaną w taki sposób pisankę podnosimy i sprawdzamy czy wszystkie elementy dobrze się trzymają, w razie konieczności podklejamy. 

Teraz należy całość pomalować farbami według własnego pomysłu a po wyschnięciu zamocować sznurek do powieszenia oraz kokardkę. W taki sam sposób możemy wykonać również inne wzory, np. serca.


2.Kukuryku na patyku!

Do przygotowania ozdób na patyczkach potrzebujemy: sztywny papier-karton (dostępny w sklepach plastycznych lub z odzysku), wykałaczki do szaszłyków, kolorowe tasiemki na kokardki, kolorowe piórka, farby, pędzle, klej na gorąco, opcjonalnie lakier i czarny cienkopis.

Na papierze odrysowujemy dowolne kształty ( np. kury, barany, kurczaki, króliki, jajka) , które następnie wycinamy. Klejem na gorąco mocujemy do nich wykałaczki. Ozdobę malujemy w całości jasną farbą z obu stron i czekamy aż wyschnie. Teraz możemy przejść do malowania kolorowymi farbami - według własnego pomysłu. Po wyschnięciu możemy pokryć malowaną powierzchnię bezbarwnym lakierem. Klejem na gorąco przyczepiamy kolorowe piórka oraz kokardki.
Tak przygotowane ozdoby możemy wbić np. do doniczki z kwiatkiem.



 3. Wielkanocne drzewko.

Do przygotowania drzewka potrzebujemy: kilka gałązek, białą farbę, ozdoby do powieszenia, wazon, ew. kilka bazi, inne ozdoby.
Do ozdobienia wazonu potrzebujemy: sznurek, farbę, klej na gorąco.

Gałązki przycinamy na wybraną długość a następnie malujemy je białą farbą (lub farbą w innym kolorze wedle gustu). Po wyschnięciu gałązki wkładamy do dowolnego wazonu i wieszamy na nich dowolne ozdoby wielkanocne, mogą to być np. samodzielnie pomalowane styropianowe jajka.

Wazon również możemy samodzielnie ozdobić i nadać mu jakiś przyjemny, wiosenny kolor :)
Ja swój owinęłam sznurkiem przyklejając go do wazonu klejem na gorąco a następnie pomalowałam dekoracyjną farbą akrylową.


4. Wiosenne świeczniki na tealighty

Do przygotowania świeczników potrzebujemy: słoiczków, wstążki, farb w dwóch wiosennych kolorach, sznurka lub kilku gumek.

Słoiczki malejemy z zewnątrz na jeden kolor (u mnie żółty). Po przeschnięciu farby nakładamy na słoiczki kilka gumek lub owijamy go sznurkiem starając się stworzyć w ten sposób jakiś wzór lub przypadkowe, niesymetryczne szlaczki. Nie ściągamy sznurka/gumek i malujemy słoiczki na drugi kolor (u mnie zielony). Po wyschnięciu słoiczków ściągamy delikatnie sznurek/gumkę i ozdabiamy świeczniki  wstążką.


Tak przygotowane świeczniki wyglądają bardzo ciekawie, gdy rozbłyśnie w nich blask świeczek. W zależności od użytych słoiczków i wstążek oraz od wzoru, który nam wyjdzie możemy uzyskać zupełnie różne efekty.

Życzę Wam wszystkim wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnych, rodzinnej, przyjemnej atmosfery, dużo zdrowia i pogody ducha oraz smacznego jajka i mokrego Dyngusa! :)



poniedziałek, 2 czerwca 2014

Naklejki na laptop - akatja.pl

Naklejki na laptop - akatja.pl

Nalepki na laptopy


- to ponad 1000 wzorów nalepek o różnej tematyce. Każdy może znaleźć odpowiednią naklejkę na swój laptop. W ofercie mamy zarówno wzory skinów o klasycznej tematyce - kwiaty, zwierzęta, miasta, jak też nowoczesne grafiki i naklejki dla zakochanych. Swoją naklejkę znajdą też miłośnicy motoryzacji, kosmosu czy militariów. Nalepka na laptop dobrana zgodnie z zainteresowaniami, to wspaniały i tani prezent. Zapraszamy miłośników muzyki, pięknych widoków, sztuki Dalekiego Wschodu -do wybrania dla siebie ulubionego wzoru. Wasz notebook, laptop z naszą naklejką z całą pewnością będzie się prezentował znakomicie. Nalepki mają gładką, błyszczącą powierzchnię. Drukowane są na wysokiej jakości urządzeniach. Nadruk pokryty jest dodatkową warstwą laminatu, która sprawia, że nasza dekoracja na laptopa będzie trwała i estetyczna.
Największy dostępny format naklejki to 40x29cm. 


Kiedy znudzi się nam wygląd laptopa, lub jego obudowa nie wygląda już atrakcyjnie możemy w prosty sposób temu zaradzić. Naklejka to również dobry pomysł na zapobieganie zarysowaniom nowej obudowy. Jej koszt nie jest duży a przyklejenie nie sprawia większych problemów. W sklepie akatja.pl znajdziemy duży wybór różnych naklejek na laptopa (i nie tylko). Obrazki podzielone są na 17 kategorii co ułatwia wyszukanie czegoś dla siebie z pośród ponad 1000 wzorów. Wybierając naklejkę dla siebie miałam spory dylemat. Ostatecznie wybór padł na piękny, nieco chłodny i tajemniczy krajobraz. Spodziewałam się, że naklejka która do mnie przyjdzie będzie miała standardowy wymiar, była ona jednak nieco większa i musiałam ją samodzielnie przyciąć. Nie stanowi to jednak żadnego problemu, gdyż możemy zamówić naklejkę o dowolnym rozmiarze nieprzekraczającym wymiaru 40x29cm. Na stronie znajdziemy następującą informację: Jeśli chcesz otrzymać naklejkę w konkretnym formacie, czy z zaokrąglonymi rogami - podaj wymiary (w centymetrach - wysokość i szerokość) -
w rubryce "Uwagi" w Podsumowaniu Zakupów.


Przyklejenie naklejki nie jest trudne, należy jednak zadbać o to aby powierzchnia była czysta i sucha. Wszystkie nierówności na obudowie, takie jak logo firmowe przebijają delikatnie przez naklejkę co mi akurat nie przeszkadza. Naklejkę przykleiłam na początku maja i jak na razie sprawuje się bezproblemowo. Na dzień dzisiejszy bardzo polecam naklejki na laptop ze sklepu akatja. Cena takiej naklejki to ok. 17 zł, uważam, że nie jest to wysoka kwota jak na taką metamorfozę  naszego laptopa ;)

Jeżeli skusicie się na naklejkę z tego sklepu to koniecznie rozejrzyjcie się po pozostałym asortymencie , znajdziecie tam np. przydatne naklejki na przyprawy, czy też na słoiczki z przetworami, ale o tym jeszcze napiszę ;)

poniedziałek, 17 marca 2014

Yankee Candle - A Child's Wish

Yankee Candle - A Child's Wish

O zapachu...

Kompozycja beztroska jak zabawa w gronie małoletnich przyjaciół i gwarantująca poczucie bezpieczeństwa kojarzące się z pełną miłości opieką kochanych rodziców. Pachnąca najpiękniejszym bukietem kwiatów – ale nie tym, który kupić można w osiedlowej kwiaciarni! Pąki zamknięte w wosku A Child Wish to płatki ozdabiające wszystkimi kolorami tęczy wiosenną łąkę – nasz ulubiony plac dziecięcych zabaw i miejsce, do którego z czułością wracamy wspomnieniami. A Child Wish to powrót do dzieciństwa – sielskiego, beztroskiego, czeszącego jasne włosy świeżym wiatrem. To kompozycja cudowna, radosna i bezpieczna – idealna dla marzycieli i idealistów.

O woskach...

Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.
A Child's Wish to wosk na temat, którego zdania są podzielone. Dla jednych pachnie on delikatnie a dla innych jest zbyt ostry. W moim odczuciu z pewnością nie należy do najtrwalszych i najintensywniejszych zapachów Yankee Candle. Jest delikatny, dosyć oryginalny i według mnie całkiem przyjemny. Niezbyt kojarzy mi się z dzieciństwem, jednak z pewnością ma w sobie coś z łąki. Przy nim naprawdę potrafię się rozmarzyć i przywołać miłe wspomnienia. Lubię go palić szczególnie wieczorami, przy książce lub ulubionej muzyce. Gdybym miała wybrać zapach, który chciałabym zobaczyć w swoim domu w formie dużej świecy na pewno wzięłabym go pod uwagę. Niestety jeżeli chodzi o trwałość zapachu wiele innych wosków go zdecydowanie przebija.
Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.
Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

poniedziałek, 24 lutego 2014

Yankee Candle - Pink Sands


Yankee Candle - Pink Sands


O zapachu...


To nie jest sen utalentowanego surrealisty, albo twórcze szaleństwo grafika odpowiedzialnego za obróbkę wakacyjnych zdjęć! Plaża usypana z różowych piasków naprawdę istnieje! Żeby tam się dostać wystarczy dobrze rozgrzać wosk Pink Sands. Kiedy kompozycja zacznie unosić się w powietrzu – poczujemy zapach bajkowych, egzotycznych, kolorowych kwiatów wychylających się łapczywie w kierunku słonecznych promieni. Wkrótce też dotrze do nas aromat słodkiej wanilii i orzeźwiających cytrusów rosnących w gajach usadowionych na skraju fantazyjnych, różowych wydm.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Pink Sand to wosk chwalony i dobrze oceniany, mnie jednak nie zachwycił, nie porwał - w ogóle do siebie nie przekonał. Obiecanych cytrusów po rozpuszczeniu nie wyczuwam. Robi się natomiast słodko i nijak. Gdybym miała wymyślić zapach objadania się owocowymi cukierkami na tle kwiecistego ogrodu w bardzo nudny dzień byłby on idealnym odzwierciedleniem Pink Sands. Być może, nie potraktowałabym go tak krytycznie, gdyby nie fakt, że za każdym podejściem zostawił po sobie ból głowy i potrzebę wietrzenia mieszkania. Bez różnicy, czy rozpuściłam jego małą, czy większą ilość - nie przekonał mnie do siebie. Pamiętam jednak, że komuś kto przyszedł w odwiedziny akurat niedługo po tym jak go paliłam przypadł do gustu. O gustach się nie dyskutuje :) Ja z pewnością nie chcę do niego wracać.

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

środa, 12 lutego 2014

Yankee Candle - Lilac Blossoms

Yankee Candle - Lilac Blossoms



O zapachu...


Bez kwitnie w maju i swoim uwodzącym zapachem zapowiada rychłe nadejście upałów. Lawenda to natomiast aromat najmocniej kojarzący z sierpniem. A raczej – z sierpniowymi wczasami spędzanymi w samym sercu Prowansji. Obie nuty – zebrane w spójnym, uroczym wosku Lilac Blossom – tworzą pomost spinający letnie słońce, powiew ciepłego wiatru i wakacyjne, spędzane na wolnym powietrzu wieczory. Mieszanka bzu i lawendy hipnotyzuje i zachwyca w spójnej całości – łączącej to, co wydawało się być niemożliwe do połączenia.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Kupiłam ten wosk ze względu na to, że lubię zapach bzu, który wywołuje u mnie miłe skojarzenia. Lilac Blossoms nie do końca przypomina mi ten aromat. Ciężko również jest mi w nim wyczuć lawendę. To dziwna, dosyć mocna mieszanka. Nie skazuję jednak tego zapachu na straty. Pomimo, iż miałam co niego zupełnie inne oczekiwania ostatecznie udało mi się z nim polubić. Pachnie intensywnie nawet bez rozpuszczania, dlatego idealnie nadaję się do szuflady a ja szczególnie upodobałam go sobie w szafce z ręcznikami :) Ostatecznie połowa wosku wylądowała w przy ręcznikach a połowę wypaliłam w kominku. Mała ilość wosku po lekkim odparowaniu pachnie dosyć przyjemnie i podejrzewam, że może znaleźć rzeszę swoich zwolenników :)

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

niedziela, 2 lutego 2014

Yankee Candle - Pink Dragon Fruit

Yankee Candle - Pink Dragon Fruit



O zapachu...


Pitaja zakwita tylko w nocy. W dzień natomiast – kusi aromatem oryginalnych, żywo różowych owoców. To właśnie one – truskawkowe gruszki – zebrane zostały na meksykańskich wakacjach, doskonale spreparowane i zamienione w sporą ilość wonnych olejków. Esencja wprost z serca smoczego owocu trafiła następnie do wnętrza wosku – aromatycznego, słodkiego, egzotycznego. Pink Dragon Fruit to zapachowy monochromatyzm w najlepszym wydaniu – długo wyczekiwana randka z meksykańską królową nocy, pachnąca aromatem truskawkowej gruszki i czarująca minimalistyczną formą zaklętą w różowym wosku.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Nigdy nie miałam kontaktu z pitają i nie mam pojęcia jak pachnie. Od kiedy pierwszy raz zapaliłam ten wosk truskawkowo-gruszkowy aromat chodzi za mną bez przerwy. Gdy wąchałam ten wosk przed rozpuszczeniem bałam się, że będzie zbyt ciężki - nie jest. Słodki owocowy zapach, delikatnie przełamany kwaśną nutą. Energetyzujący, nieco tropikalny. Wprawia moich domowników w dobry humor. Ciężko jest mi określić do jakiego pomieszczenia pasuje najbardziej, w zasadzie mogłabym palić go wszędzie. Nie jest to typowo owocowy zapach, aromat unoszący się z kominka jest tak przyjemny i oryginalny, że żaden z moich gości nie przeszedł obok niego bez zachwytu :) Chociaż osobiście gustuję w całkiem innej gamie zapachów to ten wyjątkowo mogę zaliczyć do swoich ulubieńców.


Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

środa, 15 stycznia 2014

Yankee Candle - Turquoise Sky


Yankee Candle - Turquoise Sky


O zapachu...


Doskonale błękitny wosk Turquoise Sky zamyka w sobie magię lazurowego oceanu, bezchmurnego nieba i jasnego, ożywczego wiatru. Morska bryza niesie za sobą wyjątkową świeżość, która – w ulotnych momentach – zamienia się w woń zebranej gdzieś po drodze morskiej trawy i nutę skradzionego ze straganu z egzotycznymi balsamami piżma. Rześko, cudownie tropikalnie i nieco tajemniczo. Wosk Turquoise Sky to podróż odbyta na skrzydłach wiatru pędzącego po najodleglejszych, najbardziej bajecznych zakątkach globu i wzbijającego się ostatecznie w stronę turkusowego, bezchmurnego nieba.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Zapach należy do gamy świeżych. Raczej nie nadaje się do schowania w szufladzie  (chyba, że ktoś lubi zapach morskich kostek toaletowych). Po rozpaleniu w kominku zapach zdecydowanie się poprawia.

Jest bardzo wyraźny, gdy palę go zbyt długo staje się wręcz uciążliwy. Nie do końca przypadł mi do gustu. Zapach jest dziwnie słony a dodatkowo mocno wyczuwalne jest w nim piżmo.  Robi się przyjemniejszy po pewnym czasie, gdy zaczyna wietrzeć. Dla mnie jest to raczej wosk, który mogę zapalić dla odświeżenia mieszkania na 1o minut a następnie zgasić i wyjść na długi spacer. Po powrocie w pomieszczeniu unosi się nienachalny, świeży zapach. Spodziewałam się jednak zdecydowanie czegoś więcej. Nie odnajduję w nim morskiej bryzy. Nie zdecydowałabym się na ponowny zakup tego wosku.


Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle znajdziecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

środa, 8 stycznia 2014

Yankee Candle - Snow in Love


Yankee Candle - Snow in Love

O zapachu...


Zima lubi dzieci najbardziej na świecie, a Yankee Candle potrafi wszystkich, nawet największych zmarzluchów przekonać do tego, że nawet największy śnieg i mróz można pokochać. Wszystko za sprawą Snow In Love – zjawiskowej, zamkniętej w jasnym wosku mieszanki, która pachnie jak poranny, grudniowy spacer, albo jak szalona przejażdżka na sankach. A to przez obecność nut nawiązujących do zapachu leśnych, przykrytych śnieżną kołdrą drzew połączonych ze świeżym aromatem mroźnego powietrza. Tak przygotowana kompozycja pobudza, napawa energią i sprawia, że nawet największy śnieg i mróz zaczynamy postrzegać w innym, zdecydowanie bardziej pozytywnym świetle.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.



Dosyć delikatny ciekawy zapach. Kojarzący się mi przede wszystkim z zimowymi zabawami takimi jak jazda na łyżwach, zjeżdżanie na sankach czy też bitwa na śnieżki. 

Zapach trudny do zdefiniowania, ma w sobie zimowy urok. Jednocześnie ciepły, zmysłowy oraz odrobinę orzeźwiający (być może za sprawą drzew iglastych).

Nadaje się szczególnie do większych pomieszczeń. Jest bardzo wydajny, mały kawałek wosku wystarczy aby w domu unosił się jego aromat. Jeżeli przesadzimy z jego ilością może się zrobić nie przyjemnie :) Sama muszę mieć szczególny humor aby nabrać na niego ochotę, nie zawsze działa na mnie pozytywnie.

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Merry Marshmallow - kolejny zapach Świąt.

O zapachu...


Grudniowe święta jeszcze nigdy nie zapowiadały się aż tak słodko! A wszystko za sprawą Yankee Candle – niezastąpionego specjalisty od domowej aromaterapii, który (na okoliczność zbliżających się celebracji) wciela się w postać brodatego Mikołaja i serwuje nam garść smakowitych łakoci. Wosk Merry Marshmallow to przepyszna tarteletka – oblana śnieżnym, białym lukrem i pachnąca jak kultowa, cukrowa pianka. Słodycz tego świątecznego deseru przełamuje silna esencja waniliowa, która sprawia, że aromatyczne pianki nigdy się nie nudzą, nigdy nie powszednieją.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.





Merry Marshmallow to jeden z tych zapachów, który gościł w moim domu w okresie Świątecznym. Mimo tego uważam, że będzie się on nadawał do palenia przez cały rok. Delikatny, słodki, waniliowy aromat bardzo przypadł mi do gustu.

Merry Marshmallow to zapach cukrowych pianek, z nutą wanilii -> jeżeli ktoś lubi łakocie z pewnością się z nim zaprzyjaźni! Uważam, że ten zapach nie jest tak typowo świąteczny jak np. Christmas Memories czy Christmas Eve. Dlatego ja zaliczyłabym go nie do zapachów okolicznościowych a do aromatów uniwersalnych :).

Kojarzy mi się on z wybrykami na śniegu w towarzystwie przyjaciół w dzieciństwie. Co prawda nigdy nie miałam przyjemności kosztować takich pianek i nie bardzo one kojarzą mi się z zimą, jeżeli jednak mają taki piękny zapach to mój apatyt na nie diametralnie wzrósł!

W odróżnieniu od niektórych zapachów wosk Merry Marshmallow mogę palić godzinami! Nie drażni on mojego nosa ani nie doprowadza do bólu głowy, po prostu idealny zapach na zimowe wieczory (i nie tylko)!

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!



czwartek, 19 grudnia 2013

Yankee Candle - Christmas Memories


Yankee Candle - Christmas Memories


O zapachu...


Przyprawy korzenne, słodkie pierniczki i aromat unoszący się znad kufla parującego, winnego grzańca – tak większości z nas kojarzy się zapachowa esencja zimowych świąt. Mocny, bogaty aromat ociepla grudniowe wieczory i kreuje w magiczny sposób świąteczną, rodzinną atmosferę – niepowtarzalną, niosącą za sobą uczucie szczęśliwej celebracji. Na bazie takich słodkich, rozgrzewających nut specjaliści od aromaterapii stworzyli kompozycję Christmas Memories. Wątki idealnie doprawionych łakoci zamknięto w formie dekoracyjnego wosku, który – już w chwilę po podgrzaniu – wypełnia dom atmosferą przyjaźni, przywołując wszystkie, najlepsze, świąteczne wspomnienia.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Prawdziwie charakterny zapach długo unoszący się w powietrzu. Dla wielbicieli korzennego aromatu oraz przypraw. Wyraźny, ostrawy, wprowadzający w świąteczny klimat.

Wystarczy rozpuścić niewielki kawałek wosku aby napełnić pomieszczenie aromatem.

Christmas Memories - jak sama nazwa wskazuje to idealny zapach do palenia również w ciągu roku, gdyż dzięki niemu możemy przypomnieć sobie zapach świątecznych potraw i grudniową atmosferę. Kojarzy mi się z przede wszystkim z czasem spędzanym w rodzinnym gronie.

Zapach zdecydowanie dla osób gustujących w mocnych, bogatych aromatach. Sprawdza się szczególnie w większych pomieszczeniach.

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

środa, 18 grudnia 2013

Yankee Candle - November Rain


Yankee Candle - November Rain

O zapachu...


Nieważne coby mówili – prawdą jest, że jesień ma też swoje pozytywne strony! Ciepłe, ale nie upalne słońce, rześkie, przesiąknięte deszczem powietrze i panorama kreowana kolorami spadających liści. To właśnie takie kadry z jesiennego krajobrazu potrafią rozświetlić i ocieplić każdy, ciemny i ponury wieczór! Dlatego też Yankee Candle zebrał wszystkie, najpiękniejsze aromaty listopadowych dni i zamknął je w wosku November Rain. Zjawiskowa, zaskakująca kompozycja łączy w sobie świeżość ozonu, ciepło bursztynu i aromat jesiennych liści, a powstały w ten sposób zapach skutecznie wzbudza tylko pozytywne emocje.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.



November Rain to zdecydowanie jeden z moich faworytów wśród zapachów Yankee Candle. Ma w sobie coś ekscytującego. Aromat dosyć mocny i wyraźny, ale mimo to nieprzytłaczający. Powiedziałabym, że jest to świeży, romantyczny męski zapach.

Nie do końca kojarzy mi się z deszczem, ale z romantycznym, jesiennym spacerem jak najbardziej! Mogłabym palić go na okrągło. Jego obecność mnie relaksuje i wprowadza w dobry humor. Pięknie unosi się w powietrzu wywołując miłą atmosferę. Mogłabym czuć go codziennie - nie tylko w listopadzie :).

Szczególnie polecam!

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle znajdziecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Dobry duet do walki z plamami i kurzem!

Dobry duet do walki z plamami i kurzem!




Nowy Brait Antistatic Spring Flower do walki z kurzem.

Nowy Brait Antistatic Spring Flower to propozycja spray’u do mebli
wzbogaconego o szereg czynników antystatycznych, dzięki czemu odkurzanie
powierzchni jest łatwiejsze i bardziej skuteczne.
Brait Antistatic to preparat przeznaczony do wszystkich rodzajów mebli, którego
zadaniem jest nie tylko czyszczenie powierzchni i ich pielęgnacja, ale także – działanie
przeciw kurzowi. Specjalna receptura, oparta na formule „Protect System+”, tworzy
powłokę antystatyczną, która zabezpiecza meble i zapobiega ponownemu osadzaniu się
pyłów na czyszczonych powierzchniach. Ważne jest to, że podczas sprzątania cały kurz
pozostaje na ściereczce – nie dostaje się do powietrza i nie rozprasza po mieszkaniu w
czasie sprzątania. Dlatego z Brait Antistatic Spring Flower można cieszyć się efektem
mebli bez kurzu na zdecydowanie dłuższy czas.
Obok czynników antystatycznych, nowy spray Brait został wzbogacony także o sześć
składników aktywno-pielęgnacyjnych, dzięki czemu skutecznie czyści meble oraz chroni
je przez zarysowaniami, plamami czy zaciekami, dając jednocześnie przyjemny kwiatowy
zapach. Sprzątanie ułatwia także kremowa konsystencja spray’u oraz wygodny w użyciu
rozpylacz.
Brait Antistatic Spring Flower dostaniemy w dobrych sklepach oraz drogeriach. Dostępny
jest w opakowaniu o pojemności 350 ml za cenę około 7,99 zł.



Moja opinia:
Lubię używać tego typu produktów a Brait jest jedną z dwóch marek, na które najczęściej zwracam uwagę przy kupnie sprayu do mebli.
Wiedziałam, że się nie zawiodę :). Brait w tej wersji jeszcze skuteczniej chroni powierzchnię przed kurzem, dzięki czemu możemy dłużej cieszyć się czystością. Dobrze radzi sobie w starciu nie tylko z kurzem, ale również z brudem a nawet tłuszczem. Podoba mi się jego kremowa konsystencja. Nie ma drażniącego zapachu, ponadto jeszcze przez długi czas po jego użyciu na meblach wyczuwalny jest delikatny, kwiatowy zapach. Forma sprayu oczywiście na plus ze względu na wygodę i łatwość używania. Cena również na plus.
Dałabym jedynie maleńki minus za niezbyt zaskakującą wydajność. Moja buteleczka jest już pusta a ja sama nie mogę się zdecydować czy wolę tę wersję Braita czy wersję Multi Surface. Multi Surface lubię za wielofunkcyjność i niezawodność natomiast Antistatic Spring Flower za zapach oraz dłuższą skuteczność w walce z kurzem.

Hipoalergiczny odplamiacz – nowość na polskim rynku

Dzieci to sporo radości, ale także sporo plam. Plam, które czasami są na tyle
silne, że sam proszek sobie z nimi nie poradzi. Nowy, hipoalergiczny odplamiacz
CONCERTINO BABY to odpowiedź na potrzeby rodziców, szukających
skutecznych, a zarazem bezpiecznych środków do wywabiania zabrudzeń.
Hipoalergiczny odplamiacz CONCERTINO BABY to nowość na rynku hipoalergicznych
środków piorących, produkt dedykowany specjalnie dla rodziców małych dzieci,
niemowlaków czy alergików i osób o wrażliwej skórze. Wolny od parabenów i fosforanów
oraz wszelkich agresywnych dla zdrowia składników, gwarantuje bezpieczne używanie już
od pierwszego dnia życia dziecka.
Testy dermatologiczne pokazują, że odplamiacz CONCERTINO BABY to środek łagodny
dla skóry, a jednocześnie – skuteczny w działaniu. To wszystko dzięki recepturze wolnej
od szkodliwych dla zdrowia i środowiska substancji oraz alergenów obecnych m.in. w
kompozycjach zapachowych.
Odplamiacz CONCERTINO BABY to uniwersalny środek, który możemy używać zarówno
do odzieży białej, jak i kolorowej. Atutem jest duże, ekonomiczne opakowanie oraz
wygodny dozownik, pozwalający precyzyjnie dotrzeć do zabrudzonych miejsc. To jedyny
na polskim rynku tego typu produkt przeznaczony dla osób, których skóra wymaga
Odplamiacze CONCERTINO BABY znaleźć można w sieciach i dobrych sklepach
detalicznych. Pojemność 500 ml to koszt ok. 11,99 zł.

Źródło: www.concertino-baby.pl




Moja opinia:
Nie lubię odplamiaczy bo, gdy mam je pod ręką to plamy same się do mnie przyklejają :). A tak na poważnie... Odplamiacz Concertino Baby nie zwalił mnie z nóg swoim działaniem. Radzi sobie ze świeżymi plamami, ale takie plamy często możemy zmyć czymkolwiek. Czytałam kilka opinii i widziałam, że kilka osób pisało o tym, że produkt ten nie ma zapachu. Dla mnie zapach jest i to dosyć mocny i drażniący - zwłaszcza, gdy musimy odplamiacza użyć w trochę większej ilości spierając kilka plam na raz. Plusem z pewnością jest to, że odplamiacz faktycznie nadaje się do użytku na ubraniach kolorowych jak i białych. Nie niszczy materiału, a drażniący mnie zapach dosyć szybko się ulatnia. Nie zauważyłam aby podrażniał skórę. Co do stosowania go do odplamiania dziecięcych ubranek to owszem, być może się nadaje, ale raczej nie w pobliżu dziecka - ze względu na zapach. Opakowanie z wygodnym dozownikiem przypadło mi do gustu.


Oba produkty testowałam dzięki uprzejmości firmy Dramers oraz Agencji Best Image.


piątek, 31 maja 2013

Brait Multi Surface - do czyszczenia wielu powierzchni. Czy naprawdę tak dobry jak o nim piszą?






Brait Multi Surface - do czyszczenia wielu powierzchni.


Kilka słów o produkcie: To wielofunkcyjny środek przeznaczony do czyszczenia rożnych powierzchni. Dzięki nowoczesnej recepturze składników Brait można stosować m.in. do sprzętu tv/hifi/video z wyjątkiem ekranów plazmowych i LCD, kokpitów samochodowych, metalu, powierzchni drewnianych, szklanych oraz z tworzyw sztucznych. Multiclean skutecznie usuwa wszelkie zabrudzenia jak: zaschnięte plamy, osady, zacieki i inne, a formula "Protect System +" zabezpiecza powierzchnie zapewniając efekt czystości na dłużej.


Moje opakowanie Braita sięgnęło już dna a ja jestem gotowa aby podzielić się z Wami moja opinią na jego temat. 




Podczas robienia porządków lubię mieć pod ręką produkt, który jest wielofunkcyjny dlatego Brait Multiclean to idealny środek dla mnie. Przy użyciu jedynie tego sprayu czyściłam meble, lustra, sprzęt elektroniczny (dvd, głośniki, tv itp.), klosze od lamp, bibeloty, szkło, parapety. Uważam, że to spora oszczędność czasu, miejsca, pieniędzy oraz niesamowita wygoda. 
Tak jak obiecał producent Braitem możemy czyścić wiele różnych powierzchni bez narażenia ich na zniszczenia. Jednak jakie są efekty?

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jak szkło od mojego kominka wygląda po przetarciu go ścierką i Braitem. Jestem bardzo zadowolona, gdyż wcześniej chcąc je wyczyścić musiałam poświęcić więcej czasu i energii.






















Kolejne zdjęcia przedstawiają to jak Brait poradził sobie z szybą, którą dzień wcześniej pomazałam innym środkiem do czyszczenia. Dzięki Braitowi szyba była czysta w przeciągu chwili i nie było żadnych rozmazań i zacieków :). Jestem w szoku, że środek służący do czyszczenia wielu powierzchni bez zarzutu poradził sobie nawet z taką "ciężką" dla mnie powierzchnią.

























O tym, że Brait jest wielofunkcyjny i dobrze radzi sobie z zabrudzeniami już wiemy, ale czy chroni powierzchnie przed szybkim osadzaniem się kurzu? 

Mieszkam na parterze a z racji, że jestem osobą wiecznie "chłodno-lubną" często mam otwarte  okna. To z pewnością przekłada się na fakt, że kurz na moich meblach zbiera się bardzo szybko. Już po kilku godzinach jest on widoczny a żeby mieć cały czas czysto musiałabym wycierać meble dwa razy dziennie. Czasem zdarzało mi się dobrać taki środek, który tworząc powłokę ochronną zapobiegał tak szybkiemu osadzaniu się kurzu. Brait pod tym względem również radzi sobie bardzo dobrze. Po wyczyszczeniu powierzchni tym środkiem mogłam cieszyć się brakiem kurzu o wiele dłużej.

Jakie są Wasze ulubione środki do czyszczenia? Znacie nowy Brait Multi Surface?




środa, 15 maja 2013

Noweklimaty.pl - niezwykłe, naturalne poduszki i materace nie tylko do spania!


Noweklimaty.pl - niezwykłe, naturalne poduszki i materace nie tylko do spania!

Dosyć monotonii! Wszędzie tylko puch i pierze, już sam język idzie sobie na tym połamać a co dopiero mówić o wypoczynku... A co byście powiedzieli na całkiem inny wsad do poduszek? Ja jestem zdecydowanie na tak! Gryka, gorczyca a może proso? To jeszcze nie wszystko...
W sklepie noweklimaty.pl możemy zamówić poduszkę, której wsad będzie pochodził z uprawy ekologicznej. Więcej o poduszce później, teraz zabieram Was w małą podróż po progach nowych klimatów.


Co znajdziemy w sklepie noweklimaty.pl?


Poduszki medytacyjne, poduszki gryczane, materace, wałki z łuską gryki, poduszki do siedzenia, poduszeczki podróżne, poduszki z prosem, dodatki, poduszki z dodatkiem gorczycy oraz maty do medytacji (zabuton).

Poduszki w sklepie noweklimaty.pl mają przeróżne kształty, od tych tradycyjnych do formowanych, np. w kształcie wałków. Możemy wybrać rozmiar oraz poszewkę, poza tymi zdobionymi (jak moja) znajdziemy gładkie poszewki z lnu, bawełny oraz aksamitu.


Dlaczego wybrałam "Zafu" chociaż wcale nie medytuję?

Poduszki "Zafu" przeznaczone są do medytacji. Moją pokochałam po pierwszym przetestowaniu. Dlaczego? Spędzam dużo czasu siedząc na podłodze, od kiedy pamiętam zawsze było to dla mnie najbardziej odpowiednie miejsce - zwłaszcza do relaksu. Nie wybrałam jednak poduszki do siedzenia w kształcie "rogala", gdyż wydaje mi się, że zafu bardziej motywuje do siedzenia z wyprostowanymi plecami a w dodatku wygląda uroczo :).


Co o poduszce mówi producent? 

Zafu - japońska poduszka do medytacji. Złoto - beżowa, we wzory
Wymiary: wysokość ok. 14 cm, średnica ok. 35 cm, waga ok. 2,40 kg 
Tkanina: bawełna z dodatkiem poliestru
Wypełnienie: łuska gryki 
Konstrukcja: poszewka z ozdobnej, złoto-beżowej tkaniny, obszyta złotą lamówką. Ta poduszka może być ozdobą dowolnego pomieszczenia, w którym się znajduje. Oprócz tego, że z powodzeniem służy do siedzenia i medytacji.
Konserwacja i utrzymanie czystości: pokrowiec możesz bez problemu zdjąć i wyprać w pralce w 40 st. C. Wsyp także można wyprać (jeżeli jest to niezbędne) - wystarczy wysypać łuskę gryki. Samej łuski nie trzeba czyścić. Swoje właściwości zachowuje przez okres ok. 10 lat. Możesz ją jednak przewietrzyć jeżeli chcesz.
Używanie: te poduszki pozwalają utrzymać wygodną pozycję przy siedzeniu. Można siedzieć ze skrzyżowanymi nogami lub na piętach, po japońsku. Dzięki temu plecy pozostają wyprostowane, co jest bardzo ważne - kręgosłup się nie męczy. Są dosyć szerokie więc łatwo na nich siedzieć. 
Poduszki te można z równym powodzeniem używać do zwykłego siedzenia i relaksu. Ze względu na brak ostrych krawędzi i swoją plastyczność z powodzeniem można w nie wyposażyć pokój dziecięcy (dzieci powyżej lat 3).



Moja opinia:

Jak wygląda, każdy widzi. Wzór i kolorystyka to kwestia gustu - mnie zauroczyły. Materiał z którego wykonano ozdobną poszewkę jest mocny i dosyć gruby, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale jak na moje oko wygląda bardzo solidnie. Poszewka posiada czerwoną metkę z napisem "Nowe Klimaty", która według mnie dodaje jej jeszcze więcej uroku. Po zdjęciu zapinanego na zameczek wierzchniego "ubranka" ukazuje się nam kolejna poszewka, która w środku została dobrze wypełniona łuską gryki (jak to wygląda można zobaczyć na zdjęciu poniżej :).  Obie poszewki możemy bez problemu wyprać, co ja w ramach testów oczywiście uczyniłam. Łuskę gryki przesypałam do lnianego worka, który miałam akurat pod ręką. Obie poduszki wylądowały w automacie (40 stopni tak jak zaleca producent). Muszę przyznać, że strasznie się denerwowałam bo mocno szkoda byłoby, gdyby coś wyszło nie po mojej myśli. Nie było powodów do nerwów, poszewki po wyschnięciu wyglądały idealnie, kolory nie wyblakły, poszewki nie wygniotły się, nie odkształciły ani nie skurczyły. Wszystko w jak najlepszym porządku. 
O tym, że poduszka jest solidnie wykonana już chyba więcej pisać nie muszę....
Zafu poza niesamowitym wyglądem charakteryzuje się również wygodą. Poduszka daje możliwość stabilnego siedzenia, nie "załamuje się", nie odkształca pod wpływem ciężaru. Jest tak okropnie wygodna, że zdarzało mi się kłaść ją na kanapie lub krześle i w ten sposób siedzieć. Jest jeszcze jeden plus, który z pewnością spodoba się wszystkim posiadaczom czworonogów, ponieważ zafu przeważnie znajduje swoje miejsce na podłodze może stać się elementem zainteresowania naszych pupilów. U mnie tak własnie się stało, nasza sunia również niejednokrotnie relaksowała się korzystając z tej poduszki. Mimo, że wszędzie zostawia swoją sierść to ozdobnej poszewki to praktycznie "nie rusza", włosy nie przyczepiają się do niej, a nawet gdy jakieś się na nią dostaną to nie ma problemu z tym aby się ich pozbyć, wystarczy je strzepnąć dłonią.


A dlaczego właściwie łuska gryki?

Patrząc na nią ciężko sobie wyobrazić, że mogłaby być idealnym wypełnieniem poduszek. Poza tym, że to wygodne rozwiązanie - co sprawdziłam na własnej skórze, łuska gryki ma również inne zalety. Jest to wypełnienie naturalne, które nie powoduje alergii. Co więcej takie poduszki nie nagrzewają się pod wpływem ciepła ciała i trzymają z dala drobnoustroje. Jeżeli poduszka z łuską gryki po jakimś czasie zmniejszy swoją objętość możemy ją samodzielnie "dopełnić". 



Spodobał się Wam ten post? Zaciekawiły Was noweklimaty.pl? Jeżeli tak to zapraszam do sklepu internetowego oraz na fanpage firmy: