Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Azjatyckie recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Azjatyckie recenzje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 listopada 2013

Chińskie ciekawostki z ebay’a. Co moimi zdaniem warto kupić naebay.com. Mix.

Muszę przyznać się otwarcie, że już jakiś czas temu wpadłam w wir szaleństwa zakupów na ebay.com! Coraz rzadziej zaglądam na allegro a azjatyckie oferty na ebay przeglądam nawet, gdy nie planuję żadnych zakupów :). W ten sposób udało mi się znaleźć kilka tanich i wydaje mi się również, że ciekawych rzeczy.

To co już pewnie macie lub wiedziałyście, czyli zegarki Geneva. Znajdziemy kilka wariantów tarcz zegarków oraz o ile się nie mylę 15 kolorów. Ceny są różne, ale przeważnie to 3-4$ i darmowa wysyłka. Wychodzi więc na to, że cena takiego zegarka to ok. 12 zł. Ja jeszcze nie mam swoich zegarków, ale chętnie za jakiś czas skuszę się na kilka kolorów.





Kolejnym fajnym i przydatnym gadżetem jest zestaw do przygotowywania maseczek. Zawiera on 6 elementów: miseczka, pędzelek, trzy miarki i łyżeczka. Cena takiego zestawu to ok. 2$ (wysyłka darmowa), czyli ok. 6,50 zł. Warto również zaglądać na aukcje, gdyż mi udało się kupić ten zestaw za 0,89$ :) (niecałe 3 zł).




Tym razem coś co przyda się podczas nakładania masek i olejowania włosów, czyli foliowe czepki. Za 20 sztuk zapłacimy 0,99$, za 100 sztuk ok. 2,60$. Myślę, że warto :)! Porównując te oferty do ofert na allegro jesteśmy pare zł do przodu :).


Powoli robi się coraz zimniej :). Dla mnie czapka to ostateczność dlatego nie chciałabym wydawać na nią fortuny. Na ebay'u znajdziemy sporo modeli czapek, ja pokażę Wam kilka najtańszych opcji - ich cena nie przekracza 3$ a wysyłka jest oczywiście darmowa.









Pędzle są sekretem udanego makijażu. Wiadomo, że trzeba za nie zapłacić niemało aby były naprawdę dobre i trwałe. Jeżeli jednak nie stać nas na profesjonalne pędzle warto rozejrzeć się wokół ofert na ebay'u. Dosyć sporym uznaniem cieszą się Chińskie pędzle Joursna - przypominające wyglądem pędzle z Real Techniques. Są dużo tańsze i co za tym idzie pewnie słabszej jakości. Ja posiadam jeden taki pędzelek i póki co jestem z niego bardzo zadowolona. Planuję dokupić sobie jeszcze trzy inne. Jeżeli macie ochotę je wypróbować to teraz jest na to odpowiedni czas, gdyż aktualnie ich cena jest jeszcze niższa i możemy je dostać już za 2$ z darmową wysyłką.



 Znaleźć możemy również inne pędzle no name, mocno wątpię jednak w ich jakość - cena jednego takiego pędzelka to 1$. Warte uwagi wydają się być natomiast pędzelki - po ok. 1,60$, zwłaszcza ten spiczasty :).
 






Na dziś koniec :)

Zapraszam również do innych postów:

"Przydasie" i ozdoby do paznokci za mniej niż 1$!



środa, 9 października 2013

Collagen Eye Zone Mask, Purederm. Recenzja płatków pod oczy. Tanie, aleczy dobre?


 Maseczki - płatki to kolejny produkt, który przybył do mnie z Korei i który możecie kupić na eBayu. 
Krótko o produkcie:

,,Intensywna kolagenowa maseczka pod oczy w postaci perfekcyjnie wyciętych płatków, oparta na specjalnej formule stworzonej aby zwalczać zmarszczki wokół oczu.
Bogaty kolagen, witaminy e oraz wyciąg z zielonej herbaty pomagają przywrócić wilgotność i elastyczność wrażliwej skóry. Spłyca zmarszczki i opóźnia proces powstawania nowych. Redukuje cienie i opuchliznę pod oczami. Regeneruje i poprawia napięcie skóry.
Opakowanie zawiera 30 płatków
Innowacyjna forma kolagenowego płatka działa 10 razy mocniej niż standardowe maseczki dzięki zasadzie `okluzji` - płatek ściśle przylega do skóry, która wchłania 98% substancji odżywczych więcej.
Efekty:
- redukcja sińców,
- zmniejszenie opuchlizny,
- intensywne nawilżenie i rewitalizacja,
- wygładzenie zmarszczek,
- ujędrnienie.
Sposób użycia: płatki umieścić na oczyszczoną skórę pod oczami na 15-20 minut, można również zostawić na całą noc.
Praktyczne i wygodne opakowanie - woreczek z zamknięciem strunowy."

Skład znajdziecie na zdjęciu pod spodem:


 Water -woda,

Glycerin - gliceryna,

PEG/PPG-18/4 Copolymer- rozpuszczalnik,

Camellia Sinesis Leaf Extrac - wyciąg z herbaty, bogaty we flawonoidy chroniące przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Dodatkowo wyciąg ten stymuluje przepływ krwi, działa ściągająco i antybakteryjnie.

Phyto Collagen - produkt fermentacji białka sojowego, którego głównymi składnikami są: kwas poliglutaminowy oraz polimer fruktozy.  Środek  efektywnie nawilżający oraz kondycjonujący skórę i włosy.

Erythritol - erytritol, cukier, składnik nawilżający,

Xanthan Gum - guma ksantanowa, naturalny zagęszczacz i stabilizator produktu.

Hamamellis Virginian Extract - Ekstrakt z oczaru wirginijskiego, wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne.

Tocopheryl Acetate - Pochodzenia różnego. Vitamina E otrzymywana najczęściej syntetycznie, związana z estrem kwasu octowego (dla lepszej stabilności). Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym.

Carica Papaya Fruit Extract - ekstrakt z papai,

PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - niejonowy surfaktant, pochodna oleju rycynowego,

 Allatoin - Alantoina, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga prcesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran. Działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze.

Dipotassium Glycyrrhizate - Składnik przeciwzapalny rozpuszczalny w wodzie, przeznaczony dla skory wrazliwej, usuwajacy podraznienia.

PEG-14M - polimer zbudowany z 14 tys. Moli tlenku etylenu .Działanie kosmetyczne: regulator konsystencji, czynnik nawilżający.

Disodium EDTA - Sekwestrant - związek kompleksujący jony matali. Zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji produktu gotowego.

Methylparaben - substancja konserwująca,

Phenoxyethanol - substancja konserwująca,

Fragrance(parfum).


Opakowanie z zamknięciem podobnym jak w woreczku strunowym mieści w sobie trzydzieści nasączonych płatków wykonanych z materiału przypominającego ten, który znamy z koreańskich masek na twarz. Nakładamy je oczywiście na oczyszczoną skórę i trzymamy 15-20 minut. 30 płatków czyli 15 "zabiegów" to w przeliczeniu niecałe 60 gr za parę (gdzie i za ile kupić dowiecie się na końcu). Cena według mnie dobra, ale czy ten produkt jest w ogóle skuteczny?!

Zawsze cieszyłam się ładną cerą, zwłaszcza w okolicach oczu - do czasu... Aktualnie pojawiły się tam dosyć mocno widoczne zmarszczki mimiczne, które z dnia na dzień wydają się być coraz większe. Kremy pod oczy zamiast pomagać zaczęły szkodzić. Skóra jest zaczerwieniona i piekąca. W dodatku pojawiają się również sińce, których dotąd nigdy nie miałam i niewielka opuchlizna. Ostatni problem jest do pokonania, gdyż zauważyłam, że wystarczy skórę delikatnie schłodzić a opuchlizna znika. Te płatki również są przyjemnie chłodne (trzymam je w lodówce) i dają sobie radę z moją niewielką opuchlizną. W "noszeniu" płatki są wygodne ze względu na to, że dobrze przylegają do skóry. Czytałam kilka recenzji tych płatków i zauważyłam, że dziewczyny narzekają na to, iż trudno jest je rozdzielić - ja nie miałam z tym większego problemu, ale lepiej się na to przygotować :). Przez kilka pierwszych dni używania tego produktu nie zauważyłam żadnego zaskakującego działania, płatki jedynie chłodziły przynosząc tymczasową ulgę piekącej skórze i likwidując poranne opuchnięcia. Dopiero po ponad tygodniu coś zaczęło się dziać. Efekty u mnie pojawiały się stopniowo. Koloryt mojej skóry pod oczami przestał tak mocno odróżniać się od tego na twarzy. Skóra w dotyku zrobiła się jakby grubsza i mniej "krucha". Po zużyciu jednego opakowania płatków, czyli po 15stu dniach otworzyłam drugie opakowanie i zaczęłam używać maski tym razem co 2-3 dni. Powoli zaczynam zapominać czym jest piekąca skóra pod oczami! :)  Cienie co jakiś czas się jednak pojawiają, ale mimo tego czuję się dużo lepiej.


  Płatki pod oczy również pochodzą z ebaya a kupić je możecie u sprzedawcy z nickiem 337st4.

Cena jednego opakowania to ok. 9 zł już z przesyłką. Możecie kupić również kilka opakowań naraz i zapłacić troszkę mniej. Linki do aukcji: klik klik klik klik

środa, 2 października 2013

Bawełniane maski z ekstraktem ze śluzu ślimaka z Korei. Recenzja.


Bawełniane maski z ekstraktem ze śluzu ślimaka z Korei. Recenzja.





O zdrowotnym działaniu śluzu ślimaka sporo się naczytałam. Temat ten dla mnie okazał się być na tyle ciekawy, że zapragnęłam sprawdzić to na własnej skórze.  Konkretnie chodzi tutaj o śluz ślimaka "Helix Aspersa Muller"


,,Badania naukowe jednoznacznie potwierdzają działanie regeneracyjne śluzu ślimaka Helix Aspersa Muller = Cryptomphalus aspersa (SCA), która posiada właściwości regeneracyjne skóry.
Śluz zawiera silne przeciwutleniacze (SOD) i działania GST. Ponadto stymuluje proliferację fibroblastów i przegrupowania cytoszkieletu aktyny oraz dodatkowe mechanizmy zaangażowane w regenerację skóry m.in. stymulację montażu pozakomórkowej matrycy i regulację działania metaloproteinaz. Wszystkie te wyniki dają szereg mechanizmów molekularnych leżących w podstaw wywołania regenerację skóry i pozytywny efekt wykorzystania śluzu w regeneracji zranionych i uszkodzonych tkanek." źródło.


Śluz z tego ślimaka zawiera alantoline, proteiny, witaminy, naturalne antybiotyki, kolagen, elastynę oraz kwas glikolowy.


Różnorodne firmy zwłaszcza Koreańskie mają w swojej ofercie kosmetyki z zawartością ekstraktu ze śluzu ślimaka, są to głównie: kremy, maski, szampony i balsamy.


Ja w ostatnim czasie testowałam bawełniane maseczki z tym właśnie składnikiem. Zostały one wyprodukowane w Korei, a kupić je można na ebayu.


Nie mam dużych problemów z cerą. Potrzeba jej było jedynie dobrego nawilżenia i załagodzenia zaczerwienień. Dodatkowo lubię, gdy po zdjęciu maseczki moja skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. A jak jest z tymi maseczkami?



W bawełnianej maseczce wygląda się dosyć zabawnie :). Maseczki, które testowałam są bardzo mokre i odrobinę lepkie. Należy wyjąć je z opakowania, rozłożyć i dokładnie przyłożyć do skóry. Jak widać na zdjęciu u góry maseczka posiada odpowiednie otwory na oczy, usta i nos. Po przyłożeniu maski do twarzy czuć chłód co dla mnie jest plusem, jednak komuś może to się nie spodobać. Polubiłam noszenie tej maseczki na twarzy, gdyż jest to dla mnie zabieg dosyć przyjemny i relaksujący. Maseczkę trzymamy przez 15-20 minut, następnie ściągamy ją i wmasowujemy w skórę resztkę substancji, którą była nasączona. Zanim reszta "żelu" wsiąknęła w skórę odczuwałam delikatną lepkość. Po wsiąknięciu moja skóra ma zdecydowanie ładniejszy koloryt :)! Jest gładka, nawilżona i przyjemna w dotyku. Pojedyncze, bolące krostki na twarzy stają się mniej "zaognione" i prawie niewyczuwalne nawet podczas dotykania :).


Jestem pod wrażeniem  działania tych maseczek, chociaż szczerze w nie na początku wątpiłam :). Chętnie zaopatrzyłabym się w ich większą ilość, tym bardziej, że ich cena jest dosyć przyjemna.



Maseczki dostępne są na ebayu u sprzedawcy z nikiem 337st4


Cena trzech takich maseczek razem z przesyłką z Korei to ok. 9 zł (klik).


A jakie jest Wasze zdanie na temat zdrowotnych właściwości śluzu ślimaka?




wtorek, 1 października 2013

Lebelage - 3 Efect BB. Recenzja mojego pierwszego BB z Korei.

Cudo firmy Labelage w różowej tubce to mój pierwszy koreański BB krem. Nie ma co ściemniać - różnica między tym BB a BB rodzimych firm jest spora. Sam wygląd tubki z Korei dużo bardziej do mnie przemawia, no i ta pojemność - 70 ml - dla mnie rewelacja. Są jednak dostępne również mniejsze opakowania. Gdzie i za ile napiszę na końcu :). Konsystencja tego kosmetyku jest dosyć treściwa, ale mimo to rozprowadza się świetnie. W dni, kiedy nie miałam czasu albo ochoty na pełen makijaż nakładałam na twarz tylko go, w dodatku często bez pomocy lusterka:). BB krem Labelage posiada dosyć wysoki filtr jak na tego typu kosmetyk  SPF40. Według producenta ma również działanie przeciwzmarszczkowe, którego ja oceniała nie będę. Żałuję jedynie, że nie mogę poznać składu tego produktu, gdyż język koreański jest mi zupełnie obcy.


Tak jak pisałam wcześniej dobrze się rozprowadza. Nie tworzy smug ani efektu maski oraz nie podkreśla suchej skóry. Kolor dopasowuje się do cery, stapia się z nią w taki sposób, że wygląda bardzo naturalnie. Krycie jest świetne. Zaczerwienienia chowają się zupełnie. I jak tu go nie kochać? No jak?! Używałam go na różne sposoby: solo, jako bazę pod podkład oraz w roli podkładu. Za każdym razem sprawdzał się świetnie. Jest również trwały z czym w przypadku rodzimych BB kremów się jeszcze nie spotkałam.


Co również jest kwestią istotną produkt ten w żaden sposób nie podrażnił mojej skóry, która często po rożnych specyfikach nie czuje się dobrze. BB krem nie wywołał również wysypu "nieprzyjaciół". Zauważyłam natomiast, że wygląd mojej cery trochę się poprawił w czasie, gdy częściej używałam BB Labelage niż płynnych podkładów.


Zanim wypróbowałam Labelage 3 Efect miałam ochotę na testowanie różnych koreańskich BB kremów, ale teraz nie wiem czy to ma sens skoro znalazłam swój ideał od razu :).


BB krem pochodzi z ebaya. Można go kupić u koreańskiego sprzedawcy z nikiem  337st4


Dostępne pojemności i ich cena:


30 ml za ok. 16 zł (bezpłatna wysyłka) klik


2 X 30 ml za ok. 31 zł (bezpłatna wysyłka) klik


70 ml za ok. 29 zł (bezpłatna wysyłka) klik


Ode mnie w kierunku tego BB kremu leci zasłużone 5/5 :)


wtorek, 24 września 2013

Konjac - hit czy kit? Moje pierwsze gąbeczki prosto z Korei :) KonjackReven Bath - Recenzja.


 O Gąbkach Konjac słyszałam wiele razy, niestety nigdy nie mogłam trafić na nie stacjonarnie. Gąbki, o których będę Wam pisała przyszły do mnie prosto z Korei. Posiadam dwie gąbki - do ciała i do twarzy. Z tego co mi się wydaje to są to Konjac firmy Reven Bath



Czym jest Konjac?


Konjac jest korzeniem cenionej w Japonii byliny. Japończycy cenią tę roślinę przede wszystkim za świetne właściwości odżywcze i zdrowotne.


Włókna Konjac mają przyjazny dla skóry zasadowy odczyn, który zapewnia skórze dobry poziom pH przy okazji usuwając z niej wszelkie zanieczyszczenia a także nadmiar sebum. Ponadto Konjac posiada naturalne właściwości nawilżające.


Gąbka cud, czy kawał ściemy?


Sam fakt, że gąbka Konjac nie zawiera dodatków chemicznych, konserwantów i barwników oraz jest w 100% biodegradowalna przemawia do mnie. Przez 1,5 miesiąca testowałam obie gąbki codziennie więc uważam, że mogę napisać o nich rzetelną opinię. A więc jak to jest z tą Konjac?


 Cechy wspólne obu gąbek:


Gąbki po wyjęciu z opakowania są bardzo wilgotne. Gąbki Konjac po całkowitym wyschnięciu (co przy codziennym stosowaniu jest raczej niemożliwe) twardnieją na kamień :). Nie jest to oczywiście nic nieodwracalnego, gdyż po namoknięciu ciepłą wodą gąbka znów staje się miękka. Jakie w dotyku są gąbki Konjac naprawdę ciężko opisać. Jest to jednak  z pewnością przyjemne doświadczenie :). Gąbki charakteryzują się bardzo wysokim stopniem wilgotności. Nie są to niestety produkty wieczne i zaleca się je co kilka miesięcy wymieniać. Swoje gąbki tak jak pisałam na początku mam od 1,5 miesiąca i jak na razie nic złego się z nimi nie dzieje mimo, iż zostawiam je często w kabinie prysznicowej. Nie zalecam jednak robienia tego samego z Waszymi gąbkami, gdyż zostawianie ich w wilgotnych miejscach może skrócić okres "żywotności". Gąbkę po użyciu należy wycisnąć i powiesić w suchym miejscu. Z racji tego, że gąbka Konjac to produkt w 100% naturalny  należy obserwować czy nic złego się z nią nie dzieje.


Konjac do ciała.


Konjac w zielonym opakowaniu to gąbka do ciała. Jej rozmiar to: 13cm x 7,5cm x 3cm. Jak wygląda możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej. Gąbka z jednej strony ma "fale" natomiast z drugiej jest płaska. Należy uważać, aby nie uszkodzić gąbki mechanicznie, gdyż jest dosyć delikatna. Ja przez przypadek przedziurawiłam gąbkę paznokciem, jednak okazało się to być dla niej jedynie uszczerbkiem wizualnym i nadal można jej bez problemu używać. Gąbkę zabieram pod prysznic. Masują nią ciało okrężnymi ruchami. Wystarczy nieduża ilość żelu na gąbce aby uzyskać przyzwoitą pianę. 


Masowanie ciała Konjac szybko wpisałam w codzienną pielęgnacje, gdyż jest to czynność bardzo przyjemna i korzystna dla skóry (poprawia jej ukrwienie). Już p0 dwóch tygodniach zauważyłam, że moja skóra na nogach jest w lepszej kondycji (lepiej nawilżona, ma ładniejszy koloryt). Nie warto jednak nakładać na gąbkę peelingu, zwłaszcza, gdy lubimy uczucie ostrego tarcia na naszej skórze. Gąbka sprawdza się również podczas zmywania masek z ciała. Jestem z niej bardzo zadowolona i z pewnością, gdy ta już się wysłuży zamówię drugą - taką samą :).


Koszt takiej gąbki razem z przesyłka to około 28 zł. 


Link do aukcji: klik, aby zakupić właśnie tą gąbkę należy wybrać "Wave square body type"


Water Drop Volcanic Rock


 Druga gąbka to Konjac do twarzy o nazwie: Water Drop Volcanic Rock. Idealny dla osób z cerą tłustą oraz podatną na plamy i trądzik. Niestety przeoczyłam ten fakt i stałam się posiadaczką gąbki wulkanicznej nie mając tłustej cery. Nieważne. Ważne, że jestem z niej zadowolona :). Gąbka ma kształt łezki i ciężki do określenia dla mnie kolor. Dodatkowo wyposażona jest w sznureczek, który ułatwia jej powieszenie a zarazem kompletnie nie przeszkadza w jej użytkowaniu. Niestety nie udało mi się znaleźć jej składu a rozszyfrowanie znaków na opakowaniu jest dla mnie niewykonalne. Cena Konjac do twarzy jest niższa i wynosi - ok. 22 zł.


Link do aukcji - klik, aby zakupić właśnie tą gąbkę należy wybrać "Volcanic"


Pokochałam tę gąbkę do tego stopnia, że teraz ciężko byłoby mi się bez niej obyć! Gąbkę używam do codziennego mycia twarzy w duecie z żelem Fitomed. Sprawdza się świetnie! Konjac moczę w ciepłej wodzie następnie rozprowadzam na niej żel do mycia twarzy i kolistymi ruchami oczyszczam skórę.  Wydaje mi się, że skóra jest dzięki temu bardziej matowa niż po użyciu samego żelu do twarzy. Szczególnego nawilżenia nie zauważyłam, jednak mam mniejsze problemy z rumieniem oraz wypryskami. Sam masaż gąbką jest relaksujący dzięki czemu jej używanie szybko wchodzi w nawyk. Do zmywania makijażu się nie nadaje, ale nie do tego celu chciałam jej używać - makijaż zmywam już od jakiegoś czasu rękawiczką Glov, a sporadycznie płynem micelarnym. Nadaje się natomiast do zmywania maseczek. Łezkowaty kształt jest bardzo wygodny, gdyż dzięki węższej końcówce możemy spokojnie dotrzeć w trudniej dostępne miejsca na naszej twarzy takie jak okolice nosa czy oczu. Czytałam gdzieś również o pomyśle nakładania podkładu taką gąbeczką - zdecydowanie się do tego nie nadaje :).


Nie miałam do czynienia z gąbkami Konjac innych firm a jednak intuicja każe mi bardziej ufać tym pochodzącym prosto z Korei - od tych, które możemy zakupić w drogeriach sieciowych.


Uważam również, że nie ma sensu szukać na siłę dodatkowych funkcji Konjac! Niech Konjac zostanie gąbką do oczyszczania skóry, demakijaż wykonujmy tradycyjnymi metodami lub mniej inwazyjnie - za pomocą GLOV a kwestię nakładania podkładu zostawmy pędzlom lub innym gąbeczkom, np. Beauty Blenderowi. Konjac nie zastąpi nam tych produktów, może jednak stać się kolejnym ukochanym pomocnikiem tak jak to się stało w moim przypadku. Nie nazwałabym tych gąbek niezbędnikiem jednak przyjemnym umilaczem codziennej pielęgnacji z pewnością!


Pamiętajmy jednak, że Konjac tak samo (a może i bardziej) potrzebuje czyszczenia jak inne akcesoria takie jak pędzle, czy tradycyjne gąbki. Ja używałam płynu do dezynfekcji lub prałam gąbkę za pomocą mydła lub szamponu w ciepłej wodzie. Gdy moje gąbki skończą swój żywot z pewnością zaktualizuję ten wpis.


Obie te gąbki jak i nie tylko (do wyboru mamy kilka rodzajów Konjac do twarzy) możemy zakupić na ebay'u u Koreańskiego sprzedawcy z nickiem ,,337st4". Link do aukcji podałam już wcześniej. Ja na swoją przesyłkę czekałam zaledwie tydzień! :) Zresztą zauważyłam, że ostatnio przesyłki z Chin i z Korei przychodzą bardzo szybko, co mnie osobiście bardzo cieszy.


Używaliście już Konjac?


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Chińskie ciekawostki z ebaya'a. "Przydasie" i ozdoby do paznokci za mniej niż 1$!

Chińskie ciekawostki z ebaya'a. "Przydasie" i ozdoby do paznokci za mniej niż 1$!

Ostatni post o produktach z eBaya (klik) spodobał się Wam, więc przychodzę z kolejną porcją, tym razem bardziej przydatnych produktów :). Na sporą część z tych produktów pewnie za jakiś czas się skuszę :). Na razie czekam jeszcze na kilka przesyłek właśnie z Chin.

1. Kolorowe tasiemki do zdobienia paznokci. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.


2. Ozdoby na paznokcie - zwierzątka. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.





3. Separatorki do paznokci z serduszkami. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.


4. Naklejki na paznokcie. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.


5. Folia do zdobienia paznokci. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.

6. Wzornik. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.


 7. Sonda do zdobienia paznokci. US $0.99 + darmowa wysyłka do Polski.

  
Wpadło Wam coś w oko?:) 
 

 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Chińskie ciekawostki z ebay'a. Niecodzienne produkty z kategorii Uroda i Zdrowie za 1$.

Chińskie ciekawostki z ebay'a. Niecodzienne produkty z kategorii Uroda i Zdrowie za 1$.

Tego, że dałam się wkręcić w świat ebay'a i zakupy z Chin oraz Korei nie mogę zaprzeczyć. Spędzam sporo czasu na przeglądaniu aukcji w tym serwisie. Często kupuję rzeczy z darmową wysyłką za które płacę jedynie 1$, czyli aktualnie w przeliczeniu ok. 3,10 zł. Przeważnie kupuję sztuczną biżuterię oraz przeróżne gadżety do domu. Dziś postaram się pokazać Wam co w aukcjach wystawianych przez Chińczyków najbardziej mnie zadziwiło :). Zapraszam do lektury.


1. Wzorniki kształtu brwi. Znacie ten gadżet? :)


2. Kolejna rzecz to plastikowe narzędzie do regulacji brwi :) Nie mogę sobie wyobrazić jego zastosowania w praktyce. a Wy? :)


3. Teraz przejdźmy do nosa :). Jeżeli chcemy mieć nowy piękny nosek musimy zaopatrzyć się w "klamerki" oraz nakładki kształtujące nos. 




 4. Możemy również wyszczuplić i ukształtować sobie policzki wystarczy, że zaopatrzymy się w ten o to przedmiot:



5. Jeżeli chcemy utrzymać zdrowie w dobrej formie i zrzucić zbędne kilogramy to nie musimy stosować diet i katować się na siłowni czy też fitnessie wystarczy, że zakupimy to, o to cudo:



6. Zbędne owłosienie na twarzy to zmora nie jednej kobiety. Na ebay'u znalazłam lekarstwo również na to!  :)


7. Taki wałków do włosów jeszcze nie widziałyście :D! Macie ochotę na te urocze truskawki? :)


8. I na koniec moja perełka, czyli odchudzający masażer do policzków :). Chętnie bym się takim posmyrała - ot tak dla przyjemności! :-)


Oj gdyby niektóre z tych produktów działały! Wystarczyłoby nałożyć opaski na palce u stóp i zaraz pozbylibyśmy się zbędnych kilogramów :D 

Widzieliście takie cudeńka? :D Bylibyście skłonni używać któregoś z nich?