środa, 23 września 2015

Jadalne rośliny dziko rosnące. Recenzja książki od wydawnictwa Vital.


Jadalne rośliny dziko rosnące . Lecznicze właściwości i składniki odżywcze 200 gatunków polskich roślin. Steffen Guido Fleischhauer, Jurgen Guthmann, Roland Spiegelberger. Wydawnictwo Vital. 


W przyrodzie występuje szeroki wybór dziko rosnących roślin jadalnych. Mogą one wzbogacić nasz jadłospis i charakteryzują się wysoką zawartością cennych substancji odżywczych i leczniczych. Obecnie w zdecydowanej większości stanowią one pożywienie, którego nigdzie nie można kupić, które możesz sam nazbierać, przyrządzić i delektować się ich smakiem. Książka ta jest łatwym w zastosowaniu przewodnikiem (...)czytaj dalej



Bardzo solidne wydanie książki, dosyć grube, lekko błyszczące strony świetnie sprawdzają się na wojażach. Gdy tylko dowiedziałam się o tej książce wiedziałam, że muszę ją mieć. Temat, który od jakiegoś czasu chciałam "ugryźć" jednak wychodziło mi to słabo. Szukanie informacji w sieci było dla mnie mało praktyczne. Książka to solidne kompendium wiedzy dotyczące jadalnych roślin dziko-rosnących. Na początku nie wiedziałam jak się za nią zabrać. Bez sensu byłoby czytanie opisu wszystkich roślin, bo pewnie niewiele zostałoby mi w głowie. Najwięcej wiedzy zdobywam dzięki praktyce. Szukanie roślin po ilustracji przerzucając kartki może okazać się zbyt czasochłonne. Na szczęście okazało się, że na jednym ze skrzydełek książki znajduje się przydatna legenda. Dzięki niej możemy łatwo znaleźć roślinę według obrysu jej liści.



czwartek, 10 września 2015

W starym kinie...


Popularność sieciowych kin rozmieszczonych w wielu miastach jest ogromna. Na bok odchodzą mniejsze, mniej nowoczesne, ale dla mnie jakże klimatyczne miejsca. Uwielbiam oglądać filmy w starym kinie. Zwykle jest tam spokojniej, mniej tłoczno a ludzie przychodzą faktycznie na film - a nie po to, aby pogadać i się najeść. Nie zrozumcie mnie źle - nie sugeruję, że Ci, którzy wolą oglądać film w nowoczesnym kinie nie potrafią się zachować, mam tutaj na myśli w dużej mierze młodzież. Jednak nie mam zamiaru wrzucać wszystkich do jednego wora. Niestety, w starszym kinie często repertuar jest dużo mniej bogaty (przynajmniej tak jest w moim mieście). Nie ma się co dziwić, zdarzyło mi się, że nieraz na sali oprócz mnie były tylko dwie osoby. Wykupienie filmu z pewnością nie jest tanie.