poniedziałek, 12 maja 2014

Olej z kiełków pszenicy (zimnotłoczony), Fitomed.


Olej z kiełków pszenicy (zimnotłoczony), Fitomed.

Kiełki zbożowe mają wysoką wartość odżywczą ze względu na obecność różnych witamin i składników mineralnych. Ponadto zawierają fosfolipidy, lecytynę, fitosterole, karoteny a także fitohormony. Olej tłoczy się na zimno aby nie uszkodzić cennych substancji czynnych. Obok oleju rokitnikowego olej z kiełków pszenicy ma najwyższą zawartość witaminy E. Stosowany w maseczkach oraz emulsjach odżywczych i odmładzających do pielęgnacji cery z pierwszymi oznakami starzenia się i cery dojrzalej.

Olej tłoczony na zimno
Cena: 17 zł
Dostępność: klik



Olejek z kiełków pszenicy, który jako ostatni z olejowej oferty Fitomed'u trafił w moje ręce zrobił na mnie spore wrażenie. Sama nie wiem, dlaczego tak z tym zwlekałam. Okazał się on być chyba najbardziej uniwersalnym olejem, jaki miałam kiedykolwiek w swojej kosmetyczce.
Oleje zwykle używam na włosy, rzadziej nakładam je na ciało, czy też zmywam nimi makijaż. Ten olej nadaje się świetnie do wszystkich tych celów. 
Na ciało:
Olej z kiełków pszenicy bardzo szybko wchłania się w skórę, dlatego jego stosowanie jest bardzo wygodne. Daje natychmiastowy efekt miękkiej i nawilżonej skóry a stosowany regularnie poprawia jej sprężystość  i sprawia wrażenie zdrowej, dobrze odżywionej skóry.
Na twarz: 
Olej z kiełków pszenicy sprawdził się u mnie również używany zamiast kremu na noc. Efekty: skóra nawilżona, promienne, gładka i przyjemna w dotyku.
Na włosy:
Pierwszy raz spotkałam się z olejem, który w kontakcie z włosami zachowuje się w taki sposób. Nakładając go nie muszę się martwić, że pobrudzę wszystko wokół siebie. Ze względu na to jest to najchętniej stosowany przeze mnie olej do olejowania włosów na noc. Efekty: włosy lśniące, miękkie i sypkie.
Do demakijażu:
Zwilżonym wacikiem olejem z kiełków pszenicy wykonuję demakijaż głównie wtedy, gdy moja skóra jest przesuszona. Olej naprawdę dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Stosuję go zarówno do demakijażu twarzy jak i oczu. Zauważyłam, że moje rzęsy również na tym skorzystały - zmniejszyło się ich wypadanie, a one same wyglądają na mocniejsze, ładniejsze oraz lepiej zachowują się podczas makijażu.
To do jakiego celu będziemy go używać zależy wyłącznie od naszych potrzeb oraz wyobraźni. To nie tylko gotowy kosmetyk pielęgnacyjny, ale również półprodukt na bazie którego możemy stworzyć inne kosmetyki według własnych potrzeb ;) Oleje z firmy Fitomed mają wygodne, zamykane na "klik" opakowanie. Jest ono lekkie i przeźroczyste co również uważam, za zaletę. Dodatkowo produkty Fitomed możemy kupić nie tylko w sklepie Internetowym (klik), ale również w niektórych aptekach. 

2 komentarze:

  1. Podobnie spisuje się u mnie olej z nasion bawełny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię markę fitomed, regularnie olejuję włosy olejem avocado i ze słodkich migdałów, ten na pewno również wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!