niedziela, 23 lutego 2014

Zarumieniłam się! Delicate, róż mineralny Earthnicity.


Zarumieniłam się! Delicate, róż mineralny Earthnicity.



Pisałam już o kilku kosmetykach mineralnych firmy Earthnicity, dziś chciałabym przedstawić Wam róż Delicate, które podbił moje serce!

Jest to delikatny, lekko brzoskwiniowy odcień, który pasuje nawet do bardzo jasnej karnacji - takiej jak moja. Opakowanie mieści w sobie 3,5 g dobrze na-pigmentowanego a co za tym idzie bardzo wydajnego różu. O tym, że jest przyjazny dla skóry pisać raczej nie trzeba, gdyż jest to oczywiste w przypadku dobrej jakości kosmetyków mineralnych. Plastikowe opakowanie z sitkiem, poręczne i wygodne w użytku. Róż bardzo łatwo się aplikuje i rozciera. Przypudrowany trzyma się na mojej skórze przez ok. 7-8 godzin, później wymaga poprawki.

Odcień jest bardzo neutralny i będzie pasował do różnych odcieni cery, mimo iż po nałożeniu na policzki może nas trochę wystraszyć, gdy jesteśmy właścicielkami bardzo jasnej karnacji. Nie ma się czego obawiać, wystarczy go dobrze rozetrzeć aby prezentował się świetnie :).

Na zdjęciu poniżej można zauważyć jak smutno i blado wygląda moja twarz bez różu oraz to jak optycznie "żywsza" i zdrowsza staje się po jego aplikacji.

Jest to jeden z najdłużej utrzymujących się róży jakie używałam. Zauroczył mnie głównie ze względu na swój kolor ♥ i brak podkreślania suchych skórek na policzkach.

Cena detaliczna 59,99 zł

Dostępność: klik

Jeżeli z jakiegoś powodu obawiasz się używania różu przeczytaj post do końca :)!



Wiem, że spora liczba kobiet obawia się używania różu. Uważam, że naprawdę warto jest się przemóc i poeksperymentować z tym kosmetykiem. Nie dość, że podkreśla on kości policzkowe to nadaje twarzy zdrowego, promiennego wyglądu. Twarz nie wygląda "płasko" jak w przypadku, gdy pokryjemy ją samym podkładem i pudrem. Policzki delikatnie pokryte różem z pewnością dodają uroku. Sama mam cerę naczynkową i spotkałam się z opinią, że nie powinnam używać różu. Ale dlaczego? Przecież po wyrównaniu kolorytu cery podkładem i zamaskowaniu niedoskonałości korektorem na mojej twarzy nie widać już tak mocno czerwonych policzków. Nie widzę zatem powodu, dla którego miałabym nie sięgać po róż :)

Jestem zdania, że w makijażu warto próbować wszystkiego, eksperymentować i krytycznym okiem obserwować efekty :)!


1 komentarz:

  1. Dużo dobrego robi u Ciebie ten róż, kolor ma śliczny!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!