poniedziałek, 24 lutego 2014

Yankee Candle - Pink Sands


Yankee Candle - Pink Sands


O zapachu...


To nie jest sen utalentowanego surrealisty, albo twórcze szaleństwo grafika odpowiedzialnego za obróbkę wakacyjnych zdjęć! Plaża usypana z różowych piasków naprawdę istnieje! Żeby tam się dostać wystarczy dobrze rozgrzać wosk Pink Sands. Kiedy kompozycja zacznie unosić się w powietrzu – poczujemy zapach bajkowych, egzotycznych, kolorowych kwiatów wychylających się łapczywie w kierunku słonecznych promieni. Wkrótce też dotrze do nas aromat słodkiej wanilii i orzeźwiających cytrusów rosnących w gajach usadowionych na skraju fantazyjnych, różowych wydm.

O woskach...


Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum.


Pink Sand to wosk chwalony i dobrze oceniany, mnie jednak nie zachwycił, nie porwał - w ogóle do siebie nie przekonał. Obiecanych cytrusów po rozpuszczeniu nie wyczuwam. Robi się natomiast słodko i nijak. Gdybym miała wymyślić zapach objadania się owocowymi cukierkami na tle kwiecistego ogrodu w bardzo nudny dzień byłby on idealnym odzwierciedleniem Pink Sands. Być może, nie potraktowałabym go tak krytycznie, gdyby nie fakt, że za każdym podejściem zostawił po sobie ból głowy i potrzebę wietrzenia mieszkania. Bez różnicy, czy rozpuściłam jego małą, czy większą ilość - nie przekonał mnie do siebie. Pamiętam jednak, że komuś kto przyszedł w odwiedziny akurat niedługo po tym jak go paliłam przypadł do gustu. O gustach się nie dyskutuje :) Ja z pewnością nie chcę do niego wracać.

Specyfikację produktu oraz jego cenę znajdziecie tutaj.

Ten jak i inne zapachy Yankee Candle dostaniecie w sklepie Internetowym goodies.pl!

4 komentarze:

  1. Kasia Nowakowska25 lutego 2014 00:57

    A ja chyba mam ochotę na takie objadanie się cukierkami w ogrodzie hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpuszczę sobie ten zapach. Mam jednak na swojej "wish" liście sporo innych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie ten zapach to taki średniak, znam i lepsze i gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja bardzo lubię ten wosk, chociaż nie mogę go palić za długo bo mnie też zaczyna boleć głowa ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!