Przejdź do głównej zawartości

Earthnicity - Podkład mineralny - Naturalne Testowanie

  


Earthnicity - Podkład mineralny - Naturalne Testowanie




O podkładach mineralnych Earthnicity pisałam już co nieco jakiś czas temu. Chciałabym jednak ugryźć ten temat troszkę inaczej i przygotować osobną recenzję tego produktu, gdyż ostatnio był to post zbiorczy opisujący cały zestaw startowy Earthnicity.  W zestawie startowym znalazłam dwa odcieni alabaster i porcelain. Zdecydowałam jednak, że bardziej pasuje do mnie ten pierwszy i właśnie zużywam drugie mniejsze pudełeczko podkładu w tym odcieniu. W poprzednim poście nie zwróciłam uwagi na takie rzeczy jak opakowanie, czy konsystencja produktu a może to być istotny element recenzji dla Was. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej O Earthnicity to odsyłam Was tutaj. Zacznę jednak od przedstawienia tego w jaki sposób najłatwiej, najprzyjemniej i najskuteczniej nakłada mi się podkład mineralny. W tym celu przygotowałam dla Was 5 punktów, które znajdziecie na grafice poniżej. Oczywiście należy pamiętać również o tym, że krem, który nałożymy na twarz przed makijażem musi się dobrze wchłonąć. To jakiego pędzla do aplikacji podkładu użyjecie zależy od Was, najlepiej testować. Mi najbardziej odpowiada Buffing Brush z EcoTools. Podkładu mineralnego możemy również używać na mokro - należy przed aplikacją zwilżyć pędzelek. Mi taka forma aplikacji jednak zupełnie nie odpowiada. Powtórzę raz jeszcze coś, co zainteresowane minerałami osoby na pewno wiedzą i coś o czym pisze chyba każdy kto porusza ten temat - przy aplikacji podkładu mineralnego należy pamiętać, że zawsze lepiej jest nałożyć kilka cienkich warstw niż jedną grubszą. Pamiętajcie, że to co napisałam poniżej sprawdza się u mnie, ale nie koniecznie musi sprawdzać się u Was. Istnieje kilka teorii na temat tego jak należy nakładać podkład mineralny, większość z nich mówi o tym, że nakładamy go od zewnątrz twarzy w kierunku nosa - mnie jednak bardziej zadowala efekt, który uzyskuję nakładając podkład w odwrotny sposób :). Ważne, aby metodą prób i błędów wypracować sobie najbardziej satysfakcjonujący sposób aplikacji.

Opakowanie:

Opakowanie estetyczne, minimalistyczne, klasyczne i eleganckie. Dosyć mocne, chociaż ze względu na swoją niezdarność wolę trochę cięższe opakowania. Otworki w sitku jak dla mnie są idealnej wielkości. Wieczko dobrze się dokręca, dzięki czemu nie musimy się martwić, że produkt nam się wysypie w torebce, czy też podczas upadku.

Konsystencja:

Drobna, jedwabista, jednorodna.

Odcień:

Alabaster do najjaśniejszy z odcieni oferowanych przez Earthnicity. Bez różowych tonów. Do cery jasnej a nawet bardzo jasnej :).

Wydajność:

Z pewnością zależy od tego jakiego krycia potrzebujemy i czy wykonujemy makijaż na co dzień, czy tylko od święta. Jedno jest pewne - nie musimy się martwić o termin przydatności. Ja oceniam, że pełnowymiarowe pudełko starczyłoby mi na ok. 3 miesiące.

Krycie:

Dobre a nawet bardzo dobre. Można je stopniować co uważam za ogromny plus. W zależności od tego w jakim stanie jest moja cera nakładam 1-2 warstwy podkładu. Na zdjęciu poniżej dwie cienkie warstwy podkładu i jak dla mnie bardzo zadowalające krycie. Jak widać wypryski są zatuszowane (można ocenić zwłaszcza po tych na brodzie). Naczynka na nosie niemal niewidoczne a na policzkach diametralna zmiana :). Cała twarz wygląda zdrowiej i dużo lepiej co możecie ocenić porównując moją twarz bez podkładu oraz po prawej stronie - z podkładem Earthnicity.

Próbowałam używać podkładu Earthnicity po użyciu różnych kremów - tych bardziej tłustych i takich o lżejszej konsystencji i nie widziałam znacznej różnicy w aplikacji ani trwałości makijażu. Podkład nadaje się również do zastosowania jako baza pod cienie mineralne. W odróżnieniu od zwykłego, płynnego podkładu podkład mineralny nakładam również bez obaw w okolicach oczu.  Podkład mineralny Earthnicity nie podkreśla suchych skórek o ile nie są one bardzo dokuczliwe.  Pomimo, iż odcień Alabaster polecany jest do cery o jednolitym kolorze sprawdza się również w przypadku cery naczynkowej - takiej jak moja. 

(Na zdjęciach poniżej, od lewej: 1. bez makijażu 2. podkład Earthnicity 3. pełen makijaż (podkład mineralny Earthnicity, Puder Velvet HD Earthnicity, Bronzer Sunkissed Earthnicity))

Mogłabym w ten sposób zachwalać również podkłady mineralne innych firm, dlatego uważam, że warto wspomnieć o tym co wyróżnia podkład mineralny Earthnicity od innych podkładów mineralnych, których używałam. Przede wszystkim daje najbardziej naturalny efekt z jakim się dotąd spotkałam, łatwiej się go aplikuje (nie sypie się tak mocno przy aplikacji jak niektóre podkłady mineralne innych firm), jest wydajny. Jeżeli chodzi o "minusy" to mimo tego, że jego krycie jest dla mnie świetne to spotkałam się z podkładem mineralnym, który krył jeszcze lepiej (niestety kosztem mniej naturalnego efektu, więc nie wiem, czy można zaliczyć to jego wad; może to się okazać i wadą i zaletą - w zależności od tego na czym nam najbardziej zależy). Kolejną wadą może okazać się niezbyt duża oferta kolorystyczna Earthnicity.

Cena podkładu to 86,99zł za 9g. Dostępność: klik.

Na koniec pokuszę się o dosyć odważne stwierdzenie - nie znam innego podkładu, który robiłby mojej skórze tak "dobrze" :)!!!


Produkty Earthnicity testuję dzięki akcji "Naturalne Testowanie".


KOD RABATOWY -20%: ZIMASCGKY, ważny do 28 lutego.

Zapraszam również do zapoznania się z:




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.