Przejdź do głównej zawartości

Glinki na każdą okazję



Pielęgnują każdy rodzaj skóry. Zawierają całą masę różnych minerałów. Krzem i fosfor, potas i żelazu, wapń oraz magnes. Oto glinki, dzięki którym cera może wyglądać lepiej. O ile będą dobrane w odpowiedni sposób.

Być może nie są przyjemne w dotyku ani nie mają wyglądu, który zachęcałby do nałożenia na twarz, jednak maseczki z glinek to naprawdę świetny sposób na poprawę stanu cery. Odżywiają skórę, usuwają zgromadzone w niej toksyny lub po prostu wspomagają regenerację. Przyjrzyjmy się im bliżej i sprawdźmy, które mogą być używane do czego.

Glinka zielona – do cery trądzikowej i tłustej

To bardzo mocne maseczki. Ponieważ wyrównuje pH skóry i odblokowuje pory, sprawdza się przy cerze tłustej i trądzikowej. Ważną cechą charakterystyczną maseczek z glinek zielonych jest blokowanie namnażania się bakterii. Co w praktyce skutkuje zmniejszeniem trądziku.

Niektórzy stosują takie maseczki jako peeling. Często wykorzystywane są do walki z cellulitem oraz stanami zapalnymi skóry i egzemą. W niektórych przypadkach glinki zielone pomagają w zabliźnianiu się ran.


Żółta – do skłonnej do podrażnień i poszarzałej

Maseczki wykorzystujące glinki żółte są znacznie słabsze od tych zielonych. Ich kolor bierze się z wysokiej zawartości żelaza. Zalecane są głównie do skóry skłonnej do podrażnień, poszarzałej. Ich działanie to przede wszystkim oczyszczanie, odkażanie, wygładzanie i ściąganie. Jednym słowem, wszystko to, co potrzebne do odnowy cery.

Warto podkreślić, że glinki żółte mają właściwości odkażające i detoksykujące. Oczyszczają twarz likwidując zaskórniki. Co ważne, takie maseczki redukują pory, a więc zapobiegają rozwojowi trądziku.

Biała – do skóry suchej i wrażliwej

Inna nazwa tych glinek to glinki chińskie lub porcelanowe. Można je znaleźć w wielu kosmetykach, gdyż wykorzystywane są jako pigment do barwienia kosmetyków. Oczywiście, można je także stosować w postaci maseczek.

W takiej sytuacji działają przeciwzapalnie, absorbując szkodliwe substancje. Ściągają skórę, jednocześnie jednak nie są zbyt mocne. To dlatego zalecane są do skóry suchej i wrażliwej. Często wykorzystują je osoby borykające się ze zmarszczkami.


Różowa – do skóry alergicznej

Tak, jak w przypadku wielu innych kosmetyków, także maseczki z glinek powinny być dostosowane do wymagań stawianych przez cerę alergiczną. Tymi, które rekomendowane są osobom z uczuleniami są glinki różowe. Są na tyle łagodne, że nie powodują podrażnień, jednocześnie jednak wspomagają regenerację skóry.

Cechują je właściwości wygładzające i nawilżające. W ten sposób pozwalają walczyć z niedoskonałościami cery i przywracać jej zdrowy wygląd.

 Czerwona – do cery naczynkowej

Szczególnie wrażliwą cerą jest ta naczynkowa. To dlatego maseczki glinkowe wykorzystywane przez osoby z taką skórą powinny być szczególnie delikatne. Wymaganiom tym odpowiadają glinki czerwone. W przemyśle kosmetycznym wykorzystywane są także jako pigment lub samoopalacz.

W przypadku regeneracji skóry twarzy mają właściwości wygładzające. Neutralizują wolne rodniki, nawilżają i poprawiają odporność skóry. Mogą być stosowane także przy różowatym trądziku.

Specyficznym rodzajem glinki jest ta określana jako czarna. Pochodzi z Morza Martwego i charakteryzuje się dużą zawartością mikroelementów. Wykorzystywana jest w spa do usuwania cellulitu. Uważa się, że przywraca jędrność i nawilża skórę.

Artykuł przygotowany został przez specjalistów z apteki Cefarm24.pl.

Wpis gościnny.

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.