sobota, 30 listopada 2013

Wysoka jakość zapachu w parze z niską ceną. Idealny prezent dla mężczyzny.

KOMPLET De L'ambre Shadow 50ML EDT + Shower gel


Dziś recenzja męskiego zestawu od Jacques Battini. Nie będzie to jednak zwykła recenzja! Opinia nie będzie jak dotąd moja - jej autorem jest ktoś zupełnie inny. A skoro to produkt męski, uważam, że to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu :).


DSCF6593


Komplet upominkowy Shadow to idealny zapach dla wymagającego i ekstrawaganckiego mężczyzny, nie obawiającego się nowych wyzwań. Elegancka kompozycja złożona z nut pomarańczy, kwiatów, drzewa cedrowego i sandałowego.


Seria Prestige by Jacques Battini to nie tylko perfumy. Na każdej butelce zawieszony jest prawdziwy bursztyn.


Nuta głowy: Bergamotka, pomarańcza, lawenda.


Nuta serca: Fiołek alpejski, pelargonia, jaśmin.


Nuta bazy: Drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, piżmo.


Cena: 69.95 zł


Dostępność: klik


Zawartość zestawu: woda toaletowa 50ml + żel pod prysznic 200 ml


DSCF6602Recenzja Arka:


Jest to moja pierwsza recenzja nie tylko na blogu Ani, ale ogólnie pierwsza :) Jako, że jestem mężczyzną opinia ta raczej będzie krótka. Postaram się jak najszczerzej opisać ten zestaw, bo nie wszystko mi się w nim podoba, ale o tym później. Zestaw zapakowany jest w czarno-pomarańczowy, elegancki kartonik. Na pierwszy rzut oka sprawia on wrażenie rzeczy z wyższej półki, nie taniego zestawu z supermarketu.


Fakt iż jestem mężczyzną nie robi ze mnie osobnika nie zwracającego uwagi na wygląd flakonu. Uważam jednak, że dołączenie bursztynu jest rzeczą zbędną i niepraktyczną. Sam wygląd flakonu uważam za trafiony.


Zapach tej wody toaletowej według mnie jest przyjemny i dość wyrafinowany, raczej męski niż chłopięcy. Jest to zapach oryginalny. W większości wód toaletowych zapach jest podobny, czy te droższe czy tańsze, różnią się zwykle jedynie trwałością. Na trwałość tego zapachu narzekać nie mogę. Na skórze utrzymuje się przez cały dzień, na ubraniach czasem przez kilka dni. Zapach na skórze nie jest cały czas taki sam, "ewoluuje" w ciągu dnia, co jest cechą charakterystyczną dla dobrych jakościowo i często drogich perfum.


To co mi się w tym zestawie nie podoba to żel. Chociaż żel i tak dostajemy w gratisie, ponieważ sama woda toaletowa kosztuje tyle samo co zestaw :) Żel dobrze się pieni, choć brakuje mi zapachu podczas brania prysznica, mimo tego, że w tubce ma taki sam zapach co woda toaletowa. Na skórze nic nie czuję, chociaż Ania mówi, że czuć.


Moim zdaniem cena w stosunku do jakości jest naprawdę na dobrym poziomie. Osobiście byłbym w stanie zapłacić więcej za taki zapach.


Na pewno gdybym znalazł taki prezent pod choinką, czy też podczas innej okazji byłbym zadowolony :)


 DSCF6588


 Od Ani:


Prawie całkowicie zgadzam się z tym co napisał Arek :). Polemizowałabym jednak z brakiem zapachu na skórze po użyciu żelu z zestawu - ja go delikatnie wyczuwam co uważam za plus. Od siebie dodam, że pachnie on przecudownie! Jest męski, ale nie ostry i drażniący. Naprawdę ciekawy zapach, który możemy z godziny na godzinę odkrywać na nowo.


Szczerze polecamy produkty Jacques Battini, a szczególnie właśnie ten zestaw! :)

wtorek, 26 listopada 2013

Glinki na każdą okazję



Pielęgnują każdy rodzaj skóry. Zawierają całą masę różnych minerałów. Krzem i fosfor, potas i żelazu, wapń oraz magnes. Oto glinki, dzięki którym cera może wyglądać lepiej. O ile będą dobrane w odpowiedni sposób.

Być może nie są przyjemne w dotyku ani nie mają wyglądu, który zachęcałby do nałożenia na twarz, jednak maseczki z glinek to naprawdę świetny sposób na poprawę stanu cery. Odżywiają skórę, usuwają zgromadzone w niej toksyny lub po prostu wspomagają regenerację. Przyjrzyjmy się im bliżej i sprawdźmy, które mogą być używane do czego.

Glinka zielona – do cery trądzikowej i tłustej

To bardzo mocne maseczki. Ponieważ wyrównuje pH skóry i odblokowuje pory, sprawdza się przy cerze tłustej i trądzikowej. Ważną cechą charakterystyczną maseczek z glinek zielonych jest blokowanie namnażania się bakterii. Co w praktyce skutkuje zmniejszeniem trądziku.

Niektórzy stosują takie maseczki jako peeling. Często wykorzystywane są do walki z cellulitem oraz stanami zapalnymi skóry i egzemą. W niektórych przypadkach glinki zielone pomagają w zabliźnianiu się ran.


Żółta – do skłonnej do podrażnień i poszarzałej

Maseczki wykorzystujące glinki żółte są znacznie słabsze od tych zielonych. Ich kolor bierze się z wysokiej zawartości żelaza. Zalecane są głównie do skóry skłonnej do podrażnień, poszarzałej. Ich działanie to przede wszystkim oczyszczanie, odkażanie, wygładzanie i ściąganie. Jednym słowem, wszystko to, co potrzebne do odnowy cery.

Warto podkreślić, że glinki żółte mają właściwości odkażające i detoksykujące. Oczyszczają twarz likwidując zaskórniki. Co ważne, takie maseczki redukują pory, a więc zapobiegają rozwojowi trądziku.

Biała – do skóry suchej i wrażliwej

Inna nazwa tych glinek to glinki chińskie lub porcelanowe. Można je znaleźć w wielu kosmetykach, gdyż wykorzystywane są jako pigment do barwienia kosmetyków. Oczywiście, można je także stosować w postaci maseczek.

W takiej sytuacji działają przeciwzapalnie, absorbując szkodliwe substancje. Ściągają skórę, jednocześnie jednak nie są zbyt mocne. To dlatego zalecane są do skóry suchej i wrażliwej. Często wykorzystują je osoby borykające się ze zmarszczkami.


Różowa – do skóry alergicznej

Tak, jak w przypadku wielu innych kosmetyków, także maseczki z glinek powinny być dostosowane do wymagań stawianych przez cerę alergiczną. Tymi, które rekomendowane są osobom z uczuleniami są glinki różowe. Są na tyle łagodne, że nie powodują podrażnień, jednocześnie jednak wspomagają regenerację skóry.

Cechują je właściwości wygładzające i nawilżające. W ten sposób pozwalają walczyć z niedoskonałościami cery i przywracać jej zdrowy wygląd.

 Czerwona – do cery naczynkowej

Szczególnie wrażliwą cerą jest ta naczynkowa. To dlatego maseczki glinkowe wykorzystywane przez osoby z taką skórą powinny być szczególnie delikatne. Wymaganiom tym odpowiadają glinki czerwone. W przemyśle kosmetycznym wykorzystywane są także jako pigment lub samoopalacz.

W przypadku regeneracji skóry twarzy mają właściwości wygładzające. Neutralizują wolne rodniki, nawilżają i poprawiają odporność skóry. Mogą być stosowane także przy różowatym trądziku.

Specyficznym rodzajem glinki jest ta określana jako czarna. Pochodzi z Morza Martwego i charakteryzuje się dużą zawartością mikroelementów. Wykorzystywana jest w spa do usuwania cellulitu. Uważa się, że przywraca jędrność i nawilża skórę.

Artykuł przygotowany został przez specjalistów z apteki Cefarm24.pl.

Wpis gościnny.

sobota, 23 listopada 2013

Płyn micelarny do skóry normalnej i wrażliwej i Spray Termoochronny -Marion. Recenzja.







Płyn zawiera struktury miceli, składające się z cząsteczek hydrofilnych i lipofilnych, które dokładnie oczyszczają skórę i zmywają makijaż, także z oczu. Formuła wzbogacona została substancjami łagodzącymi i regenerującymi skórę. Zawiera wygładzający ekstrakt z hibiskusa i kwas hialuronowy, który doskonale nawilża i rewitalizuje skórę.

Nie powoduje podrażnień skóry i spojówek
Polecany również dla osób o wrażliwych oczach oraz noszących szkła kontaktowe
Nie wymaga zmywania

Pojemność: 120 ml Cena: ok. 5-6 zł

Skóra doskonale oczyszczona, gładka i miękka w dotyku


Skład: Aqua, Laureth – 7 Citrate, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Panthenol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Hibiscus Rosa-Sinensis Extract, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Hexyl Cinnamaldehyde, Buthylphenyl Methylpropional, C.I. 16185



Już kiedyś recenzowałam ten produkt, było to jednak jakieś 10 miesięcy temu. Wtedy o dziwo oceniałam go inaczej niż teraz. Nie wiem, czy zmieniły się moje oczekiwania wraz z ilością nowo poznanych produktów, czy po prostu zmienił się ten produkt. Wcześniej narzekałam na to, że płyn mnie podrażnia a chwaliłam to, że dobrze zmywa makijaż  - dziś moja ocena będzie dokładnie odwrotna. Płyn ten okazał się tym razem być dla mnie łagodnym, nie podrażnił mojej skóry i nie wywołał pieczenia. Jest jednak mało wydajny i bardzo słabo radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Lubię zmywać nim minerały z twarzy, ale z cięższym podkładem ma on już spore problemy. Jeżeli chodzi o demakijaż oczu to chyba szkoda zachodu... Przykładam nasączony wacik do rzęs, chwilę przytrzymuję i próbuję "zdjąć" z nich tusz... coś tam złazi... Zużyłam już 5-ty wacik i oko wygląda ok., biorę się za następne. Kładę się spać. Wstaję rano a pod okiem czarny ślad od tuszu... I jak tu się nie wkurzyć na ten produkt? Próbowałam zmywać makijaż przy świetle dziennym i faktycznie widać, że makijaż nie schodzi całkowicie niezależnie od tego ile bym nie wojowała z tym micelem. Płyn podobnie jak chusteczki zużyję do innego celu... Przyznam jednak, że ten micel jest i tak 100 razy lepszy od płynu dwufazowego z Marion'a.  Droga Firmo Marion, czy nie da się lepiej? :) Swoją drogą, buteleczka jest słodka i kusi uśmiechając się na sklepowej półce... Zdradliwa!


Mgiełka bez spłukiwania stworzona została specjalnie do ochrony włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury podczas używania suszarki, prostownicy lub lokówki. Unikalna formuła zawiera kopolimery, które pozostawiają na włosach specjalny film zabezpieczający włosy przed wysuszeniem, dzięki czemu stają się one mocniejsze, sprężyste i są łatwiejsze do modelowania.
- włosy są miękkie i elastyczne
- nadaje im zdrowy wygląd i aksamitny połysk
- zapobiega puszeniu i elektryzowaniu się włosów.
Aby wzmocnić termoochronne działanie , stosować wraz z mleczkiem chroniącym włosy przed działaniem wysokiej temperatury z serii termo-ochrona.

Skład: Aqua, Sodium Laneth-40 Maleate/Styrene Sulfonate Copolymer, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Trimethylsilylamodimethic one (And) C11-15 (And) Pareth-5 (And) C11-15 Pareth-9, Propylene Glycol, PEG - 12 Dimethicone, PEG - 40 Hydrogenated Castor Oil, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Parfum, Benzyl Alcohol (And) Methylchloroisothiazolino ne (And) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Triethanolamine, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin. (24.08.2012)

Cena: ok. 8zł / 130ml

Miałam mieszane uczucia kiedy w paczce od firmy Marion znalazłam ten spray. Raczej nie traktuję swoich włosów gorącą temperaturą. Jak więc przetestować ten produkt?  Nie wiem. Pachnie dosyć ładnie (chociaż zapach z pewnością nie każdemu będzie pasował) i nie obciąża moich włosów - to wiem na pewno! Jednak co dalej... Zauważyłam również, że włosy spryskane tą mgiełką zyskują trochę blasku i mniej się plączą. Czy chroni? Nie wiem, bo moich włosów ten produkt nie ma przed czym chronić.

Zapraszam również do zapoznania się z innymi recenzjami produktów tej firmy: klik i klik.



piątek, 22 listopada 2013

Cosmabell, intensywny zabieg złuszczający - rewolucja w pielęgnacjistóp?




Oglądając opinie tego typu produktów byłam niesamowicie zaciekawiona ich działania. Wydawało mi się to niemożliwe, aby w tak krótkim czasie pozbyć się szorstkich, suchych stóp. Udało mi się załapać do testów złuszczających "skarpetek" firmy Cosmabell dzięki portalowi urodaizdrowie.pl.

Na początku wkleję kilka ważnych informacji na temat tego produktu:
Cosmabell® Foot Peel to innowacyjny preparat, który pozwala na intensywną i bardzo wygodną pielęgnacje stóp.

Specjalne skarpetki nasączone kompleksem kwasów owocowych rozluźniają połączenia między martwymi komórkami naskórka, dzięki czemu usuwają szorstką skórę pięt, a także odciski i modzele. Foot Peel działa na całą powierzchnię stóp, co dodatkowo pozwala usunąć przebarwienia, drobne blizny i skutecznie walczy z objawami starzenia się skóry.

Intensywny kompleks kwasów AHA + BHA zapewnia kompletną regenerację i odnowę skóry – redukuje problem suchości i łuszczenia się, reguluje gospodarkę wodno – lipidową, a także działa antybakteryjnie i ogranicza problem nad-potliwości

Regularna eksfoliacja wzmacnia naskórek, ograniczając ryzyko wrastania paznokci i i uszkodzeń skóry związanych z noszeniem niewygodnego obuwia.

Po około 7 dniach uzyskasz ostateczny efekt w postaci jedwabiście gładkiej, odżywionej i intensywnie nawilżonej skóry stóp!

Innowacyjny kompleks naturalnych składników aktywnych:





  • KWAS GLIKOLOWY – pozyskiwany z trzciny cukrowej, intensywnie złuszcza martwy naskórek usuwając suchą, szorstką skórę stóp, dodatkowo regeneruje popękane pięty, usuwa modzele, nagniotki, drobne blizny i przebarwienia


  • KWAS SALIYCYLOWY – oprócz silnych właściwości złuszczających, działa silnie antybakteryjnie i ogranicza rozwój drobnoustrojów odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach stóp – naturalnym źródłem kwasu salicylowego jest wierzba biała


  • KWAS MLEKOWY – naprawia wewnętrzne bariery skóry zapobiegające utracie wody, głęboko nawilża i regeneruje, usuwa oznaki starzenia się skóry, a także łagodzi podrażnienia


  • KWAS CYTRYNOWY, JABŁKOWY – złuszczający zbędny naskórek, intensywnie rozjaśniają przebarwienia i drobne blizny, poprawiają elastyczność i jędrność skóry


  • KOLAGEN – regeneruje i spłyca drobne zmarszczki, poprawia sprężystość skóry i zwiększa jej odporność na urazy mechaniczne


  • KWAS HIALURONOWY – tworzy na powierzchni skóry ochronną warstwę, która zabezpiecza przed urazami i podrażnieniami, głęboko nawilża, zatrzymuje w skórze wodę i likwiduje problem suchości


  • EKSTRAKT z ALOESU – działa przeciwzapalnie, nawilża i regeneruje skórę, dostarczając jej całą moc substancji odżywczych i witamin


  • EKSTRAKT z OGÓRKA – rozjaśnia przebarwienia i blizny, łagodzi podrażnienia, wygładza i usprawnia przepływ krwi


  • WYCIĄG z BLUSZCZU i ROZMARYNU – wzmacnia naczynia krwionośne, oraz usprawnia przepływ krwi i limfy, przyczyniając się do likwidacji obrzęków, przyspiesza gojenie się skóry i redukuje drobne blizny


  • MOCZNK – substancja naturalnie występująca w naszym organizmie, zastosowana w produkcie usuwa zewnętrzne warstwy martwych komórek naskórka i głęboko nawilża całą skórę



Produkt dostajemy zapakowany w kartonik oraz dodatkowo zabezpieczony srebrnym woreczkiem. Same skarpetki to foliowe "woreczki" dosyć solidnie nasączone. W kartoniku znajdują się również samoprzylepne paseczki, którymi możemy sobie zakleić skarpetki na stopach tak aby nam nie spadały. Rozmiar mojej stopy to 39 i z tego co mi się wydaje stopy powyżej rozmiaru 42 nie zmieściłyby się w tych "skarpetkach". Po nałożeniu ich na stopy należy ubrać grube skarpetki. Nie przeszkadzają w chodzeniu jednak trochę szeleszczą a poruszaniu się towarzyszy dziwne uczucie przemieszczania się płynu. Miałam wrażenie, że skarpetki z płynem mogą pęknąć pod moim ciężarem jednak nic takiego się nie wydarzyło. Zapach płynu jest niezbyt przyjemny, spirytusowy. Po zabiegu, który ma trwać około 90-120 minut należy zdjąć folię i spłukać nadmiar żelu ciepłą wodą. Następnego dnia moczymy stopy 10 minut w ciepłej wodzie.

Przez dwa pierwsze dni nie działo się nic specjalnego. Na trzeci dzień zaczęła delikatnie odchodzić skóra z wierzchniej części stopy, ten proces nie zmieniał się przez następne dwa dni. Dopiero 6 dnia ze środkowej części spodniej części stóp oraz z palców również zaczęła schodzić skóra. W tym momencie zaczęła się prawdziwa rewolucja :) Od 7 dnia skóra zaczęła schodzić dużymi płatami z całej powierzchni stopy - niezbyt estetyczny i komfortowy stan, jednak czego się nie robi dla ładnych stóp :). Dopiero 9 dnia zauważyłam odchodzenie ostatnich płatów skóry z pięt i z miejsca w którym miałam tzw. modzele. Cały proces trwał 10 dni, czyli troszkę dłużej niż zapowiada producent.

Po tych 10 dniach stan moich stóp znacznie się poprawił. Skóra między piętą a "modzelami" stała się bardzo miękka i gładka. Pięty również wyglądały dużo lepiej chociaż do ideału jeszcze im daleko! Na "obrzeżach" pięt nadal skóra jest szorstka. W miejscu, gdzie miałam wcześniej modzele zaszła chyba największa rewolucja! Zgrubienia są już mało widoczne z czego bardzo się cieszę. Żałuję jednak, że stopy nie odmieniły się w taki sposób jakiego się spodziewałam. Liczyłam na to, że będę gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Jest lepiej, ale nie najlepiej... Szkoda! Dodatkowo przez ok. dwa tygodnie (podczas i po zabiegu) spotkałam się z dziwnym uczuciem ciągle wilgotnych stóp - nic takiego nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Stopy wydawały się być wilgotne mimo iż, tak naprawdę były suche. Od wykonania zbiegu minął już miesiąc a efekty, które dzięki niemu uzyskałam nadal się utrzymują.





Wydanie ostatecznej decyzji na temat produktu jest dla mnie trudne. Produkt faktycznie działa, ale nie do końca tak jak sobie to wyobrażałam. Poprawa jest na pewno znaczna, ale do idealnie gładkich stóp moim stopom jest jeszcze daleko :). Uważam, że produkt powinien mieć trochę niższą cenę, 79 zł to nadal troszkę zbyt wiele. Gdyby produkt kosztował ok. 40 zł to chętnie sięgałabym po niego regularnie, co kilka miesięcy. Być może produkt zadziałałby całkowicie, gdyby moje stopy były w lepszym stanie. Na pewno jednak warto spróbować i samemu ocenić jaki wpływ mają skarpetki Cosmabell na Wasze stopy.

Produkt testowałam dzięki firmie Cosmabell, za pośrednictwem portalu urodaizdrowie.pl.

czwartek, 14 listopada 2013

Najniższe ceny, bogaty asortyment i profesjonalna obsługa! Polecamdrogerię

Najniższe ceny – brzmi ciekawie, prawda? A gdyby tak znaleźć sklep, w którym dziesiątki produktów oferowanych jest w cenach najniższych na rynku? Sklep w którym promocje, bonusy i przeceny obecne są zawsze? Nie da się przejść obojętnie obok takich okazji. Nie mówię tutaj o pseudo-promocjach jakie możemy często spotkać w supermarketach – w „superkoszyku” naprawdę się opłaca. Ja skusiłam się nieraz i jestem pewna, że Wy też znajdziecie coś dla siebie. Dziś napiszę Wam o sklepie, który jest mi znany już prawie od roku i dzięki profesjonalizmowi osób w nim pracujących zdobył moje zaufanie.

SuperKoszyk.pl powstał w 2006 r. Wykorzystując prawie 20-letnie doświadczenie w tradycyjnej sprzedaży i dystrybucji kosmetyków oraz chemii gospodarczej wyszliśmy naprzeciw potrzebom Klientów - uruchomiliśmy sprzedaż przez Internet.

Nasze atuty to:

  • zakupy „pod drzwi” - bez wychodzenia z domu

  • niskie ceny

  • ponad 7000 towarów

  • szybka dostawa

  • grono doświadczonych pracowników

  • brak pośredników

W naszym asortymencie znaleźć można wyselekcjonowane spośród pełnej oferty najbardziej poszukiwane i najczęściej kupowane kosmetyki, chemię gospodarczą, materiały do higieny, środki ochronne pozwalające cieszyć się słońcem i wypoczynkiem. Są to towary znanych i uznanych marek, dlatego jakość proponowanych towarów nie budzi wątpliwości. Nasze przesyłki są starannie zapakowane i szybko docierają do Odbiorcy. Zadowolenie naszych Klientów dopinguje nas do dalszego rozwoju.


W „Super Koszyku” znajdziemy szeroko pojętą chemię gospodarczą, artykuły higieniczne, kosmetyki dla niej jak i dla niego, produkty dla dzieci, produkty sezonowe oraz artykuły dla zwierząt. W tym jednym miejscu można zrobić zakupy dla całej rodziny, które zostaną dostarczone prosto pod nasze drzwi. Co ja również uważam za bardzo istotny element – najtańsza opcja wysyłki kurierskiej kosztuje zaledwie 9,5 zł co w porównaniu z innymi sklepami internetowymi wychodzi dla nas zdecydowanie na plus. Zakupy możemy również odebrać w paczkomacie. Firma obiecuje, że zamówienia realizowane są w ciągu 24 godzin i tak faktycznie się dzieje, w dodatku nasze zakupy są bardzo dobrze zabezpieczone. Firma stosuje ekologiczne wypełniacze i w związku z tym do zamówienia dokłada worek do którego możemy zapakować niepotrzebne nam zabezpieczenia paczki. Kontakt z obsługą drogerii jest bardzo łatwy i przyjemny. W razie problemów, nieprzewidzianych braków towaru obsługa „superkoszyka” dzwoni do nas i stara się załatwić sprawę w jak najbardziej korzystny dla klienta sposób.

Konkurencyjne ceny, szeroki asortyment, wygoda i mega profesjonalna obsługa to cechy z jakimi spotkałam się przy każdych zakupach w sklepie superkoszyk.pl

Nie można także przejść obojętnie obok estetycznej i przejrzystej strony internetowej, która również zachęca do zakupów.

Zobaczcie same jakie dobroci kosmetyczne (i nie tylko) w atrakcyjnych cenach przygotowała dla nas drogeria:



AIR WICK Wkład do Odświeżacza Fresh Matic 250 ml - 9,99 zł
BLEND-A-MED Pasta do Zębów Przeciwpróchnicza 125 ml Ziołowa Kolekcja 4,49 zł
PALETTE Permanent Natural Colors Farba do Włosów 6,99 zł
ORIGINAL SOURCE Żel pod Prysznic 250 ml 5,99 zł
Joanna Naturia Color Farba do Włosów 4,49 zł
DZIDZIUŚ Kindii Chusteczki dla Niemowląt Special Care 72 szt. 3,59 zł
WIBO Odżywka do Paznokci 11 ml z Jedwabiem 3 sztuki. 11,67 zł.
To oczywiście tylko niewielka część produktów o tak korzystnej cenie. Zapraszam do zapoznania się z pełną ofertą drogerii, a zwłaszcza do obejrzenia aktualnych promocji i bonusów.
*Wpis jest artykułem sponsorowanym, jednak opisuje moje własne doświadczenie z tym sklepem.

środa, 13 listopada 2013

Earthnicity Minerals - kosmetyki warte uwagi, czy kolejne buble?Kolejny raz o kosmetykach mineralnych...


Podejrzewam, że marka Earthnicity (czyt. erfnisiti) nie wszystkim jest już znana, dlatego warto byłoby ją przedstawić :). O tym co firma pisze "sama o sobie" możecie poczytać tutaj.

Dla kogo przeznaczone są kosmetyki mineralne Earthnicity?

[quote]Nasze produkty są niekomodogenne (nie zatykają porów) i bezolejowe - konsystencja kosmetyków to sypki puder. Polecane są one dla każdego typu skóry, a w szczególności dla cery tłustej lub trądzikowej. Składniki naszego podkładu mineralnego zapobiegają stanom zapalnym oraz wyciszają i koją skórę, jednocześnie skutecznie maskując istniejące niedoskonałości ( niewielkie blizny, przebarwienia). W składzie produktów znajdują się czyste minerały, z których szczególnie ważne znaczenia ma tlenek cynku - posiada on właściwości przeciwzapalne. Kosmetyki wchłaniają nadmiar sebum, pozostawiając skórę gładką i matową przez wiele godzin.

Pozbawione są drażniących substancji chemicznych –dlatego mogą je stosować nawet osoby z bardzo wrażliwą i delikatną cerą -  skłonną do podrażnień i zaczerwienień. Polecane również dla osób z trądzikiem różowatym.

Chronią przed negatywnym wpływem promieni słonecznych - zawartość dwutlenku tytanu i tlenku cynku pozwalają w naturalny sposób chronić skórę przed promieniowaniem UVB i UVA – ochrona przeciwsłoneczna kosmetyku została ustalona na poziomie SPF 15.


Do niedawna minerały te nie były dostępne w Polsce. Każda nowa na naszym rynku marka produkująca kosmetyki mineralna to kolejna szansa na odkrycie idealnych dla nas produktów. Jak wiece - lub nie, jestem dosyć mocnym "bladziochem", zawsze sięgam po najjaśniejsze podkłady, które mimo wszystko często okazują się nadal zbyt ciemne.

Dzięki uprzejmości Earthnicity Minerals miałam przyjemność testować najjaśniejszy zestaw startowy o nazwie Fair, w którego skład wchodzą następujące produkty:

Alabaster Podkład Mineralny 2,5g, Porcelain Podkład Mineralny 2,5g, Ivory Korektor Mineralny 1g, Silk Glow Light Jedwabny Puder Wykończeniowy 2,5 g, Pędzel Kabuki.

Aktualnie cena takie zestawu w sklepie internetowym to 99 zł.

Wszystkie kosmetyki zapakowane są w pudełeczka z sitkiem.



Wszystko jak widać prezentuje się bardzo ładnie. Przeźroczyste słoiczki, czarne zakrętki i białe napisy. Do pełnowymiarowych opakowań dołączony jest również puszek - tu go nie ma, a szkoda, nawet taki w wersji mini mógłby się okazać drobną osłodą :).

Jeżeli chodzi natomiast o pędzel kabuki to nie mam mu nic do zarzucenia - jest mięciutki, bardzo gęsty i przyjemnie wygląda. Nie gubi włosków, nie farbuje podczas "prania". Jest to chyba najbardziej gęsty pędzel jaki posiadam. Nadaje się do nakładania zarówno pudru jak i podkładu mineralnego. Końce jego włosków są białe, czego niestety nie widać na moich zdjęciach :P. Włosie jest syntetyczne.

Jak nakładać podkład mineralny przy użyciu pędzla Kabuki?

[quote]Delikatnie potrząsając wydobywamy na zakrętkę odrobinę pudru, a następnie nakładamy go na pędzel. Można także nałożyć go bezpośrednio z siteczka. Otrzepujemy nadmiar pudru z pędzla i rozprowadzamy na twarzy okrężnymi ruchami. Nie należy stosować zbyt dużo pudru na jedną aplikację – lepiej zacząć od cienkich warstw i stopniowo zwiększać krycie wraz z kolejnymi aplikacjami. Zbyt duża ilość nałożonego jednorazowo kosmetyku może dać efekt maski. W zakresie doboru odpowiedniej ilości podkładu i techniki jego nakładania, bardzo szybko można dojść do wprawy."[/quote]

Każdy powinien jednak wypracować najlepszy dla siebie sposób nakładania podkładu. Pędzel kabuki od Earthnicity sprawdza się w tej roli dobrze, jednak ja dużo bardziej lubię nakładać za jakiego pomocą puder wykańczający (jeżeli aplikuję go na całą twarz). Do aplikacji podkładu wolę używać pędzla do podkładu prosto ściętego wykorzystując technikę stemplowania i rozcierania - dzięki takiej aplikacji zyskuję jeszcze bardziej naturalny wygląd a nałożony kosmetyk jest praktycznie niewidoczny :).

Czy warto zaopatrzyć się w ten pędzel? Myślę, że warto. Jest naprawdę bardzo miękki i dobrze wykonany. Można nim bardzo szybko nałożyć podkład (w odróżnieniu od innych metod aplikacji), dodatkowo świetnie spisuje się podczas aplikacji pudru wykańczającego na całej twarzy.

Aktualna cena pędzelka to 50 zł -> klik.



O podkładach mineralnych Earthnicity:

Podkłady mineralne naszej firmy zapewniają matowe wykończenie, dające niezwykle naturalny efekt, który utrzymuje się twarzy cały dzień. Zawierają one naturalny filtr przeciwsłoneczny oraz są odporne na wodę. Nasze podkłady nie zawierają tlenochlorku bizmutu, talku oraz innych szkodliwych dla skóry i drażniących substancji.

Każdy podkład Earthnicity opakowany jest w pojemniczek z sitkiem, w którym umieszczone jest około 9 gramów produktu. Do każdego pojemniczka dołączony jest także welurowy puszek, ułatwiający aplikację kosmetyku.

Cena detaliczna 72,00 zł


Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides, Ultramarine Blue

Testowałam dwa najjaśniejsze odcienie podkładów: alabaster i porcelain.

Alabaster - podkład odpowiedni dla karnacji bladej i bardzo jasnej o jednolitym kolorycie skóry. Jest jaśniejszy od podkładu Porcelain. Jest to najjaśniejszy odcień w naszej ofercie podkładów.

Porcelain - idealny dla karnacji od bardzo jasnej do jasnej o chłodnym lub różowawym odcieniu.

Niestety żaden z tych kolorów nie jest idealny dla mojej cery. Alabaster prawie dopasowany, jednak delikatnie zbyt jasny natomiast porcelain ma w sobie zbyt wyraźne tony niewyglądające naturalnie na mojej skórze. Idealną kombinacją okazała się mieszanka tych dwóch podkładów w proporcji: dwie części alabaster + jedna część porcelain.

Puder wykończeniowy Silk Glow daje na twarzy piękny efekt tafli. Opis tego produktu:

[quote]Puder mineralny Silk Glow Earthnicity może być stosowany na podkład lub samodzielnie. Nasz jedwabisty puder nadaje skórze delikatnego blasku i pozwala uzyskać efekt gładkiej, nieskazitelnej i rozświetlonej cery. Może być używany jako puder utrwalający na podkład lub jedynie dla rozświetlenia skóry nie pokrytej podkładem. Każdy słoiczek pudru utrwalającego Silk Glow zawiera około 4,5 grama produktu. Słoiczki zaopatrzone są w sitka. Cena detaliczna 63,50 zł

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Kaolin Clay, Boron Nitride, Iron Oxides (Silk Glow Dark contains Ultramarine Blue)

**Nazwa Silk Glow oznacza jedynie jedwabistą konsystencję i strukturę pudru oraz jedwabisty efekt jaki pozostawia na skórze. Nie dodajemy do naszych produktów naturalnego jedwabiu (ang. silk), ponieważ jest to produkt pochodzenia zwierzęcego.[/quote]

W zestawie znalazł się również korektor Ivory umieszczony w najmniejszym słoiczku :). Niestety nie mam w swoich zasobach pędzelka nadającego się do aplikacji tego produktu, dlatego musiałam sobie radzić przy pomocy flat topa lub pędzelka "kulki" do cieni. Mam zwykły, płaski pędzelek do korektora jednak nigdy nie lubiłam go używać :). Z drugiej strony szkoda, że firma Earthnicity nie ma w swojej ofercie szerszej gamy pędzelków. Opis korektora ze strony producenta:

[quote]Jeśli Twoja cera wymaga specjalisty do ukrycia przebarwień, blizn potrądzikowych, krostek czy innych niedoskonałości, to wypróbuj nasz korektor mineralny. Mimo pudrowej konsystencji zapewnia świetnie krycie i rewelacyjnie stapia się ze skórą. Należy pamiętać, aby korektor był jaśniejszy od koloru naszej cery. Korektor zapakowany w zgrabny pojemniczek z sitkiem. W słoiczku znajduje się około 2,5 grama produktu. Cena detaliczna 49,00 zł

Skład: Mica, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Kaolin Clay, Iron Oxides, Ultramarine Blue[/quote]



Najpierw przedstawię efekty, a następnie zabiorę się za opisanie swoich przemyśleń na temat tych produktów. W górnym pasku możecie zobaczyć moją twarz posmarowaną jedynie kremem. Dałam tym kosmetykom spore "pole do popisu", gdyż moja cera rzadko jest w tak nieciekawym stanie. Jak widać na moich policzkach znajdują się spore zaczerwienia, na czole, skroniach i brodzie natomiast widać drobne wypryski a w okolicach ust brzydkie pozostałości po nieszczęsnej opryszczce, która dopadła mnie razem z przeziębieniem jakiś czas temu. W dolnym pasku możemy zobaczyć kolejno: 1. podkład alabaster, 2. podkład porcelain, 3. i 4. mieszanka obu podkładów, korektor ivory w okolicach oczu oraz puder Silk Glov na całej twarzy + delikatny błyszczyk, tusz do rzęs, eyeliner,



O korektorze:

Zatem jak spisują się te kosmetyki w praktyce? Niestety nie rozpiszę się zbyt długo na temat korektora, gdyż krycie jakie daje mi podkład Earthnicity jest dla mnie wystarczające. Korektora używam w okolicach oczu. Ładnie maskuje cienie i zaczerwienienia. Dodatkowo mam wrażenie, że sprawia iż zmarszczki mimiczne są mniej widoczne. Sprawdza się również jako baza pod cienie mineralne. Dodatkowym plusem, który przemawia za tym abym po ten korektor sięgała jest jego trwałość. Moje oczy dosyć często  łzawią - korektor Earthnicity nałożony pod okiem trzyma się u mnie dużo lepiej niż podkład mineralny. Kolor korektora idealnie stapia się z moją cerą. Krycie korektora oceniłabym jako średnie - dobrze radzi sobie z zaczerwienieniami, cieniami i żyłkami, jednak nie zakryje nam np. pieprzyka.

O podkładach:

Nie będę oceniała obu odcieni oddzielnie, gdyż nie widzę w tym sensu. Tak jak pisałam wcześniej, mieszam oba odcienie w odpowiednich proporcjach, aby uzyskać kolor jak najbardziej zbliżony do mojej cery. W przypadku cery naczynkowej nie jest to niestety takie proste.

Podoba mi się to, że produkt dosyć łatwo możemy wydobyć z opakowania na zakrętkę, wystarczy delikatnie uderzyć w słoiczek. Podkłady są według mnie również bardzo wydajne, wystarczy użyć ich niewielką ilość aby pokryć całą twarz. Podkłady Earthnicity idealnie nadają się do "stopniowania" krycia, gdyż nawet podczas dokładania kolejnej warstwy podkładu twarz wygląda naturalnie a kosmetyk jest mało widoczny. Jak widać na zdjęciach u góry (dwie cienkie warstwy podkładu) krycie dla mojej cery jest wystarczające, przyznam jednak, że miałam już styczność z bardziej kryjącymi podkładami mineralnymi. Wyglądały one na twarzy mniej naturalnie. Niestety moje zdjęcia wykonane są przy sztucznym świetle - obecna pogoda daje się we znaki coraz bardziej. Przez to oświetlenie kolor na twarzy nie jest dokładnie odzwierciedlony. Aplikacja tych podkładów jest bardzo łatwa, szybka i przyjemna. Podkłady dają matowe wykończenie, jednak wygląda ono korzystnie. Szczególnie cenię odcień alabaster, który pomimo tego, że jest bardzo jasny na twarzy nie wygląda "trupio" tylko po prostu "blado", ale z życiem. Z pewnością osoby o bardzo jasnej karnacji wiedzą o czym mówię :).

Ok. Podkłady są trwałe, mają dobre krycie, wygodne opakowanie. Oczywiście to jednak nie koniec. Kolejnym plusem jest ich trwałość. Na mojej twarzy spokojnie wytrzymują cały dzień, jednak rzadko kiedy zdarzało mi się mieć problem z trwałością jakiegokolwiek podkładu. Skóra dzięki podkładowi Earthnicity wygląda z pewnością dużo bardziej atrakcyjnie co można zaobserwować na załączonym wyżej obrazku :P.

Podkład nie podkreśla suchych skórek, nie zapycha porów ani ich nie podkreśla.

Czy warto kupić podkład Earthnicity? Uważam, że warto. Sama chętnie zaopatrzyłabym się w pełnowymiarowy słoiczek, gdyby powstał jakiś odcień pomiędzy alabaster a porcelain. Niestety kupno obu kolorów jest dla mnie zbyt dużym wydatkiem jak na jeden raz. Jeżeli nie wiecie jaki odcień powinnyście wybrać polecam zakupienie takiego zestawu jak mój lub próbek w woreczkach strunowych. Do mnie przemawia jednak bardziej zestaw startowy, gdyż spokojnie możemy sobie poużywać kosmetyków przez dość długi czas i wyrobić sobie zdanie na ich temat przed dokonaniem decyzji o większych zakupach :).

Jak podkład radzi sobie z kryciem możecie również ocenić dzięki poniższym zdjęciom, na których swoją dłoń pomalowałam kredką w kolorze  czerwonym, czarnym, jasnobrązowym i niebieskim. Kolorowe linie pokryłam jedną warstwą podkładu :).

Jeżeli szukacie swatch'y wszystkich odcieni podkładów to wiem, że pojawiły się one już na kilku blogach :).





O pudrze mineralnym Silk Glow:

O tym pudrze czytałam już kilka pozytywnych opinii dlatego miałam co do niego spore oczekiwania :). Widziałam również, że sporo dziewczyn używa go wyłącznie w celu rozświetlenia policzków. Dla mnie puder ten nadaje się również do wykończenia makijażu. Delikatnie nałożony w małej ilości świetnie wykańcza makijaż nadając skórze ładnego rozświetlenia. Co więcej - skóra po jego aplikacji jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku. Puder Silk Glow nie zmienia koloru podkładu na twarzy mimo, że jest bardzo jasny. Nałożony w trochę większej ilości służy mi jako rozświetlacz dając piękny efekt tafli wody. Nadaje się do aplikacji w kącikach ust, na kościach policzkowych, skroniach, łuku kupidyna i gdzie tylko jeszcze sobie zażyczycie :). W zależności od tego ile produktu nałożymy na pędzel możemy uzyskać różnorodny efekt, od delikatnego rozświetlenia do konkretnej tafli wody i blasku :). Podsumowując mamy dwa dobre kosmetyki mineralne w jednym :) Warto? Warto!

Kosmetyki mineralne Earthnicity uważam za produkty godne uwagi. Jeżeli planujesz zakup dobrych minerałów to mam nadzieję, że przeczytałaś ten post i pomogłam Ci podjąć decyzję o zakupie właśnie tych kosmetyków :).

Z nadzieją czekam na więcej odcieni podkładów mineralnych Earthnicity, a tymczasem "ostrzę zęby" na kilka innych produktów. Kuszą mnie między innymi róże: Delicate, Sweet Pink i Petal a także bronzer Sunkissed i puder Velvet HD :).

Znacie produkty Earthnicity? :)





wtorek, 12 listopada 2013

Biżuteria – prezent szyty na miarę



Kobiece piękno niewątpliwie wymaga odpowiedniej oprawy, aby jeszcze bardziej zachwycać i uwodzić płeć przeciwną. Dobrze dobrana ozdoba potrafi sprawić, że nawet niepozorna kreacja przemieni się w pełen elegancji, wytworny kostium. Panie kochają biżuterię, bo zapewnia poczucie luksusu i podkreśla urodę. Zapewne dlatego, tak wielu mężczyzn pragnie obdarować swoje wybranki prezentem w postaci biżuterii, choć jej dobór wcale nie jest łatwy.

Z pewnością dobrym pomysłem jest skorzystanie z wyszukiwarki prezentów biżuteryjnych, dostępnej pod adresem: http://www.pandora.net/pl-pl/gifts. Jest to sposób, aby odnaleźć dokładnie te ozdoby, które spełnią nasze oczekiwania. Aby dotrzeć do biżuterii, która nas interesuje, najpierw musimy wybrać przedział cenowy, następnie rodzaj ozdoby np. kolczyki, bransoletkę, pierścionek lub zegarek. Kolejnym kryterium wyszukiwania jest określenie, z jakiego metalu ma zostać wykonany produkt. Pod uwagę brane jest srebro, złoto, stal, jak również wszelkie połączenia wymienionych metali. Wyszukiwarka przewiduje również wybór ulubionego koloru. Możemy także pokusić się o wyszukanie idealnego prezentu według okazji.

Wyszukiwarka znacznie ułatwia wybór prezentu, zwiększając szansę na to, że sprawimy radość naszej ukochanej. Kupując prezent, należy przede wszystkim zwrócić uwagę, jaki rodzaj biżuterii nosi obecnie osoba, którą chcemy obdarować i wybrać ozdoby utrzymane w podobnym stylu. Podpatrzeć możemy także, jakie kolory i stroje lubi i postarać się wybrać taką biżuterię, która będzie zgodna z jej upodobaniami. Planowany przez nas prezent w postaci wyrobu jubilerskiego powinien współgrać kolorystycznie z barwą oczu, odcieniem skóry i włosów obdarowanej przez nas kobiety. Dobrze też zadbać o to, aby wręczana ozdoba pasowała do wieku kobiety. Dla młodej kobiety wybierajmy biżuterię np. z kryształami lub kolorowymi szkiełkami. Starszą panią bardziej ucieszy ozdoba z bursztynem, koralem lub perłą.

Biżuteria zawsze jest pięknym i eleganckim prezentem, a odpowiednio dobrana z pewnością ucieszy każdą kobietę.



Artykuł gościnny.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Chusteczki do demakijażu i maska kolagenowa. Marion.


Ostatnio zachwycałam się przyjemnym efektem zabiegu laminowania włosów od Marion. Tym razem przyszła kolej na chusteczki do demakijażu twarzy, oczu i szyi z ekstraktem z bławatka i prowitaminą B6 do cery suchej i wrażliwej oraz na kolagenową maskę odżywczą z ekstraktem z winogron.

Chusteczek do demakijażu używam bardzo rzadko. Wiem jednak, że są osoby, które używają takie produkty, dlatego postaram się je dokładnie opisać :).


Opis ze strony www.marionkosmetyki.pl:

Wyjątkowo delikatne chusteczki do demakijażu twarzy, oczu i szyi stworzone z myślą o potrzebach skóry suchej i wrażliwych oczu. Chusteczki dokładnie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia,  pozostawiając skórę nawilżoną, oczyszczoną i odświeżoną. Specjalna formuła oparta została na ekstrakcie z bławatka, który działa przeciwzapalne, koi i łagodzi podrażnienia. Zawarta Prowitamina B5 doskonale nawilża i witalizuje skórę, nadaje jej gładkość i elastyczność. Idealne do codziennej pielęgnacji. Bez zawartości alkoholu.

Praktyczne w pracy, podróży i na wakacjach.

1 op = 25 szt.



Nie są to z pewnością najlepsze chusteczki jakich kiedykolwiek używałam, nie jest to również produkt do którego chciałabym wrócić. Według mnie chusteczki są zbyt mało nasączone. Średnio radzą sobie ze zmyciem podkładu - niby chusteczka jest już czysta a po przetarciu twarzy wacikiem z tonikiem jeszcze coś się "ściera". Demakijaż rzęs i brwi to dla nich chyba awykonalne zadanie. Tusz się rozmazuje i mozolnie schodzi z rzęs. Z brwiami jest jeszcze gorzej (używam kredki i utrwalającego żelu), żeby zmyć produkty z tej okolicy musimy się sporo "natrzeć" chusteczką co niestety sprawia nieprzyjemne odczucia w postaci pieczenia i zaczerwienionej skóry. Nieważne ile bym się nie namęczyła - zawsze przy przecieraniu tonikiem coś się jeszcze znajdzie. Faktem jest jednak, że chusteczki w kontakcie z moimi oczami nie wywołały żadnych nieprzyjemnych doświadczeń. Radzą sobie ze średnio napigmentowanymi cieniami, bronzerami i różami. Ja takich chusteczek używam również do innego celu. W czasie "kosmetycznych porządków" fajnie sprawdzają się przy czyszczeniu opakowań z cieniami czy też szminkami. Nie zawierają alkoholu dzięki czemu przy ich użyciu żaden napis z opakowania mi się nie starł. Do tego celu chusteczki mogę polecić, zwłaszcza ze względu na cenę, 4-5 zł za 25 chusteczek to nie dużo :).


Opis ze strony www.marionkosmetyki.pl:



Doskonale dopasowany do kształtu twarzy płat hydrożelowy, nasączony został serum ze składnikami, które w chwili kontaktu ze skórą, wnikają nawet do głębokich warstw naskórka. Skoncentrowana formuła substancji aktywnych skutecznie pielęgnuje skórę twarzy.

Maska wygodna w użyciu, do każdego typu skóry.

Składniki zawarte w serum działają na cerę trójwymiarowo: równomiernie wzdłuż i wszerz jej powierzchni oraz w głąb skóry. Płat nałożony na twarz, podnosi jej temperaturę, co umożliwia efektywne  działanie substancji aktywnych.

Skoncentrowana formuła substancji aktywnych skutecznie przywraca witalność, regeneruje i odżywia skórę twarzy:

Witamina C- efektywny antyoksydant zwalczający wolne wodniki, opóźniając proces starzenia się skóry. Poprawia koloryt cery, rozświetla ją i chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Witamina E- chroni włókna kolagenowe oraz lipidową warstwę naskórka przed zniszczeniem, przeciwdziałając  procesom starzenia się skóry. Zwiększa jej elastyczność, nawilża, wygładza i ujędrnia.

Witamina A- stymuluje produkcję nowych komórek, regenerując naskórek. Dzięki niej cera zmęczona, szara oraz sucha jest odżywiona i zyskuje zdrowy wygląd.

Ekstrakt z winogron- dzięki dużej zawartości polifenoli (naturalnych przeciwutleniaczy), zapobiega starzeniu się skóry i chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Wzmacnia włókna kolagenu i elastyny, powodując, że skóra jest jędrna i elastyczna.

1 szt. w opakowaniu





Bardzo lubię maseczki przeróżnej maści. Te w tubkach, saszetkach, bawełniane czy też żelowe. Ta maseczka ma postać hydrożelowego płata - uważam taką formę za niezwykle praktyczną. Maseczka hydrożelowa jaka by nie była - zawsze przynosi ulgę i relaks mojej naczynkowej cerze ze względu na to, że podczas nakładania jest przyjemnie chłodna :) Maseczka ta przeznaczona jest do każdego typu cery. Hydrożelowy płat został hojnie zanurzony w serum.

To co widać na pierwszy rzut oka to bardziej promienna, zdrowsza, o ładniejszym kolorycie cera. Jak dla mnie super, po takiej maseczce człowiek wygląda jakby miał w sobie mnóstwo energii! :) W kontakcie z dłonią cera jest delikatniejsza i gładsza. Hydrożelowy płat dobrze trzyma się twarzy dzięki czemu możemy spokojnie wziąć się za domowe obowiązki lub po prostu położyć się wygodnie i zrelaksować :). Jedyny jej minus jest odczuwalny już na samym początku - w momencie, gdy po wyjęciu z opakowania chcemy ją nałożyć na twarz. Bardzo ciężko jest ją rozłożyć i zajmuje to dosyć sporo czasu. Cena takiej maseczki to ok. 6-7 zł, jak na maseczkę hydrożelową na twarz to również nie dużo :).



Oba te produkty otrzymałam od firmy Marion.

sobota, 9 listopada 2013

Glinka czerwona i hydrolat oczarowy, czyli Fitomed w akcji!



O kosmetykach firmy Fitomed pisałam już kilka razy, tym razem do testów wybrałam czerwoną glinkę i hydrolat oczarowy. Dzięki marce Fitomed bardzo polubiłam naturalne kosmetyki, zwłaszcza oleje stosowane w pielęgnacji włosów. Do glinek byłam nastawiona trochę negatywnie po przygodzie z zieloną glinką innej firmy, która skończyła się dla mnie bardzo nieprzyjemnie. Zdecydowałam się jednak na glinkę czerwoną, której działanie jest delikatniejsze. Ten rodzaj glinki nie powinien wyrządzić krzywdy mojej naczynkowej cerze. Do przyrządzania glinki dobrałam hydrolat oczarowy.




Hydrolat oczarowy: ''Ma swoisty mocno ziołowy zapach. Jest produktem destylacji liści lub kory drzewa oczarowego z parą wodną. Oczar jest nazywany także meksykańskim drzewem magicznym, a jego działanie od dawna jest w kosmetyce cenione. Nikt kto regularnie używa wody oczarowej nie zaprzeczy temu. Woda oczarowa jest znakomitym środkiem do odświeżania i nawilżania skóry tłustej z rozszerzonymi porami oraz wrażliwej. Łagodnie ściąga pory, tonizuje oraz posiada właściwości przeciwzapalne. Z wyglądu jest zwykłą bezbarwną cieczą. Podczas kontaktu ze skórą ma jedwabisty połysk." Cena: 15 zł.

Glinka czerwona: "Zawiera dużą ilość krzemu, aluminium, żelaza oraz wapń, magnez, sód, potas, tytan i mangan. Ma właściwości absorbujące i zabliźniające. Jest bardziej łagodna od glinki zielonej. W praktyce kosmetycznej jest stosowana w różnych maseczkach do cery mieszanej z tendencją do trądziku różowatego. Zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych, wzmacnia barierę naskórkową" Cena: 13 zł.



Hydrolat ma postać bezbarwnej cieczy o dosyć intensywnym zapachu ziołowej herbaty. Produkt zaleca się rozcieńczać w proporcjach min. 1:1. Opakowania hydrolatów są takie same jak w przypadku olejów - poręczne, plastikowe butelki z papierową etykietą + firmowy kartonik. Na hydrolacie znajdziemy napis "EcoCert". Nie jest to o dziwo ten sam produkt, który znajdziemy na zdjęciu na stronie Fitomed,  jest to chyba jego nowsza wersja o trochę innym składzie. Na zdjęciu znajdziemy "aromatyczną wodę oczarową" a produkt, który ja posiadam to po prostu "hydrolat oczarowy" o następującym składzie:

Hamamelis Virginiana Leaf Water, Citric Acid, Aqua, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Hydrolat po rozcieńczeniu może nam zastąpić tonik lub mgiełkę do odświeżania i tonizowania twarzy. Jednak ze względu na jego zapach ja używam go głównie w duecie z czerwoną glinką i tutaj sprawdza się genialnie. Glinka bez tego hydrolatu nie radzi sobie tak świetnie z uspokojeniem i ukojeniem mojej naczynkowej cery. Lubię również kroplę hydrolatu dodać do porcji kremu w sytuacjach, gdy nie mogę poradzić sobie z rumieniem. Co prawda nie pozwala mi się to całkowicie pozbyć problemu, ale ulga jest naprawdę duża.





Glinka czerwona od Fitomed jest bardzo wydajna. Świetnie się ją rozrabia do gładkiej masy bez zbędnych grudek. Świetnie zmywa się z twarzy. Widziałam w Internecie informacje o tym, że glinka czerwona barwi twarz, dając skórze pomarańczowy odcień. O dziwo ja niczego takiego nie zauważyłam. Glinkę zmywam samą wodą przy pomocy gąbki konjac. Glinkę rozcieńczałam najpierw samą wodą a później z dodatkiem hydrolatu oczarowego. Druga wersja zdecydowanie przynosi mojej skórze więcej korzyści. Zwykłą wodę zamieniłam również na sól fizjologiczną - nie zauważyłam jednak żadnej różnicy.



Moja twarz po maseczce z tej glinki jest dobrze oczyszczona, matowa, gładka i miękka. Poprawia się również jej koloryt. Zaczerwienienia są dużo mniej widoczne. Nie zauważyłam zwężenia porów. Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że glinka ta w połączeniu z hydrolatem niesamowicie koi rumień na moich policzkach. Zauważyłam również, że pomaga goić się drobnym rankom i wypryskom. Po zrobieniu tej maseczki twarz wygląda na wypoczętą a nałożony podkład prezentuje się dużo lepiej. Glinkę nałożoną na twarz spryskiwałam płynem oczarowym tej samej firmy.


Kolejny raz jestem zadowolona z produktów jakie testuję dzięki uprzejmości firmy Fitomed. Niektóre z nich są mniej skuteczne a niektóre bardziej - jednak ze względu na składy i cenę naprawdę warto je wypróbować na "własnej skórze". Mam nadzieję, że Fitomed wprowadzi kiedyś do swojej oferty więcej olei! :)

niedziela, 3 listopada 2013

Chińskie ciekawostki z ebay’a. Co moimi zdaniem warto kupić naebay.com. Mix.

Muszę przyznać się otwarcie, że już jakiś czas temu wpadłam w wir szaleństwa zakupów na ebay.com! Coraz rzadziej zaglądam na allegro a azjatyckie oferty na ebay przeglądam nawet, gdy nie planuję żadnych zakupów :). W ten sposób udało mi się znaleźć kilka tanich i wydaje mi się również, że ciekawych rzeczy.

To co już pewnie macie lub wiedziałyście, czyli zegarki Geneva. Znajdziemy kilka wariantów tarcz zegarków oraz o ile się nie mylę 15 kolorów. Ceny są różne, ale przeważnie to 3-4$ i darmowa wysyłka. Wychodzi więc na to, że cena takiego zegarka to ok. 12 zł. Ja jeszcze nie mam swoich zegarków, ale chętnie za jakiś czas skuszę się na kilka kolorów.





Kolejnym fajnym i przydatnym gadżetem jest zestaw do przygotowywania maseczek. Zawiera on 6 elementów: miseczka, pędzelek, trzy miarki i łyżeczka. Cena takiego zestawu to ok. 2$ (wysyłka darmowa), czyli ok. 6,50 zł. Warto również zaglądać na aukcje, gdyż mi udało się kupić ten zestaw za 0,89$ :) (niecałe 3 zł).




Tym razem coś co przyda się podczas nakładania masek i olejowania włosów, czyli foliowe czepki. Za 20 sztuk zapłacimy 0,99$, za 100 sztuk ok. 2,60$. Myślę, że warto :)! Porównując te oferty do ofert na allegro jesteśmy pare zł do przodu :).


Powoli robi się coraz zimniej :). Dla mnie czapka to ostateczność dlatego nie chciałabym wydawać na nią fortuny. Na ebay'u znajdziemy sporo modeli czapek, ja pokażę Wam kilka najtańszych opcji - ich cena nie przekracza 3$ a wysyłka jest oczywiście darmowa.









Pędzle są sekretem udanego makijażu. Wiadomo, że trzeba za nie zapłacić niemało aby były naprawdę dobre i trwałe. Jeżeli jednak nie stać nas na profesjonalne pędzle warto rozejrzeć się wokół ofert na ebay'u. Dosyć sporym uznaniem cieszą się Chińskie pędzle Joursna - przypominające wyglądem pędzle z Real Techniques. Są dużo tańsze i co za tym idzie pewnie słabszej jakości. Ja posiadam jeden taki pędzelek i póki co jestem z niego bardzo zadowolona. Planuję dokupić sobie jeszcze trzy inne. Jeżeli macie ochotę je wypróbować to teraz jest na to odpowiedni czas, gdyż aktualnie ich cena jest jeszcze niższa i możemy je dostać już za 2$ z darmową wysyłką.



 Znaleźć możemy również inne pędzle no name, mocno wątpię jednak w ich jakość - cena jednego takiego pędzelka to 1$. Warte uwagi wydają się być natomiast pędzelki - po ok. 1,60$, zwłaszcza ten spiczasty :).
 






Na dziś koniec :)

Zapraszam również do innych postów:

"Przydasie" i ozdoby do paznokci za mniej niż 1$!