sobota, 26 października 2013

Inesse - Moje przemyślenia na temat autorskiej biżuterii Pani Emilii Romanowskiej.


Część z osób, które śledzą mojego bloga pewnie wie, że bardzo lubię ręcznie tworzoną biżuterię. Ta o której dzisiaj napiszę pochodzi od firmy Inesse a wykonała ją Pani Emilia Romanowska, której bardzo dziękuję za przekazanie tych cudowności :).



,,Inesse to firma stworzona przez Emilkę Romanowską. To ja. Zajmuję się tym, co naprawdę lubię - biżuterią hand-made. Wykonuję biżuterię ślubną, biżuterię kolorową, biżuterię na każdą okazję. Biżuterię, w której będzie Ci do twarzy. Eksperymentuję z różnymi technikami jak soutache (sutasz), hartowanie metalu, wire-wprapping. Prowadzę indywidualne warsztaty biżuteryjne. Biżuteria i to, co wokół niej, na stałe zagościła w moim życiu.

Zapraszam, podziel ze mną radość tworzenia! Pomyśl, jaką biżuterię chciałabyś założyć lub podarować... Opisz mi, a nawet narysuj - zrobię co w mojej mocy."




Przez ostatnie tygodnie miałam przyjemność nosić skórzaną bransoletkę z pięknym turkusem oraz  "latające cudo" na długim łańcuszku. Biżuterię, która posiadam nosi się wyjątkowo przyjemnie, co więcej jest to dla mnie nie tylko biżuteria, ale również coś do czego się bardzo przywiązałam! Zwłaszcza naszyjnik, który ostatnio noszę prawie codziennie :). W biżuterii hand-made jest coś magicznego.

Biżuteria ta mimo, iż wygląda dosyć prosto ma w sobie coś co potrafiło sprawić, że przepadłam dla tych cudeniek! Zobaczcie same! :)



Czerwona, skórzana bransoletka z turkusem oraz z autorskim zapięciem wykonanym z metalowego, hartowanego ręcznie drutu. ,,Dzięki tej technice metal zyskuje rustykalny, surowy charakter - widać fakturę, uderzenia młotka." Turkus umieszczony jest przy zapięciu jednak wydaje mi się, że sposób w jaki będziemy nosiły tę bransoletkę zależy tylko od nas. Ja bardzo lubię nosić ją w taki sposób jak na zdjęciu poniżej.


 Mimo, iż jestem uczulona na niektóre metale nieszlachetne ani ta bransoletka, ani łańcuszek nie wpłynęły w żaden sposób na stan mojej skóry :)! Co według mnie jest bardzo ważne - bransoletka nie farbuje. Dlaczego o tym mówię? Jakiś czas temu kupiłam bransoletkę w dosyć znanej i polecanej firmie i okazało się, że sznurki z których była zrobiona okropnie farbowały. Nie jest to nic przyjemnego, ale w tym przypadku problemu z tym na szczęście nie ma :). Dodam również, że części metalowe w żaden sposób nie zmieniły swojego koloru mimo, iż zdarzyło mi się doprowadzić do takich sytuacji w których miały one kontakt z wodą. Wykonanie jest naprawdę solidne a użyte materiały wyróżnia wysoka jakość.



Autorskie zapięcie Pani Emilii jest świetnym rozwiązaniem. Nie tylko wygląda interesująco, ale jest również bardzo praktyczne. Dzięki temu zapięciu bez problemu sama zapinam sobie bransoletkę. Nie zdarzyło mi się również aby bransoletka niespodziewanie się odpięła. Wydaje mi się, że to chyba najbardziej słuszne zapięcie jakie kiedykolwiek spotkałam w tego rodzaju biżuterii. Co do samego turkusu, który jak widać jest bardzo ładny i ozdobny, sama z pewnością nigdy nie zdecydowałabym się na połączenie go z czerwoną, skórzaną bransoletką. Nie wpadłabym z pewnością na to, że te dwa elementy tak ładnie ze sobą współgrają!



,,Latające cudo" zostawiłam na koniec! To właśnie ten łańcuszek towarzyszy mi prawie każdego dnia od chwili, gdy dane było mi go ujrzeć! Jeszcze nigdy żadna zawieszka nie skradła mojego serca tak jak właśnie ta. Zastanawiałam się, czy latające cudo bardziej przypomina mi uroczego aniołka czy dobrą wróżkę i nadal nie potrafię się zdecydować.

,,Długi naszyjnik na łańcuszku. Biała kula to naturalny koral, granatowa to szlifowane szkło. Zawieszone na metalowych elementach.

Długość wisiorka ok. 3,6 cm
Długość całkowita: 43,5 cm
Cena: 21 zł"

Łańcuszek jest naprawdę długi co bardzo lubię. Chciałam pokazać Wam jak naszyjnik prezentuje się na szyi, ale niestety od kilku dni nie mogę się dogadać z moim aparatem.



Naszyjnik ten można założyć do każdego codziennego stroju. Jego kolorystyka dobrze komponuje się praktycznie ze wszystkim. Rozwesela ciemne bluzki i swetry oraz dodaje uroku kraciastym koszulom, kwiecistym wzorom i paskom.

Jak można się w nim nie zakochać? :)



"Latające cudo" możecie również obejrzeć tu i tu. Ten uroczy łańcuszek i skórzana bransoletka z turkusem to oczywiście nie cała twórczość Pani Emilii Romanowskiej. Część z niej znajdziecie w sklepie oraz na fanpage'u firmy Inesse. A jeżeli chcecie się dowiedzieć co ostatnio śni mi się po nocach zajrzyjcie tu.


Jeszcze raz serdecznie zapraszam do sklepu www.inesse.pl!


3 komentarze:

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!