Przejdź do głównej zawartości

Konjac - hit czy kit? Moje pierwsze gąbeczki prosto z Korei :) KonjackReven Bath - Recenzja.


 O Gąbkach Konjac słyszałam wiele razy, niestety nigdy nie mogłam trafić na nie stacjonarnie. Gąbki, o których będę Wam pisała przyszły do mnie prosto z Korei. Posiadam dwie gąbki - do ciała i do twarzy. Z tego co mi się wydaje to są to Konjac firmy Reven Bath



Czym jest Konjac?


Konjac jest korzeniem cenionej w Japonii byliny. Japończycy cenią tę roślinę przede wszystkim za świetne właściwości odżywcze i zdrowotne.


Włókna Konjac mają przyjazny dla skóry zasadowy odczyn, który zapewnia skórze dobry poziom pH przy okazji usuwając z niej wszelkie zanieczyszczenia a także nadmiar sebum. Ponadto Konjac posiada naturalne właściwości nawilżające.


Gąbka cud, czy kawał ściemy?


Sam fakt, że gąbka Konjac nie zawiera dodatków chemicznych, konserwantów i barwników oraz jest w 100% biodegradowalna przemawia do mnie. Przez 1,5 miesiąca testowałam obie gąbki codziennie więc uważam, że mogę napisać o nich rzetelną opinię. A więc jak to jest z tą Konjac?


 Cechy wspólne obu gąbek:


Gąbki po wyjęciu z opakowania są bardzo wilgotne. Gąbki Konjac po całkowitym wyschnięciu (co przy codziennym stosowaniu jest raczej niemożliwe) twardnieją na kamień :). Nie jest to oczywiście nic nieodwracalnego, gdyż po namoknięciu ciepłą wodą gąbka znów staje się miękka. Jakie w dotyku są gąbki Konjac naprawdę ciężko opisać. Jest to jednak  z pewnością przyjemne doświadczenie :). Gąbki charakteryzują się bardzo wysokim stopniem wilgotności. Nie są to niestety produkty wieczne i zaleca się je co kilka miesięcy wymieniać. Swoje gąbki tak jak pisałam na początku mam od 1,5 miesiąca i jak na razie nic złego się z nimi nie dzieje mimo, iż zostawiam je często w kabinie prysznicowej. Nie zalecam jednak robienia tego samego z Waszymi gąbkami, gdyż zostawianie ich w wilgotnych miejscach może skrócić okres "żywotności". Gąbkę po użyciu należy wycisnąć i powiesić w suchym miejscu. Z racji tego, że gąbka Konjac to produkt w 100% naturalny  należy obserwować czy nic złego się z nią nie dzieje.


Konjac do ciała.


Konjac w zielonym opakowaniu to gąbka do ciała. Jej rozmiar to: 13cm x 7,5cm x 3cm. Jak wygląda możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej. Gąbka z jednej strony ma "fale" natomiast z drugiej jest płaska. Należy uważać, aby nie uszkodzić gąbki mechanicznie, gdyż jest dosyć delikatna. Ja przez przypadek przedziurawiłam gąbkę paznokciem, jednak okazało się to być dla niej jedynie uszczerbkiem wizualnym i nadal można jej bez problemu używać. Gąbkę zabieram pod prysznic. Masują nią ciało okrężnymi ruchami. Wystarczy nieduża ilość żelu na gąbce aby uzyskać przyzwoitą pianę. 


Masowanie ciała Konjac szybko wpisałam w codzienną pielęgnacje, gdyż jest to czynność bardzo przyjemna i korzystna dla skóry (poprawia jej ukrwienie). Już p0 dwóch tygodniach zauważyłam, że moja skóra na nogach jest w lepszej kondycji (lepiej nawilżona, ma ładniejszy koloryt). Nie warto jednak nakładać na gąbkę peelingu, zwłaszcza, gdy lubimy uczucie ostrego tarcia na naszej skórze. Gąbka sprawdza się również podczas zmywania masek z ciała. Jestem z niej bardzo zadowolona i z pewnością, gdy ta już się wysłuży zamówię drugą - taką samą :).


Koszt takiej gąbki razem z przesyłka to około 28 zł. 


Link do aukcji: klik, aby zakupić właśnie tą gąbkę należy wybrać "Wave square body type"


Water Drop Volcanic Rock


 Druga gąbka to Konjac do twarzy o nazwie: Water Drop Volcanic Rock. Idealny dla osób z cerą tłustą oraz podatną na plamy i trądzik. Niestety przeoczyłam ten fakt i stałam się posiadaczką gąbki wulkanicznej nie mając tłustej cery. Nieważne. Ważne, że jestem z niej zadowolona :). Gąbka ma kształt łezki i ciężki do określenia dla mnie kolor. Dodatkowo wyposażona jest w sznureczek, który ułatwia jej powieszenie a zarazem kompletnie nie przeszkadza w jej użytkowaniu. Niestety nie udało mi się znaleźć jej składu a rozszyfrowanie znaków na opakowaniu jest dla mnie niewykonalne. Cena Konjac do twarzy jest niższa i wynosi - ok. 22 zł.


Link do aukcji - klik, aby zakupić właśnie tą gąbkę należy wybrać "Volcanic"


Pokochałam tę gąbkę do tego stopnia, że teraz ciężko byłoby mi się bez niej obyć! Gąbkę używam do codziennego mycia twarzy w duecie z żelem Fitomed. Sprawdza się świetnie! Konjac moczę w ciepłej wodzie następnie rozprowadzam na niej żel do mycia twarzy i kolistymi ruchami oczyszczam skórę.  Wydaje mi się, że skóra jest dzięki temu bardziej matowa niż po użyciu samego żelu do twarzy. Szczególnego nawilżenia nie zauważyłam, jednak mam mniejsze problemy z rumieniem oraz wypryskami. Sam masaż gąbką jest relaksujący dzięki czemu jej używanie szybko wchodzi w nawyk. Do zmywania makijażu się nie nadaje, ale nie do tego celu chciałam jej używać - makijaż zmywam już od jakiegoś czasu rękawiczką Glov, a sporadycznie płynem micelarnym. Nadaje się natomiast do zmywania maseczek. Łezkowaty kształt jest bardzo wygodny, gdyż dzięki węższej końcówce możemy spokojnie dotrzeć w trudniej dostępne miejsca na naszej twarzy takie jak okolice nosa czy oczu. Czytałam gdzieś również o pomyśle nakładania podkładu taką gąbeczką - zdecydowanie się do tego nie nadaje :).


Nie miałam do czynienia z gąbkami Konjac innych firm a jednak intuicja każe mi bardziej ufać tym pochodzącym prosto z Korei - od tych, które możemy zakupić w drogeriach sieciowych.


Uważam również, że nie ma sensu szukać na siłę dodatkowych funkcji Konjac! Niech Konjac zostanie gąbką do oczyszczania skóry, demakijaż wykonujmy tradycyjnymi metodami lub mniej inwazyjnie - za pomocą GLOV a kwestię nakładania podkładu zostawmy pędzlom lub innym gąbeczkom, np. Beauty Blenderowi. Konjac nie zastąpi nam tych produktów, może jednak stać się kolejnym ukochanym pomocnikiem tak jak to się stało w moim przypadku. Nie nazwałabym tych gąbek niezbędnikiem jednak przyjemnym umilaczem codziennej pielęgnacji z pewnością!


Pamiętajmy jednak, że Konjac tak samo (a może i bardziej) potrzebuje czyszczenia jak inne akcesoria takie jak pędzle, czy tradycyjne gąbki. Ja używałam płynu do dezynfekcji lub prałam gąbkę za pomocą mydła lub szamponu w ciepłej wodzie. Gdy moje gąbki skończą swój żywot z pewnością zaktualizuję ten wpis.


Obie te gąbki jak i nie tylko (do wyboru mamy kilka rodzajów Konjac do twarzy) możemy zakupić na ebay'u u Koreańskiego sprzedawcy z nickiem ,,337st4". Link do aukcji podałam już wcześniej. Ja na swoją przesyłkę czekałam zaledwie tydzień! :) Zresztą zauważyłam, że ostatnio przesyłki z Chin i z Korei przychodzą bardzo szybko, co mnie osobiście bardzo cieszy.


Używaliście już Konjac?


Komentarze

  1. ciekawe;) nawet o tym nie słyszałam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co do oczyszczania twarzy z akcesoriów używam gumowej szczoteczki z Avonu, dla większego peelingu twarzy od czasu do czasu a ost. zakupiłam gąbkę celulozową. Ale ta do twarzy z Korei bardzo mi się spodobała i już została wpisana na moją wish listę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tych gąbkach ale przydałaby się :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.