wtorek, 27 sierpnia 2013

Dobry duet do walki z plamami i kurzem!

Dobry duet do walki z plamami i kurzem!




Nowy Brait Antistatic Spring Flower do walki z kurzem.

Nowy Brait Antistatic Spring Flower to propozycja spray’u do mebli
wzbogaconego o szereg czynników antystatycznych, dzięki czemu odkurzanie
powierzchni jest łatwiejsze i bardziej skuteczne.
Brait Antistatic to preparat przeznaczony do wszystkich rodzajów mebli, którego
zadaniem jest nie tylko czyszczenie powierzchni i ich pielęgnacja, ale także – działanie
przeciw kurzowi. Specjalna receptura, oparta na formule „Protect System+”, tworzy
powłokę antystatyczną, która zabezpiecza meble i zapobiega ponownemu osadzaniu się
pyłów na czyszczonych powierzchniach. Ważne jest to, że podczas sprzątania cały kurz
pozostaje na ściereczce – nie dostaje się do powietrza i nie rozprasza po mieszkaniu w
czasie sprzątania. Dlatego z Brait Antistatic Spring Flower można cieszyć się efektem
mebli bez kurzu na zdecydowanie dłuższy czas.
Obok czynników antystatycznych, nowy spray Brait został wzbogacony także o sześć
składników aktywno-pielęgnacyjnych, dzięki czemu skutecznie czyści meble oraz chroni
je przez zarysowaniami, plamami czy zaciekami, dając jednocześnie przyjemny kwiatowy
zapach. Sprzątanie ułatwia także kremowa konsystencja spray’u oraz wygodny w użyciu
rozpylacz.
Brait Antistatic Spring Flower dostaniemy w dobrych sklepach oraz drogeriach. Dostępny
jest w opakowaniu o pojemności 350 ml za cenę około 7,99 zł.



Moja opinia:
Lubię używać tego typu produktów a Brait jest jedną z dwóch marek, na które najczęściej zwracam uwagę przy kupnie sprayu do mebli.
Wiedziałam, że się nie zawiodę :). Brait w tej wersji jeszcze skuteczniej chroni powierzchnię przed kurzem, dzięki czemu możemy dłużej cieszyć się czystością. Dobrze radzi sobie w starciu nie tylko z kurzem, ale również z brudem a nawet tłuszczem. Podoba mi się jego kremowa konsystencja. Nie ma drażniącego zapachu, ponadto jeszcze przez długi czas po jego użyciu na meblach wyczuwalny jest delikatny, kwiatowy zapach. Forma sprayu oczywiście na plus ze względu na wygodę i łatwość używania. Cena również na plus.
Dałabym jedynie maleńki minus za niezbyt zaskakującą wydajność. Moja buteleczka jest już pusta a ja sama nie mogę się zdecydować czy wolę tę wersję Braita czy wersję Multi Surface. Multi Surface lubię za wielofunkcyjność i niezawodność natomiast Antistatic Spring Flower za zapach oraz dłuższą skuteczność w walce z kurzem.

Hipoalergiczny odplamiacz – nowość na polskim rynku

Dzieci to sporo radości, ale także sporo plam. Plam, które czasami są na tyle
silne, że sam proszek sobie z nimi nie poradzi. Nowy, hipoalergiczny odplamiacz
CONCERTINO BABY to odpowiedź na potrzeby rodziców, szukających
skutecznych, a zarazem bezpiecznych środków do wywabiania zabrudzeń.
Hipoalergiczny odplamiacz CONCERTINO BABY to nowość na rynku hipoalergicznych
środków piorących, produkt dedykowany specjalnie dla rodziców małych dzieci,
niemowlaków czy alergików i osób o wrażliwej skórze. Wolny od parabenów i fosforanów
oraz wszelkich agresywnych dla zdrowia składników, gwarantuje bezpieczne używanie już
od pierwszego dnia życia dziecka.
Testy dermatologiczne pokazują, że odplamiacz CONCERTINO BABY to środek łagodny
dla skóry, a jednocześnie – skuteczny w działaniu. To wszystko dzięki recepturze wolnej
od szkodliwych dla zdrowia i środowiska substancji oraz alergenów obecnych m.in. w
kompozycjach zapachowych.
Odplamiacz CONCERTINO BABY to uniwersalny środek, który możemy używać zarówno
do odzieży białej, jak i kolorowej. Atutem jest duże, ekonomiczne opakowanie oraz
wygodny dozownik, pozwalający precyzyjnie dotrzeć do zabrudzonych miejsc. To jedyny
na polskim rynku tego typu produkt przeznaczony dla osób, których skóra wymaga
Odplamiacze CONCERTINO BABY znaleźć można w sieciach i dobrych sklepach
detalicznych. Pojemność 500 ml to koszt ok. 11,99 zł.

Źródło: www.concertino-baby.pl




Moja opinia:
Nie lubię odplamiaczy bo, gdy mam je pod ręką to plamy same się do mnie przyklejają :). A tak na poważnie... Odplamiacz Concertino Baby nie zwalił mnie z nóg swoim działaniem. Radzi sobie ze świeżymi plamami, ale takie plamy często możemy zmyć czymkolwiek. Czytałam kilka opinii i widziałam, że kilka osób pisało o tym, że produkt ten nie ma zapachu. Dla mnie zapach jest i to dosyć mocny i drażniący - zwłaszcza, gdy musimy odplamiacza użyć w trochę większej ilości spierając kilka plam na raz. Plusem z pewnością jest to, że odplamiacz faktycznie nadaje się do użytku na ubraniach kolorowych jak i białych. Nie niszczy materiału, a drażniący mnie zapach dosyć szybko się ulatnia. Nie zauważyłam aby podrażniał skórę. Co do stosowania go do odplamiania dziecięcych ubranek to owszem, być może się nadaje, ale raczej nie w pobliżu dziecka - ze względu na zapach. Opakowanie z wygodnym dozownikiem przypadło mi do gustu.


Oba produkty testowałam dzięki uprzejmości firmy Dramers oraz Agencji Best Image.


3 komentarze:

  1. Korzystam czasami ale tego akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używałam Brait i byłam zadowolona z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaryzykowałabym z obydwoma produktami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!