niedziela, 28 lipca 2013

Przecież smoczek to tylko smoczek i każdy jest taki sam....

 Przecież smoczek to tylko smoczek i każdy jest taki sam....

A właśnie, że nie! Dziś postaram się opisać Wam wady i zalety smoczka MAM Start. Na temat smoczków i innych akcesoriów dla dzieci wiem mało - co by nie powiedzieć, że nic. Sama mamą jeszcze nie jestem i w najbliższym czasie nie zapowiada się żebym miała nią być. Za to po raz drugi mój Brat i Bratowa  stali się dumnymi rodzicami a ja po raz drugi zostałam ciocią.



Smoczek przeznaczony jest dla dzieci od urodzenia do drugiego miesiąca życia. Nasz smoczek ma na sobie słodką, niebieską małpkę - wzorów i kolorów jest oczywiście więcej. Design wszystkich smoczków jest bardzo delikatny, stonowany, prosty a zarazem oryginalny i ciekawy. Cena smoczka jak na jego jakość jest piorunująco niska 14,69 zł jeżeli zrobimy zakupy bezpośrednio w sklepie MAM Baby (klik). Jak już wcześniej pisałam, w temacie produktów dziecięcych nie jest ekspertem, ale za to uważnym obserwatorem! Gdy zobaczyłam ten smoczek po raz pierwszy zdziwiłam się, że nie ma "rączki" (nie wiem jak tę część smoczka nazwać, ale pewnie wiecie o co chodzi...) - teraz już wiem, że to ogromna zaleta tego produktu! Dzieci lubią smoczki wyrzucać, smoczki niekiedy mają również nogi i same uciekają! Dzięki temu, że ten smoczek nie ma rączki zawsze spada na tą okrągłą część na której jest małpka a nie na tą, którą dziecko trzyma w buzi. Wad braku tej rączki nie zauważyłam. Co więcej... Wydaje mi się, że jej brak wpływa również na estetykę tego produktu.


Temat rączki a raczej jej braku mamy już za sobą. Przejdźmy zatem do tarczy smoczka. Tarcza wykonana jest z miękkiego sylikonu dzięki czemu nie podrażnia skóry dziecka. Ma również sporo otworków dzięki czemu zapobiega podrażnieniom. Mimo, że tarcza nie jest duża w porównaniu z tymi w smoczkach konkurencyjnych firm to może się okazać trochę zbyt duża dla dziecka zaraz po urodzeniu. Jeżeli dla kogoś z Was brak miejsca do przyczepienia łańcuszka jest problemem to informuję, że do smoczka możemy dokupić specjalny klips. Cena takiego klipsa to 19 zł, jednak posłuży on nam na długo, gdyż pasuje do wszystkich smoczków i gryzaków firmy MAM.


Zdjęcie Szymonka niedługo po urodzeniu :).
Ogólnie smoczek oceniam na wielki + i z pewnością przy dokonywaniu w przyszłości zakupów dla dziecka skorzystam z oferty MAM.

8 komentarzy:

  1. Słodki Szymonek, ja nie mam jeszcze dzidzi

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje ciociu :)
    Ja mam już dwóch chłopców, być może za parę lat doczekamy się córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam smoki MAM. Pierwszy towarzyszył nam w szpitalu, teraz mamy chyba 8 czy 9 bo co kilka m-cy wymieniamy. Jedynym minusem jak dla mnie jest to, że motyw szybko się ściera. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny Smyk.
    Mój maluch jak był na etapie smoków uwielbiam symetryczny z Canpola ze świecącym w ciemności uchwytem. Tani i skuteczny uspokajacz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sliczny:) u nas smoczek zdal egzamin po zakonczeniu karmienia piersia w jakims 8 miesiacu

    OdpowiedzUsuń
  6. INFO: post o rajstopach W7 już jest na moim blogu -zapraszam:)
    POZDRAWIAM:)

    PS> Słodki MALUCH:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja Buba obyła się bez smoczka za to na cycu, dużo cycu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Smoczek wygląda bardzo ładnie, jest taki delikatny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!