Przejdź do głównej zawartości

BingoSpa, Kolagenowa kąpiel dla skórek i paznokci z żeń-szeń.

 BingoSpa, Kolagenowa kąpiel dla skórek i paznokci z żeń-szeń.


Miałam o tym produkcie napisać już wczoraj, ale organizowanie konkursu pochłania ostatnio sporo mojego czasu dlatego recenzja pojawia się dziś :).
 
Opis produktu ze strony bingosklep.com:
Kolagenowa kąpiel BingoSpa głeboko zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure.
Kolagen intensywnie nawilża i uelastycznia naskórek oraz regeneruje płytkę paznokcia czyniąc go jednocześnie podatnym na zabiegi.
Wyciąg z korzenia żeń - szenia stymuluje odnowę naskórka, przywracając skórze równowagę fizjologiczną.
Regularne stosowanie kapieli BingoSpa zapewnia paznokciom zdrowy wygląd i doskonały połysk.
Cena: 14 zł / 300 g























Skład: Sodium Chloride, Sodium Hydrogen Carbonate, Fertilizel Urea, Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, Collagen, Propylene Glycol, Amber Extract, Panax Ginseng Extract, Mel Extract, Parfum, Aqua, CI 42080.

Sposób użycia:






















Moja opinia:
Kolagenowa kąpiel dla skórek ma formę dosyć grubego proszku w niebieskim kolorze, który po rozpuszczeniu barwi wodę i nadaje jej delikatny zapach. Produkt zamknięty jest w wygodnym, plastikowym słoiczku opatrzonym etykietami. W instrukcji podana jest proporcja 100 ml ciepłej wody - 1 łyżeczka preparatu. Dla mnie to troszkę za mało, dlatego zawsze mieszałam sobie 300 ml wody z 3 łyżeczkami preparatu. Produkt nawet przy takim stosowaniu jest dosyć wydajny.

Producent zaleca moczenie paznokci przez 5 minut. Po tych pięciu minutach paznokcie są jakby zrelaksowane :). Serio! To jak moczenie zmęczonych stóp w ciepłej wodzie z dodatkiem dobrej, aromatycznej soli. Wpływ kąpieli na skórki nie jest dla mnie czymś odkrywczym, czymś co zwala z nóg - taki sam efekt można uzyskać mocząc paznokcie w ciepłej wodzie z dodatkiem mydła. Chociaż muszę tutaj przyznać, że praktycznie nigdy nie mam problemu ze skórkami. To co zauważyłam i co jest dla mnie chyba największym plusem tego produktu to wpływ na elastyczność paznokci. Jest to super sprawa, zwłaszcza dla osób o paznokciach kruchych i łamliwych. Z pewnością ten zabieg ułatwia przeprowadzenie kolejnych etapów manicure. Kąpiel do skórek nie podrażniła moich dłoni, nie wywołała pieczenia - na początku troszkę się o to martwiłam, gdyż moje dłonie są bardzo delikatne i źle reagują na detergenty (tutaj w składzie np. Sodium Lauryl Sulfate). Mimo obecności niezbyt przyjaznych środków nic złego się jednak nie wydarzyło :).

Uważam ten produkt za fajny, gadżet o dobrym działaniu, nie jest to jednak produkt niezbędny w mojej kosmetyczce :).

Znacie, lubicie ten kosmetyk?



Komentarze

  1. mam identyczne przemyślenia co do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się, ciekawy produkt, jeszcze czegoś takiego nie miałam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.