wtorek, 26 marca 2013

Marcowy ShinyBox pod lupą!

Marcowy ShinyBox pod lupą!

Już wczoraj na blogach roiło się od postów związanych z marcowym ShinyBox. Ja jak zwykle spóźniona przychodzę do Was ze swoimi przemyśleniami dopiero dziś.
Jest to mój pierwszy raz kiedy otrzymałam do domu świeżutkie pudełeczko, wcześniej udało mi się zdobyć pudełeczko archiwalne (listopadowe) dzięki kodowi z akcji na portalu Vinted.
Moja ciekawość rosła z dnia na dzień  a wczoraj odebrałam z rąk kuriera dwa marcowe pudełka, najbardziej ucieszył mnie fakt, że kosmetyki się nie powtórzyły :).


Masełka do ciała od Delia Cosmetics.

Mi trafiło się masło nawilżające z ekstraktem z białego ryżu oraz orzechowe, brązująca. Obu jestem równie ciekawa, ale muszę spokojnie poczekać na swoją kolej - nie ma z tym problemu, gdyż data ważności przypada na 2015 rok.
Słoiczki prezentuję się bardzo ładnie a ja nie miałam wcześniej okazji używać kosmetyków do ciała tej firmy dlatego ten produkt oceniam na +. Według SinyBox 160 ml tego masełka kosztuje 11 zł. Wydaje mi się, że wycena jest w porządku, w tych słoiczkach mamy jednak 200 ml więc koszt to w przeliczeniu 13,75zł.


Drugim produktem, który mogliśmy znaleźć w marcowym pudełko jest maseczka pure nature od Oriflame. Mi trafiła się maseczka w zielonym opakowaniu - nawilżająca oraz w żółtym - złuszczająca. Z tych produktów również jestem zadowolona, gdyż staram się jak najbliżej poznać produkty Oriflame a każdy używany kosmetyk coraz bardziej mnie do tego zbliża. Cena katalogowa tego produktu to tak jak podaje ShinyBox 20 zł.


Kolejny produktem od Oriflame jest pomadka Triple Core Trend Edition.
Mi trafił się odcień Berry Vogue, który zamierzałam zakupić oraz Catwalk Red.
Chociaż dla niektórych opakowania tych szminek są kiczowate to na mnie nie robią złego wrażenia. Pomadki bardzo ładnie pachną, a ich aktualna cena katalogowa to 9,90 a nie tak jak wskazuje ShinyBox 35zł.


Maleństwa ze zdjęcia poniżej to przeurocze miniaturki lakierów O.P.I. Mimo, że mają jedynie po 3,75 ml cieszą ogromnie :)! Zwłaszcza, że nigdy wcześniej nie miałam przyjemności malować pazurków lakierami tej firmy. Cena pełnowymiarowego lakieru tej firmy to o. 42 zł za 15 ml. Za miniaturkę w przeliczeniu wychodzi 10,50 zł. Możemy również policzyć to w inny sposób, za zestaw 4 miniaturek zapłacimy 69 zł więc koszt jednego lakieru o takiej pojemności to 17,25 zł - moim zdaniem ten przelicznik jest właściwszy :).


Cienie Color Tattoo 24 to już ostatni produkt z tej edycji Shiny Box. Mi trafiła się czerń oraz fiolet. Jestem z tych kolorów zadowolona, ale nie obraziłabym się aby jeden z nich wymieniono na jakiś jaśniejszy :).
Cena jaką podaje ShinyBox to 25 zł z czym ja się mniej więcej mogę zgodzić.


Podsumowanie:


1. OPI miniaturka lakieru do paznokci 17,25 zł.
2. Oriflame pomadka Triple Core Trend Edition 9,90 zł.
3. Maybelline Color Tattoo 25 zł.
4. Oriflame Maseczka do twarzy Pure Nature 20 zł.
5. Delia Masło do ciała Dermo System 13,75 zł.
Razem: 85,90 zł

Mi te pudełeczka bardzo przypadły do gustu, a jakie jest Wasze zdanie?

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajna zawartość pudełeczka :) Lakiery są super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo udane te pudełeczka , świetne są cienie oraz maseczki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również pudełeczka przypadły do gustu, byłam bardzo zadowolona, gdy po ciężkim dniu na uczelni, dostałam taki prezencik i to podwójny :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi zawartość bardzo się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiłam małą próbę i troszeczkę się rozczarowałam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Super dwa pudełka w jednym miesiącu?
    tez bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!