Przejdź do głównej zawartości

Jedwab pod prysznic BingoSpa


Jedwab pod prysznic BingoSpa.



Jako jedna z wielu blogerek otrzymałam do testów produkty BingoSpa w ramach współpracy kwartalnej
Dziś opiszę Wam kolejny z nich. 


Opis produktu ze strony bingosklep.com:



Jedwab BingoSpa pomaga zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość - skóra staje się przyjemna w dotyku i nadjedwabiście gładka i urokliwie pachnąca. Aminokwasy wchodzące w skład jedwabiu wnikają do wnętrza wierzchniej warstwy skóry, zwiększając i utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący).


Polipeptydy - również będące składnikiem jedwabiu BingoSpa - posiadają silne właściwości błonotwórcze, tworzą cienki film ochronny na powierzchni skóry hamując utratę wody transepidermalnej.


Aktywne składniki mleczka pod prysznic BingoSpa to również algi - Fucus, Nori, Wakame i Laminaria zawierające wiele kluczowych składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek skóry: aminokwasy, cukry i sole mineralne a szczególnie jod, stymulują ogólny metabolizm i powodują wzrost wymiany osmotycznej przyczyniając się do zmniejszeniu objawów cellulitu.

Cena:
300ml / 9,90 zł

Skład:


Jak pisałam przy poprzedniej recenzji w tym kwartale jestem z kosmetyków BingoSpa zadowolona dużo bardziej. 

Jedwabne mleczko pod prysznic również mnie nie zawiodło. Nie jest to w sumie nic co zaskakuje czy zachwyca, ale uważam je za bardzo dobry żel pod prysznic w przystępnej cenie:). 

Zacznę od wad tego kosmetyku, gdyż nie jest ich dużo - jednak ciężko przejść obok nich obojętnie.

Największą i chyba jedyną wadą tego produktu jest opakowanie! 
Plastikowa butelka, nieodporna na wgniecenia, niewygodna. Pod prysznicem lubi wyślizgiwać się z dłoni, gdy przez przypadek ją ściśniemy pozostają wgniecenia.
Kolejną zmorą są papierowe etykiety, które odklejają się i odbarwiają pod wpływem wody. Takie opakowanie nie wygląda estetycznie i nie zachęca.
I moim zdaniem najgorsze - nakrętka i otwór przez, który wydobywa się mleczko.
Nakrętka jest niewygodna, ciężko ją odkręcić mokrą dłonią natomiast otwór jest zbyt duży przez co często wylewamy zbyt wiele kosmetyku. Idealnym rozwiązaniem byłaby tutaj pompka, którą możemy spotkać w innych kosmetykach od BingoSpa.

Jeżeli chodzi o samo stosowanie jedwabnego mleczka pod prysznic i jego efektów to nie mam żadnych zastrzeżeń.

Produkt bardzo dobrze się pieni dzięki czemu jest wydajny. Świetnie oczyszcza skórę. Ma dosyć wyraźny zapach, który przypomina aromat płynów do płukania jednak uważam, że jest przyjemny i zupełnie mi nie przeszkadza. Skóra po kąpieli jest miękka, przyjemna w dotyku i niesamowicie gładka. Zauważyłam również większe nawilżenie w okolicach, które dotąd często były przesuszone. Jedwabne mleczko pod prysznic nie wywołało u mnie żadnych podrażnień mimo iż jestem posiadaczką wrażliwej skóry, skłonnej do zaczerwienień i reakcji alergicznych.

Jakie są Wasze doświadczenia z tym produktem?
Macie swoje ulubione kosmetyki wśród szerokiej ofert firmy BingoSpa?




Komentarze

  1. bardzo gratuluję współpracy ja jescze nie mialam zadnego kosmetyku z bingo spa:)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję współpracy muszę przyznać że nie miałam żadnego kosmetyku z tej firmy ale rozejrzę się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię szampon ziołowy, który miała okazję ostatnio testować;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurce, ciekawie brzmi. też mam miejsca na ciele, które nie chcą się dostatecznie nawilżyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam raz jakieś serum algowe z Bingo i bardzo mi przypadło do gustu

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.