Przejdź do głównej zawartości

Oriflame - Tusz do kresek Very Me Clickit Blue


Oriflame - Tusz do kresek Very Me Clickit Blue

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z dwóch kosmetyków Oriflame, które ostatnio znalazły się w moim posiadaniu.  Muszę przyznać, że jest to moja pierwsza przygoda z kolorówką od tej firmy. Jesteście ciekawe jakie są moje wrażenia?

Mimo choroby nie mogłam powstrzymać się od przetestowania niebieskiego tuszu do kresek, mam eyeliner w podobnym kolorze z Inglota, który był dla mnie numerem 1. Dlaczego "był"? Tusz do kresek z Oriflame przesunął go na dalsze miejsce!

Na kolorze nie będę się skupiała, gdyż jest to jedynie kwestia gustu. Oczywiście do wyboru poza blue dostępne są również inne barwy: Black, Grey i Green. Co uważam za ogromny plus to to, że kolory w katalogu nie odbiegają znacznie od tych faktycznych. 



Za co tak bardzo polubiłam tusz do kresek od Oriflame?
Dzięki wąskiemu pędzelkowi bez problemu można narysować estetyczną kreskę co w moim wypadku było zwykle nie lada wyzwaniem. Za każdym razem musiałam ją poprawiać, zmywać, dorysowywać - tym razem udało się za pierwszym pociągnięciem co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.


Tusz do kresek, który mam przyjemność posiadać nie rozmazuje się a kolor nie blaknie nawet po całym dniu! Kolejną cechą, która do mnie przemawia jest cena (w obecnym katalogu Tusz do kresek Very Me Clickit kosztuje 11.90 zł.!). Poniżej możecie zobaczyć jak tusz prezentuje się z pomalowaną powieką oraz delikatnie wytuszowanymi rzęsami. Ja jestem bardzo zadowolona z efektu, który osiągnęłam bez żadnego wysiłku.


Poza tuszami do kresek Very Me Clickit dostępne są również błyszczyki w 5 kolorach (11,90) i konektor (3,50) dzięki, któremu możemy złączyć razem dwa ulubione Very Me Clickit. 
W obecnym katalogu przy zakupie dwóch kosmetyków Clickit konektor otrzymamy gratis! 

Uważam, że naprawdę warto więc jeżeli jeszcze nie posiadacie swoich Clickit pędźcie czym prędzej do Waszej konsultantki, gdyż obecny katalog obowiązuje tylko do 24 lutego! 

Jeżeli nie robiłyście jeszcze zakupów w Oriflame lub chcecie uzyskać świetny rabat, którego być może nie oferuje Wam wasza konsultantka zapraszam do kontaktu ze mną!

Jeżeli któraś z Was ma ochotę zostać konsultantką Oriflame zapraszam do kontaktu z Panią Magdaleną Achtelik: magdalena_achtelik@gazeta.pl


A jak Wy się czujecie? Czy grypa dopadał również Was?




Komentarze

  1. swego czasu miałam bardzo podobny eyeliner, tylko że z Avonu :) niestety rzadko go używałam (bo na co dzień preferuję naturalne koloru), więc szybko wysechł :(. Oby Twój był częściej "eksploatowany" :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, że nie zdąży wyschnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz przecudny kolor tęczówki, a barwa eyelinera się super z nim zgrywa :) Ja bym raczej wybrała wersję gray lub black, bo niebieskie kolorki raczej u mnie się nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się,że jesteś z tuszu zadowolona :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magdalena Achtelik
    Lider Klubu Oriflame
    Tel.665-279-165
    E-mail:magdalena_achtelik@gazeta.pl
    www.my.oriflame.pl/twojsukces
    http://www.facebook.com/OriTwojSukces

    OdpowiedzUsuń
  5. "Na żywo" niestety wyglądają troszeczkę inaczej, są bardziej blade, szarawe niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie ta kreska podkreśla kolor Twoich oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wolę klasyczną czerń. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiele osób mówiło że linery z tej serii są dobre :) może się skuszę na czarny :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne wygląda , efekt jest naprawdę super;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ś\wietny kolor :) niestety mi nie pasuje taki kolor ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog ;)
    Zapraszam do nas. Nowy post, czekam na pozytywne komentarze :**
    http://inspireeed.blogspot.com/2013/02/nartyy.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałąm go kiedyś i starczył mi tylko na kilka marnych razy ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow jakie masz piękne oczy ;D Fajny ten tusz do kresek , niewiem czy posiadasz ale w biedronce były dostępne takie eyeliner z Bell , ja zakupiłam złoty i jest prześwietny naprawde , gdybym miała lepszy dostęp do oriflame to pewnie i na ten bym sie skusiła :)
    zapraszam do siebie i pozdrawiam ciepło ;)
    napewno jeszcze zajrzę bo blog w moim guscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję - tak jak już wcześniej pisałam niestety nie wyglądają tak w rzeczywistości :). Posiadam eyeliner Bell czarny i kompletnie nie jestem z niego zadowolona :( Czerń jest piękna i bardzo nasycona, ale niestety kompletnie nie potrafię się nim posługiwać :(.

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie się prezentuje na powiece!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam te eyelinery, mam na razie 3 kolory :) Długo się trzymają na powiece co jest dużym plusem. Niestety fioletowy kolor w rzeczywistości jest różowy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem mocna w eyelinerach wygląda bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. swietna recenzja i masz do tego dryg, super

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.