czwartek, 28 lutego 2013

Olejki Zapachowe od Pachnącej Szafy


Olejki Zapachowe od Pachnącej Szafy.

Co prawda produkty od Pachnącej Szafy do testów otrzymałam już dosyć dawno. Umieściłam już opinię o wspaniałych dyfuzorach oraz uroczych zapachowych saszetkach. Olejków w mojej przesyłce znalazło się aż 11 a ich dokładne przetestowanie wymagało sporo czasu.


Każdy z olejków okazał się być niezwykle wydajny. Już kilka kropel dodanych do wody i rozgrzanych przez płomień świeczki okrywa nasze mieszkanie przyjemny zapachem na długi czas. 
Każda wersja zapachowa podbiła moje zmysły, są to aromaty świeże, żywe i poruszające wyobraźnię.

Przez okres świąteczny bardzo często gościł u mnie olejek o zapachu pomarańczy w duecie z cynamonem. Jeszcze teraz często mieszam ze sobą te dwa aromaty aby poczuć magię zeszłorocznych świąt. Wzbudzają one we mnie poczucie bezpieczeństwa i w pewien sposób zmuszają do refleksji. 

Na co dzień o poranku bardzo lubię sięgać po trawę cytrynową lub grapefruit. Są to aromaty chyba najbardziej żywe, świeże i pobudzające. Czuję, że poniekąd dodają mi siły i energii.

Na romantyczne wieczory świetnie sprawdza się natomiast dzika orchidea - ten zapach ma w sobie coś niesamowitego. 
To mój ulubiony olejek, jego aromat jest niezwykle tajemniczy, pobudzający zmysły i romantyczny.

Na imprezy - doskonały olejek Antitabac. Skutecznie zwalcza nieprzyjemny zapach dymu papierosowego. Aromat olejku jest niedrażniący, bardzo ładny - delikatnie perfumowany.
 Lubię używać go również na co dzień, gdyż zapach bardzo przypadł mi do gustu.

Lawenda to ulubiony zapach mojej Mamy - w jej pokoju czuć spokój, przyjazną atmosferę i ciepło.

Wanilia i róża to olejki, które świetnie sprawdzały się podczas kąpieli. Po zapaleniu świeczki w kominku po łazience unosił się przyjemny, odprężający zapach. Oba aromaty są według mnie bardzo kobiece.

Lilia wodna i kwiaty polne - olejki na chwilę refleksji, idealne w towarzystwie dobrej książki.


Po przygodzie z olejkami od firmy Pachnąca Szafa mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że już raczej nie sięgnę po inne aromaty do kominka :). Żaden z zapachów mnie nie zawiódł, do każdego z nich na pewno jeszcze nie raz z przyjemnością powrócę.

Gorąco Polecam!


11 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię olejki :) Kiedyś w gazecie przeczytałam, że na koncentracje przy nauce najlepiej sprawdzi się olejek różany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam olejki juz od dobrych paru lat:) Ja narazie kończę swój jabłko-wanilia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grapefruit, fuuuj...nie cierpię tego zapachu. Ale resztę z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy jeszcze nie stosowałam takich olejków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm oj kusisz mnie<3 Kocham Pachnącą Szafę:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Co będzie lepsze olejki czy saszetki zapachowe?

    OdpowiedzUsuń
  7. Do aromatyzowania pomieszczeń jak najbardziej olejki. Wybór zapachów jest ogromny a aromat utrzymuje się długo :) Saszetki są dobre gdy chcemy mieć pachnące ubrania, lub do szafki z ręcznikami, pościelą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!