Przejdź do głównej zawartości

Olejki Zapachowe od Pachnącej Szafy


Olejki Zapachowe od Pachnącej Szafy.

Co prawda produkty od Pachnącej Szafy do testów otrzymałam już dosyć dawno. Umieściłam już opinię o wspaniałych dyfuzorach oraz uroczych zapachowych saszetkach. Olejków w mojej przesyłce znalazło się aż 11 a ich dokładne przetestowanie wymagało sporo czasu.


Każdy z olejków okazał się być niezwykle wydajny. Już kilka kropel dodanych do wody i rozgrzanych przez płomień świeczki okrywa nasze mieszkanie przyjemny zapachem na długi czas. 
Każda wersja zapachowa podbiła moje zmysły, są to aromaty świeże, żywe i poruszające wyobraźnię.

Przez okres świąteczny bardzo często gościł u mnie olejek o zapachu pomarańczy w duecie z cynamonem. Jeszcze teraz często mieszam ze sobą te dwa aromaty aby poczuć magię zeszłorocznych świąt. Wzbudzają one we mnie poczucie bezpieczeństwa i w pewien sposób zmuszają do refleksji. 

Na co dzień o poranku bardzo lubię sięgać po trawę cytrynową lub grapefruit. Są to aromaty chyba najbardziej żywe, świeże i pobudzające. Czuję, że poniekąd dodają mi siły i energii.

Na romantyczne wieczory świetnie sprawdza się natomiast dzika orchidea - ten zapach ma w sobie coś niesamowitego. 
To mój ulubiony olejek, jego aromat jest niezwykle tajemniczy, pobudzający zmysły i romantyczny.

Na imprezy - doskonały olejek Antitabac. Skutecznie zwalcza nieprzyjemny zapach dymu papierosowego. Aromat olejku jest niedrażniący, bardzo ładny - delikatnie perfumowany.
 Lubię używać go również na co dzień, gdyż zapach bardzo przypadł mi do gustu.

Lawenda to ulubiony zapach mojej Mamy - w jej pokoju czuć spokój, przyjazną atmosferę i ciepło.

Wanilia i róża to olejki, które świetnie sprawdzały się podczas kąpieli. Po zapaleniu świeczki w kominku po łazience unosił się przyjemny, odprężający zapach. Oba aromaty są według mnie bardzo kobiece.

Lilia wodna i kwiaty polne - olejki na chwilę refleksji, idealne w towarzystwie dobrej książki.


Po przygodzie z olejkami od firmy Pachnąca Szafa mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że już raczej nie sięgnę po inne aromaty do kominka :). Żaden z zapachów mnie nie zawiódł, do każdego z nich na pewno jeszcze nie raz z przyjemnością powrócę.

Gorąco Polecam!


Komentarze

  1. Ja bardzo lubię olejki :) Kiedyś w gazecie przeczytałam, że na koncentracje przy nauce najlepiej sprawdzi się olejek różany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam olejki juz od dobrych paru lat:) Ja narazie kończę swój jabłko-wanilia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grapefruit, fuuuj...nie cierpię tego zapachu. Ale resztę z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy jeszcze nie stosowałam takich olejków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm oj kusisz mnie<3 Kocham Pachnącą Szafę:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Co będzie lepsze olejki czy saszetki zapachowe?

    OdpowiedzUsuń
  7. Do aromatyzowania pomieszczeń jak najbardziej olejki. Wybór zapachów jest ogromny a aromat utrzymuje się długo :) Saszetki są dobre gdy chcemy mieć pachnące ubrania, lub do szafki z ręcznikami, pościelą :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.