środa, 27 lutego 2013

Moja przygoda z Acne Killer!


Moja przygoda z Acne Killer!

Maseczki Acne Killer miałam przyjemność przetestować dzięki firmie LuxStyle.
Mimo iż nie walczę z trądzikiem to byłam chętna na wojnę z wągrami oraz drobnymi wypryskami.


Opis produktu ze strony LuxStyle:

Nowość prosto ze Stanów Zjednoczonych.
Nowa rewolucyjna maseczka oczyszcza Twoją skórę w zaledwie kilka minut!
Nienawidzisz trądziku i masz już dosyć marnowania pieniędzy na nieskuteczne terapie? Przestań z nim walczyć – wygraj tę walkę od razu korzystając z Acne Killer. Acne Killer to fenomen na amerykańskim rynku który usuwa trądzik w zaledwie kilka minut.
Nałóż jak każdą inną maseczkę – i natychmiast pozbądź się trądziku!
Acne Killer to rewolucyjna maseczka, która usuwa wypryski, zaskórniki, zanieczyszczenia skóry i powstrzymuje nadmierne wydzielanie łoju w zaledwie kilka minut. Nie tygodnie, nie dni, ani nie godziny a tylko minuty dzielą cię od pozbycia się trądziku!
Działa w zupełnie nowy sposób
Acne Killer dosłownie wysysa trądzik, zaskórniki oraz nadmiar łoju i bakterie które powodują stany zapalne skóry. Acne Killer nie działa powierzchownie – przeciwnie, eliminuje on trądzik w tych warstwach skóry, w których on powstaje.
Natychmiastowa poprawa dzięki usuwaniu zaczerwienień i podrażnień
Acne Killer usuwa brzydkie zaczerwienienia i blizny powodowane przez trądzik dzięki czemu twój wygląd polepsza się od razu!
Eliminuje martwy naskórek dla odświeżenia wyglądu
Acne Killer eliminuje również martwy naskórek z twojej twarzy. Po jego zastosowaniu twoja skóra staje się tak świeża jak nigdy dotąd.
Działanie zapobiegawcze
Zapomnij o powrocie trądziku – Acne Killer działa zapobiegawczo ponieważ zabija bakterie, które są odpowiedzialne za powstawanie trądziku. Acne Killer nie tylko oczyszcza skórę z trądziku ale zapobiega również jego nawrotowi.
Bezpieczne składniki pochodzenia naturalnego!
Przykładamy wielką wagę do Twojego zaufania w Acne Killer. W przeciwieństwie do terapii które podrażniają skórę, czy też leków, które mogą być powodem problemów Acne Killer jest stworzony tylko z bezpiecznych ziołowych składników.


Skład:
Aqua, deep Sea Mineral, Parfum.

Powiem szczerze, że obietnice producenta sprawiły, że miałam co do tego produktu naprawdę wygórowane oczekiwania. Zastanawia mnie jednak skład i nie rozumiem do końca w jaki sposób te maseczki działają.


Maseczki jak widać na zdjęciu powyżej mają czarny kolor. Ilość maseczki w saszetce bez problemu pozwala na pokrycie twarzy dosyć grubą warstwą kosmetyku. Nakładanie ich nie sprawia problemu, ładnie pachną i wyczuwalnie napinają skórę po zaaplikowaniu. Podczas trzymania ich na twarzy (ok. 30 minut) zauważyłam również przyjemne uczucie chłodu na skórze.

Niestety zrywanie maseczek nie jest już takie przyjemne. Nie przypomina ono ściągania zwyczajnej maseczki peel off a raczej bolesną depilację. Najgorszy był pierwszy raz - nie dałam rady ściągnąć jej z twarzy, ale na szczęście nie tak trudno było można zmyć maseczkę pianką oczyszczającą. Za każdym razem pozbywanie się maseczki z twarzy było coraz mniej bolesne - być może to zasługa wyrwanych przy poprzednich razach włosków. 
Jednakże jeżeli nie macie ochoty na takie przeżycia to polecam zmywanie maseczek.

Po każdorazowym zdjęciu maseczki moja twarz była zaczerwieniona, ale nie tak mocno jak się tego spodziewałam. Po zaaplikowaniu nawilżającego kremu i odczekaniu kilku minut stan mojej cery wracał do normy.

A jak z efektami?

I w tym momencie czuję się naprawdę zawiedziona. Owszem moja twarz stała się bardziej matowa i rozjaśniona, ale nic więcej... Wągry jak były tak i są, z wypryskami to samo. Mimo iż czekałam z nadzieją do ostatniej saszetki to po jej użyciu nadzieja prysła a pozostało jedynie rozczarowanie. Widziałam jednak sporo pozytywnych opinii na temat Acne Killer. 
Mnie osobiście i w teorii, i co później się okazało w praktyce nie przekonał skład tego produktu.
Moim zdaniem działanie kompletnie nie jest proporcjonalne do ceny produktu.

Gdyby ktoś jednak miał ochotę wypróbować tego mordercę na własnej skórze, to warto właśnie teraz, gdyż maseczki są w promocji :). Za 5 sztuk zapłacicie 40 zł (przed promocją 80 zł).




5 komentarzy:

  1. Intrygująca, szkoda,ze bez efektow :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale błotko na twarzy ;D Szkoda, że nie dał sobie rady z wągrami :(

    OdpowiedzUsuń
  3. mi na wagry nieznacznie pomogłą ,ale w minimalnym stopniu niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogli sobie darować 'parfum' w składzie ;-).

    Pozdrawiam i z przyjemnością dodaję do obserwowanych Malinową Koleżankę! :-)
    http://kosmetycznastudnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!