Przejdź do głównej zawartości

Acne Mask. Maseczka do cery tłustej, trądzikowej. Novaclear.


Acne Mask. Maseczka do cery tłustej, trądzikowej. Novaclear.

Jak już pewnie wiecie i ja wzięłam udział w akcji organizowanej na profilu firmy Novaclear. Do testów otrzymałam Acne Mask.


Opis ze strony www.novaclear.eu:


Maseczka do twarzy zalecana do Codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych.

Zawarty w Acne Mask Silicon Complex absorbuje nadmiar łoju, oczyszcza pory z obumarłych komórek i toksyn nadając skórze zdrowy i świeży wygląd. Inflacin® skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz zmiany zapalne na skórze.Kwas mlekowy odblokowuje pory i działa antybakteryjnie.


Sposób używania:

Przed użyciem wstrząśnij tubą. Umyj twarz Acne Cleanser, a następnie rozsmaruj Acne Mask i pozostaw na skórze twarzy na 10 minut. Zmyj maseczkę przy pomocy Acne Cleanser. Po osuszeniu skóry zastosuj Acne Cream. Maseczkę stosuj rano i wieczorem.



O tym co widać na pierwszy rzut oka.

Opakowanie.
Maseczka zamknięta jest w standardowej plastikowej tubce. Dodatkowo posiada kartonik. Na opakowaniu znajdują się niezbędne informacje, m.in.: skład, data przydatności, sposób użycia, opis produktu oraz pojemność - wszystko czytelne i w języku polskim. Produkt opakowany został bardzo estetycznie co wywołuje dobre pierwsze wrażenie. Niestety przyznam szczerze, że sama nie potrafiłam sobie poradzić z otwarciem tubki. Trzeba się troszkę namęczyć nawet przy zamykaniu, ale ma to też swoje plusy - kosmetyk jest dobrze zabezpieczony przed dziećmi (tylko nie wiem czy to celowy chwyt:)).

Wygląd maski.
Maseczka ma żelową konsystencję. Nie posiada koloru, jednak po zaschnięciu na twarzy staje się biała. Zapach nie jest mocny, ale niezbyt przyjemny jednak uważam, że można się do niego przyzwyczaić. Zauważyłam, że większość produktów o takim działaniu charakteryzuje się ostrym aromatem.


Działanie.
Maseczka bardzo dobrze się rozprowadza i dosyć szybko zasycha na skórze. Moja przygoda z nią musiała skończyć się już po pierwszej aplikacji. Dlaczego? Zaraz po nałożeniu maski na twarz czułam przyjemne uczucie chłodu, niestety po chwili skóra zaczęła mnie strasznie piec, po zmyciu maseczki pieczenie nie ustąpiło a twarz była bardzo czerwona i podrażniona. Szkoda, że nie pomyślałam o tym żeby najpierw przeprowadzić próbę na ręku, uniknęłabym w ten sposób nieprzyjemnych wrażeń. Musiała u mnie wystąpić reakcja alergiczna na któryś ze składników. Z racji, że ja nie byłam w stanie testować produktu dalej poprosiłam o pomoc mojego chłopaka i to właściwie jego opinię dziś Wam przedstawię.

Przy wysychaniu maseczka dosyć mocno ściąga skórę. Obserwując skórę mojego mężczyzny zauważyłam, że po każdym użyciu jego twarz była w dużo lepszej kondycji, stawała się wyraźnie bardziej promienna i rozjaśniona. Wyglądała zdrowiej. Maseczkę zmywa się bardzo łatwo za pomocą jakiegokolwiek żelu czy pianki do mycia twarzy. Produkt nie wysusza nadmiernie skóry, łagodzi podrażnienia oraz pomaga w gojeniu się ranek. Cera w strefie "T" wyraźnie mniej się świeci. Daje uczucie odświeżenia a po jej użyciu skóra wygląda lekko, jest gładka i przyjemniejsza w dotyku. Po aplikacji skóra ma ładniejszy, bardziej wyrównany koloryt.

Skład: 
Aqua, Silica, Benzyl Alcohol, Alcohol, Xan­than Gum, Triethanolamine, Disodium EDTA,Lactic Acid,Tocopheryl Acetate, PEG-12 Glyceryl Distearate, PEG-23 Glyceryl Distearate,Mannitol, Lecithin,Methylparaben,Sphingolipids.

Cena: 
ok. 40-50 zł / 50 g

Jak u Was sprawdziły się produkty od NovaClear?


Komentarze

  1. Uwielbiam tą maskę. ;D Robi z moją twarzą rewelacje. ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie często maseczki pieką w okolicach płatków nosa. tą maseczkę mam od niedawna i muszę powiedzieć, że jak na razie jest bardzo ok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dobra maska do twarzy, u mnie tez się sprawdziła.. jedynie straszna w niej jest cena...

    OdpowiedzUsuń
  4. używałam go , i pomógł mi bardzo , choć cena nie jest zadowalająca ale cena idzie w parze z jakością;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam nie używałam ale cena mnie szokuje :) nie wiem czy bym się skusiła .. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety potrzebuję korektora na codzień... Tak, essence w niebieskim opakowaniu też jest antybakteryjny, ale zarówno ten, jak i Synergen, były o wiele gorsze od Eveline. Art Scenic co prawda nie ma antybakteryjnego działania, ale dużo lepiej kryje i lepiej się nakłada, tamte były jakby "tępe", a ten jest taki kremowy, delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja do zasuszania krostek, na noc używam Sudomaxa, który niestety, ale już mi się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak widzę działanie ma dobre, ale trochę droga ta maska :)
    Szkoda że u Ciebie się nie sprawdziła , ale od tego się ma faceta żeby na nim testować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ten produkt podarowałam znajomemu który ma problemy z cerą. Nawet że sobie chwali

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!

Popularne posty z tego bloga

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!

Jacques Battini - Night Dream made with Swarovski elements. Recenzja zapachu rodem z piekła!
„Woń była niezwykle specyficzna, ostra jak dym, ale i słodkawa. [...] tak muszą pachnieć kwiaty na samym dnie piekła.” Kazimierz Kyrcz.
Opisanie tego zapachu to nie lada wyzwanie, gdybym miała zrobić to krótko i zwięźle to odniosłabym się właśnie do słów z książki ,,Efemeryda".
Jacques Battini to francuska marka perfum. ,,Jacques Battini urodził się w 1948 r na Korsyce w rodzinie cenionego perfumiarza i od wczesnej młodości towarzyszyło mu marzenie, aby odnaleźć prawdziwe piękno. Kiedy skończył 18 lat wyruszył w swoją wielką podróż dookoła świata, która już na zawsze miała odmienić jego życie. Nie bacząc na wojny, epidemie i przeciwności losu, odwiedził wiele krajów: Indie, Polinezję, Oceanię, Tajlandię, Amerykę Południową i zdał sobie sprawę, że prawdziwe piękno skrywa każda kobieta. Kiedy po latach wrócił na ukochaną Korsykę, Jacques postanowił stworzyć coś unikalnego i niezapomniane…

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?

Quickmax - odżywka do rzęs i brwi za niemałe pieniądze. Czy warta chociaż złotówkę?Odżywkę quickmax otrzymałam już dosyć dawno od firmy LuxStyle . Regularna cena tej odżywki to 250 zł, obecnie jest na nią promocja (cena aktualna 150 zł). Spodziewałam się po tej odżywce wiele. Producent obiecuje, że nasze rzęsy i brwi staną się: 1. Wyglądające na bajecznie długie
2. Wyglądające na bajecznie pełniejsze
3. Bajecznie wyraziste
Ponadto na stronie LuxStyle możemy znaleźć takie informacje:
Wyobraź sobie! W ciągu tylko jednego tygodnia, zaczniesz widzieć różnicę z QuickMax
Klinicznie udowodnione działanie na wszystkich kobietach
Niezależne badania kliniczne wykazały, że wszystkie kobiety które używały QuickMax rozwinęły zauważalnie dłuższe, grubsze i o wiele piękniejsze rzęsy i brwi. Jest świetny dowód na to. Unikalna, opatentowana formuła została rozwinięta przez naukowców którzy wiodą prym na polu badań kosmetycznych.
Na stronie znajdziemy oczywiście jeszcze więcej obietnic i informacji o tym p…

Lovely, Color Wear Long Lasting. Pomadki w kredce, moja recenzja.

Lovely, Color Wear Long Lasting. 




Pomadki w pisaku z Lovely testuję od czerwca, są one nadal dostępne w sprzedaży a ich cena w Rossmannie to 7,49 zł. Czy w takiej cenie da się kupić dobry produkt do ust?  Jak już wiele razy udowodniono tanie nie zawsze znaczy złe. Ta zasada działa również w drugą stronę, co często okazuje się bolesne dla naszego portfela.