niedziela, 30 września 2012

Kto powiedział, że to blog jedynie kosmetyczny? Lumpeksowy szał :)


 Lumpeksowy szał :)

Zdradzę Wam dziś, że nie tylko kosmetyki, kulinaria i zwierzęta skradły moje serce, posiadam również bzika na punkcie Ciucholandów :)

"Second Handy", "Ciucholandy", "Szmateksy", "Lumpeksy", "Sklepy z odzieżą używaną" - jedno miejsce a tak wiele nazw.

Oglądając różne blogi i kanały na YouTube, ucieszył mnie fakt, że Polki przestają się wstydzić (brzydzić?) sklepów z odzieżą używaną.

Jestem tak ogarnięta szałem kupowania używanych ubrań za grosze, że ciężko mnie zadowolić jakimkolwiek zakupem w nowym sklepie. 


Ponad połowa zawartości moich szaf pochodzi właśnie z Second Handów!

Na jakie firmy (lub pod-marki) najczęściej trafiam?
Next, H&M, Orsay, River Island, Papaya, Atmosphere, Dorothy Perkins, Mark & Spencer, Fishbone, Cubus...


Ile kosztuje mnie średnio jedna sztuka?
2-15zł.

Dodam jeszcze, że większość ubrań, które trafiają w moje ręce jest nowych, często z metkami :)


Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? 
Robicie zakupy w "Lumpeksach"?



13 komentarzy:

  1. ja bardzo lubie lumpeksy:) tanie, markowe rzeczy za "grosze":))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy nie mogę znaleźć takich fajnych rzeczy ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście.. Czasami można trafić na tak wspaniałe rzeczy, że szczena opada. A płaci się grosze. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam lumpeksowe zakupy:) tanio, a jakie rzeczy można znaleźć!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam! już nie raz kupiłam na prawde fajne ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ciężko mam znaleźć coś fajnego, a lumpeks, w którym często kupuję, jest otwarty tylko w wybrane dni tygodnia i w wybrane godziny, zależy ile mają towaru :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam lumpki masę rzeczy mam z sh :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi czasami zdarza się coś fajnego wypatrzeć :)
    Polecam te mniejsze, osiedlowe sh, tam są o wiele ciekawsze rzeczy, niż w tych wielkich lumpeksach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię bardzo chodzić ale zawsze coś fajnego wygrzebie dla synka i męża a dla mnie nie:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie potrafię, ale mam szwagierki, które zawsze coś fajnego dla mnie znajdą, dobrze, ze nosimy różne rozmiary.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też uwielbiam second handy, głównie z tego względu, że można tam wyszperać rzeczy jakich nie ma nigdzie indziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie też się nad tym zastanawiam, chociaż fakt jest taki, że rzeczywiście po kilku zastosowaniach przestała być taka czerwona... Ale jednak skóra co by nie było sama z siebie też się regeneruje.

    OdpowiedzUsuń
  13. W mojej miejscowości nie ma lumpeksów. i bardzo żałuje, można tam znaleźć świetne rzeczy. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie formy aktywności na moim blogu. Każdy szczery komentarz daje mi mnóstwo siły i całą masę radości!